REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Już w piątek gra czwórka przegranych z poprzedniej kolejki
 
Piątek, 17. września 2021, godz. 06:10

Dziewiąta kolejka Fortuna I ligi rozgrywana będzie znowu od piątku do poniedziałku. Widzew (19 pkt) zmierzy się w niedzielę o godz.12.40 w tzw. telewizyjnym meczu w Tychach z tamtejszym GKS (14 pkt), który jeszcze w czwartek grał u siebie z Chrobrym Głogów zaległe spotkanie siódmej kolejki. Mecz ekipy RTS zapowiemy oddzielnie.

W piątek rozegrane zostaną dwa mecze, w których zmierza się cztery zespoły, które przegrały w poprzedniej kolejce. W Jastrzębiu tamtejszy GKS (6 pkt) zagra z Zagłębiem (5 pkt). Ewentualna porażka może skutkować pozostaniem w strefie spadkowej na dłużej. Zresztą obydwa te śląskie kluby w poprzednim sezonie też miały problemy (GKS był czternasty, a sosnowiczanie przedostatni). Wtedy w Jastrzębiu wygrali gospodarze 2:1, a nad Brynicą Zagłębie 3:0.
REKLAMA


W Rzeszowie Resovia (9 pkt) - na zdjęciu podczas meczu z Widzewem u siebie w poprzednim sezonie - podejmuje Miedź (15 pkt). Obie te drużyny wywalczyły więcej punktów na obcych boiskach niż u siebie. Goście nie przegrali żadnego wyjazdowego meczu, ale w ósmej kolejce w Legnicy zostali pokonani przez ŁKS, z którym w poprzednim sezonie zdobyli komplet punktów. Rzeszowianie po sensacyjnym zwycięstwie aż 3:0 przy Alei Unii, doznali porażki w Olsztynie ze Stomilem 2:4. Jednak mimo tego zapowiada się, że legniczanie nie wygrają, tak wiosną, gdy w Rzeszowie było 0:0.

W sobotę w „telewizyjnym meczu” w Łodzi ŁKS (14 pkt) zagra z Podbeskidziem (12 pkt). Te zespoły mają ambicje szybkiego powrotu do ekstraklasy, lecz zaliczyły już po dwie porażki. Ciekawostką jest fakt, że tegoroczni spadkowicze z Bielska-Białej są jedną z trzech drużyn bez wyjazdowej przegranej. Będzie to prestiżowa konfrontacja dwóch indywidualności zaplecza ekstraklasy łódzkiego Hiszpana Pirulo (4 gole) oraz Kamila Bilińskiego (współlidera strzelców – 5 bramek).
 
W sobotni wieczór na Suzuki Arenie w Kielcach faworytem jest Korona (22 pkt), ale wcale się nie zdziwię, gdy opór liderowi postawi Sandecja (13 pkt). Gości wyjazdami nie ma co straszyć, bo w Nowym Sączu nie byli jeszcze gospodarzami. W poprzednim sezonie kielczanie wygrali 1:0, ale w wiosennym rewanżu Sandecja zwyciężyła 2:1.

Niedziela będzie w cieniu wydarzenia w Tychach, gdzie o gra Widzew. W Opolu Odra (11 pkt) zmierzy się ze Stomilem (4 pkt). Pozornie faworytem są gospodarze, ale olsztynianie zaczęli punktować. Zamykający tabelę poprawili się zwłaszcza ofensywę. W poniedziałek i czwartek strzelili aż pół tuzina goli (z Resovią w Olsztynie 4:2, z Górnikiem w Polkowicach 2:2). W tej orgii skuteczności pomagają dwaj byli widzewiacy: Merveille Fundambu i Patryk Mikita. Zresztą w poprzednim sezonie były zaskakujące wyniki: w Olsztynie wygrała Odra 1:0, a w Opolu Stomil 2:1.

W Niepołomicach zagrają Puszcza (7 pkt) z Chrobrym Głogów (10 pkt). W minionych rozgrywkach podkrakowski klub wygrał dwukrotnie po 2:0. Współczujemy trenerom obydwu zespołów. Bowiem przegrały zaległe mecze siódmej kolejki, które nie powinni przegrać. Gospodarze wreszcie strzelili u siebie gola i prowadzili, ale Sandecja nie tylko wyrównała, lecz wygrała 2:1.

Goście w Tychach grali spotkanie, z którego zapach bezbramkowego remisu roznosił się na cały Śląsk. 100 sekund przed końcem głogowianie nie upilnowali Tomasa Malca, który po podaniu Łukasza Grzeszczyka zdobył zwycięską bramkę. Centymetr niższy od dwumetrowego bramkarza Konrada Jałochy 28-letni napastnik strzelił wcześniej gola w wygranym meczu z Zagłębiem. Zapewne ekipa RTS zrobi wszystko, by były król strzelców słowackiej ekstraklasy, mistrz Słowacji i Norwegii, zdobywca Pucharu Norwegii 2015, Szwecji 2017, Litwy 2018 i Łotwy 2019 nie skopiował czwartkowego wyczynu w niedzielnej konfrontacji z wiceliderem z Łodzi.

W zgoła odmiennych nastrojach przystąpią do poniedziałkowego meczu piłkarze Arki (13 pkt). W czwartek w Katowicach gdynianie jako pierwsi wygrali aż 4:2 przy Bukowej, choć beniaminek dwukrotnie prowadził 1:0 i 2:1. Do tego mecz, w którym Skra (8 pkt) za zgodą PZPN będzie gospodarzem zostanie rozegrany na stadionie przy Olimpijskiej w Gdyni (podobnie jak w poprzednim sezonie GKS Jastrzębie grało przy Piłsudskiego z Widzewem). Byłoby śmiesznie, gdyby beniaminek, który rozegrał dotąd wszystkie mecze poza Częstochową, powalczył tak skutecznie jak w Rzeszowie czy Głogowie, gdy wygrał po 1:0, albo przynajmniej tak, jak w Legnicy (1:1) czy Sosnowcu (0:0).

Kolejkę zamyka mecz beniaminków w Polkowicach, gdzie Górnik (7 pkt) podejmuje GKS Katowice (6 pkt). W poprzednim sezonie drugoligowym gospodarze zostali mistrzami, ale dwukrotnie Gieksa wygrała 2:0 i 2:1.

Program 9. kolejki Fortuna I ligi:
GKS Jastrzębie – Zagłębie Sosnowiec

piątek, 17 września, godz.18:00
Resovia – Miedź Legnica
piątek, 17 września, godz.20:30
ŁKS – Podbeskidzie Bielsko-Biała
sobota, 18 września, godz.12:40
Korona Kielce – Sandecja
sobota, 18 września, godz.20:30
GKS Tychy – Widzew
niedziela, 19 września, godz.12:40
Odra Opole – Stomil Olsztyn
niedziela, 19 września, godz.15:00
Puszcza Niepołomice – Chrobry Głogów
niedziela, 19 września, godz.18:00
Skra Częstochowa – Arka Gdynia
poniedziałek, 20 września, godz.18:00
Górnik Polkowice  – GKS Katowice
poniedziałek, 20 września, godz.20:30

Bogusław Kukuć