REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Drugi sparing i znów tylko honorowy gol Danielaka
 
Sobota, 22. stycznia 2022, godz. 17:18

W sobotę na boisku przy ul. Małachowskiego w Łodzi piłkarze Widzewa rozegrali drugi tegoroczny sparing z Chojniczanką. Podobnie jak przed tygodniem łodzianie przegrali. Tym razem  porażka z wiceliderem II ligi 1:2 (0:1).

Gole: Karol Danielak 78 – Michał Mikołajczyk 29, Artur Piąskowski 63 min.
REKLAMA


Widzew, I połowa: Wrąbel  - Stępiński, Nowak, Tanżyna – Zieliński, Kun , Hanousek, Villa, Nunes – Guzdek, Montini. II połowa: Reszka – Stępiński, Hanousek, Tanżyna (63, Dębiński), Gołębiowski – Zieliński (63, Owczarek), Chwałowski, Karasek, Danielak – Kita, Machałek.

Chojniczanka, I połowa: Lewandowski – Grolik, Byrtek Kasperowicz - Niepsuj, Czajkowski, Wolsztyński, Karbowy, Mikołajczyk – Mikołajczak, Klichowicz. II połowa:  Lewandowski (67, Sobolewski) - Olszewski, Bartosiak, Grobelny – Mazek, Cegiełka, van Huffel, zawodnik testowany, Trojanowski – Formela (78, Koniuszy), Piąskowski.

Piłkarze wicelidera zaplecza ekstraklasy nie rozpieszczają swych sympatyków skutecznością w zimowych sparingach. Łodzianie rozpoczęli silną jedenastką, w której w roli lewego wahadłowego wystąpił Fabio Nunes (Portugalczyk nie grał w pierwszym sparingu z Siarką). Więcej obiecaliśmy sobie po wysuniętej dwójce Guzdek-Montini. Tymczasem gospodarze oddali przed przerwa jeden celny strzał (w 20 minucie uderzenie Dominika Kuna obronił bramkarz Szymon Lewandowski). Ataki ekipy RTS były anemiczne, a kilka wolnych nie niosło poważniejszego zagrożenia.

Na domiar złego w 29. minucie zimujący na drugim miejscu drugoligowcy objęli prowadzenie. Po błędzie Patryka  Stępińskiego groźny strzał Jakub Wrąbel zdołał sparować, ale przy dobitce z bliska Michał Mikołajczyka bramkarz RTS już nie dał rady. Nieco aktywniejsi w budowaniu akcji ofensywnych byli Kun i Villanueva, ale i oni grzeszyli niecelnymi podaniami.

Już w przerwie trener Janusz Niedźwiedź dokonał siedmiu zmian, ale Tomasz Kafarski wymienił dziesiątkę piłkarzy pozostawiając tylko bramkarza. Defensywa Widzewa znów pozwoliła na dobitkę z bliska i w 63 minucie Artur Piąskowski (przed którym ostrzegałem w zapowiedzi meczowej) podwyższył prowadzenie Chojniczanki.

Niby łodzianie przyspieszyli nieco grę, ale przesadą byłoby twierdzić, że odmłodzony zespół osiągnął przewagę. Jest jednak faktem, że w 72 min Kacper Karasek pozwolił wykazać się nowemu bramkarzowi Sebastianowi Sobolewskiemu.

Dopiero w 78 minucie padł gol dla pierwszoligowców. Akcję zainicjował z głębi pola Stępiński, a sfinalizował mierzonym strzałem Karol Danielak. To jedyny widzewiak, który w tym roku strzelił po golu w obu sparingach. Remis był nawet realny, ale w 82 minucie po rogu łodzian desperacka i trudna interwencja bramkarza uratowała gości.

W sumie o udanym meczu kontrolnym może mówić tylko wicelider II ligi. Tym bardziej, że wygrał w tym roku obydwa sparingi, strzelając 6 goli. Ale ostrzegaliśmy, że do Łodzi przyjeżdża bramkostrzelny zespół, grający ofensywnie i bezkompromisowo.

Nie trzeba dodawać, że kibice łodzian wypatrywali zawodnika z numerem 77 na koszulce. Ale było oczywiste, że się Norweg Kristoffer Norman Hansen jeszcze się nie pojawił. Wiele wskazuje na to, że nowego widzewiaka zobaczymy w kolejnych sprawdzianach.
 
- Mogliśmy zobaczyć, jak radziliśmy sobie w nowym ustawieniu. Na grę w obronie poświęciliśmy tylko wczoraj trochę czasu, bo pracowaliśmy w ostatnich dniach nad innymi rzeczami, które chcieliśmy zrealizować w tym meczu. Jako sztab skupimy się na tych rzeczach, nad którymi pracowaliśmy w tym tygodniu, a co do ustawienia to mamy materiał, aby porozmawiać z zawodnikami, jak oni się czuli i gdzie widzimy braki w tym ustawieniu - ocenił po sparingu Janusz Niedźwiedź - Strzałów było niewiele, ale w samej końcówce mieliśmy kilka możliwości. Wystarczyło lepiej rozegrać kilka akcji, a stworzylibyśmy sobie dogodne sytuacje. To nie jest jeszcze czas na to, abyśmy już teraz ćwiczyli finalizację i strzelali na bramkę, bo zawodnicy ciężko pracują i dzisiaj gdybyśmy zrobili taki trening strzelecki, to mielibyśmy więcej kontuzji niż pożytku. Na to jeszcze przyjdzie czas, teraz wchodzimy w coraz większe obciążenia. W pierwszej połowie zabrakło mi trochę strzałów, bo są okazje, by oddać strzał, a tego nie robimy. Dopiero w drugiej połowie Karasek i Danielak zdecydowali się na strzały. Julka Letniowskiego na razie nie będziemy mieli do dyspozycji. Musimy poczekać, żeby określić, jak długo będzie trwała jego przerwa. Dopięcie transferu Hansena trochę trwało, czasem zdarzają się takie sytuacje, ale najważniejsze, że dołączył do nas kolejny zawodnik – zakończył trener RTS.

W najbliższy piątek ekipa RTS rozegra na boisku Łodzianki trzeci mecz kontrolny z Ruchem. Chorzowski drugoligowiec zwyciężył w sparingu w Krakowie Sandecję 5:3. Gole:  Daniel Szczepan 8, 30, Kacper Bąk 17, Patryk Sikora 42 i Filip Żagiel 90 min, a dla pokonanych Łukasz Zjawiński 13, Daniel Chmiel z karnych w 48 i 67 min. W sobotę, 29 stycznia, także przy Małachowskiego, widzewiacy podejmować będą w kolejnym sparingu KKS 1925 Kalisz. Drugoligowcy pokonali u siebie w meczu kontrolnym  czwartoligową drużynę Mieszka Gniezno 1:0, po golu Daniela Kamińskiego w 47 min. Grano 3x30 minut.  

 

Bogusław Kukuć