REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
W Poznaniu w pierwszym sparingu Widzew lepszy od mistrza
 
Sobota, 18. czerwca 2022, godz. 15:25

Na płycie głównej stadionu przy ul. Bułgarskiej w Poznaniu w meczu kontrolnym doszło do sporej niespodzianki, gdyż łódzki beniaminek pokonał aktualnego mistrza Polski Lecha 2:1 (1:0). Wygrana gości była zasłużona, a zwycięstwo bardziej okazałe.

Spotkanie było rozgrywane bez udziału publiczności w upale i podczas obu części gry były przerwy na uzupełnienie płynów. Gra w takich warunkach była dobrym testem zwłaszcza dla poznaniaków, którzy przecież w rewanżowym meczu I rundy eliminacji Champions League 12 lipca w Azerbejdżanie z Karabachem Agdam mogą trafić na wyższe temperatury.
REKLAMA


Mistrzowie grali bez kilku reprezentantów, ale przecież chcieli się pokazać z jak najlepszej strony przed nowym sztabem szkoleniowym, choć formalnie do protokołu sparingu wpisani byli jako trenerzy Dariusz Dudka i Maciej Kędziorek.

Na wszelki wypadek media stolicy Wielkopolski przypominały, że w ostatni podobnym sprawdzianie w 2019 roku w Opalenicy Lech pokonał piłkarzy Widzewa aż 3:0. Tym większe zaskoczenie sobotnią konfrontacją, w której beniaminek był wyraźnie lepszy od mistrza. Choć łodzianie też grali bez mającego problemy zdrowotne Marka Hanouska, a reprezentant Bułgarii Bożidar Czorbadzijski jeszcze nie dołączył do ekipy trenera Janusza Niedźwiedzia.

Przed przerwą widzewiacy grali jedenastką, w której debiutował tylko stoper Mateusz Żyro (grający z nr 27). Łodzianie rozpoczęli bez respektu wobec faworyta. Już w 11 minucie w  pole karne z prawej strony wpadł Karol Danielak i strzałem przy słupku zaskoczył debiutującego w Lechu ukraińskiego bramkarza Artura Rudko. W pierwszej połowie zwłaszcza prawa strona gości prezentowała się dojrzale. Akcje Stępiński – Danielak – Terpiłowski były groźne, szybkie i płynne.

Po jednym z ataków łodzianie wywalczyli w 19 minucie korner, po którym z kontrataku czołowy piłkarz ekstraklasy Portugalczyk Joao Amaral był bliski wyrównania. W 27 minucie, po pierwszym rogu Lecha piłka odbiła się od porzeczki widzewskiej bramki, ale Henrich Ravas zachował czyste konto do przerwy i nawet zbytnio się nie napracował. 

Końcówka pierwszej połowy była zdominowana przez gości, a klarowne okazje bramkowe mieli Dominik Kun w 35, Fabio Nunes w 40 oraz Ernest Terpiłowski w 43 minucie, a po kornerze także Żyro.

Po przerwie obie drużyny dokonały zmian w składach. Miedzy innymi już 46. minucie po raz pierwszy w drużynie RTS zagrali w oficjalnym meczu Wasyl Łytwynienko (nr 72), Serafin Szota (nr 5) oraz Juljan Shehu (nr 15). Kiedy w 51 minucie wyrównał Norbert Pasławski, wykorzystując brak zgrania z obrońcami ukraińskiego bramkarza przy dalekim podaniu z głębi pola, wydawało się, że poznaniacy przejmą inicjatywę. Zwłaszcza, że aktywnością imponował Adriel Ba Loua.

Tymczasem po nie najlepszym początku drugiej połowy zespół beniaminka znów miło zaskoczył nie tylko zmianami pozycji na jakich zwykle grywali poszczególni łodzianie. Już w 58 minucie po kornerze z prawej piłkę główkował Żyro i bramkarz Filip Bednarek nie poradził sobie ze słupkiem i piłką i Widzew objął znów prowadzenie.

Goście znów na nastawiali się na obronę korzystnego wyniku, a z całą „bezczelnością” atakowali nadal. Dwie świetne okazje bramkowe w 65 i 68 minucie zmarnował Kristoffer Hansen, jedną w 66 minucie Bartłomiej Pawłowski, a ostatni silny strzał meczu oddał w 86 minucie Paweł Zieliński. 

Występ łodzian w Poznaniu był bardzo udany, co pozwala mieć nadzieje, że plany „ spokojnego utrzymania się w ekstraklasie” są uzasadnione. Piłkarze beniaminka potwierdzili, że mają potencjał na stworzenie zespołu, który będzie walczył bez kompleksów nawet z potentatami PKO Ekstraklasy. Aż szkoda, że kolejne sparingi Widzew zagra z rywalami spoza najwyższego szczebla rozgrywek. Kolejnym rywalem łodzian w meczu kontrolnym w sobotę, 25 czerwca, będą pierwszoligowcy GKS Tychy.

Lech Poznań – Widzew 1:2 (0:1)

Gole: Norbert Pacławski 51 – Karol Danielak 9, Mateusz Żyro 58 minuta.

Lech (I połowa): Rudko – Pereira, Czerwiński, Milić, Rebocho – Sykora, Ramirez, Murawski, Amaral, Velde – Ishak. II połowa: Bednarek – Kornobis, Olejnik, Pingot (Tudruj), Douglas – Ba Loua, Gogół, Czekała, Pacławski, Wolski – Sobiech.

Widzew: Ravas (46, Łytwynenko) – Stępiński (46, Szota), Żyro, Kreuzriegler (72, Stępiński) – Danielak (72, Nunes), Lipski (46, Sheku), Kun (87, Lipski), Nunes (46, Zieliński) – Terpiłowski (46, Gołębiowski), Pawłowski (72, Montini) – Guzdek (46, Hansen).

Bogusław Kukuć