REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Efektowna łódzka premiera daje nadzieje fanom Widzewa
 
Poniedziałek, 2. sierpnia 2021, godz. 05:18

W niedzielne południe w łódzkiej premierze Fortuna I ligi Widzew pokonał Sandecję 3:0. To wysokie zwycięstwo zapewniło następcom czterokrotnych mistrzów Polski pozycję wicelidera i była to zarazem najwyższa wygrana od czasu, gdy po reaktywacji ekipa RTS występuje na zapleczu ekstraklasy.

Co jeszcze sprawia, że najliczniejszą widownię stadionu przy al. Piłsudskiego kibice opuszczali radośnie uśmiechnięci? Może to, że ostatni raz widzewiacy prowadzili już do przerwy 2:0 w 19. kolejce poprzedniego sezonu także w Łodzi, ale na stadionie przy al. Unii z ŁKS. Lecz tamto spotkanie zakończyło się remisem 2:2. Tym razem Widzew nie pozwolił rywalom na odrobienie strat i do tego nie tylko zachował czyste konto, ale powiększył przewagę.
REKLAMA


Rewanż za wiosenną porażkę 1:3 w Nowym Sączu był efektowny. Różnica między debiutem trenera Marcina Broniszewskiego, a pierwszym występem drużyny pod wodzą Janusza Niedźwiedzia, była aż nadto widoczna. Mimo, że nowy szkoleniowiec RTS nie znał tak dobrze zespołu, jak jego poprzednik. Niedźwiedź nie bał się ryzyka nie tylko personalnego, ale także taktycznego np. w poczynaniach defensywy. Choć forma wielu pozyskanych latem piłkarzy stanowiła sporą niewiadomą (np. Tetteh nie grał nawet jednego sparingu). Debiut aż 7 nowych zawodników też mówi wiele i zapowiada, że sympatycy legendarnego klubu przyjęli pierwszą szczepionkę optymizmu.
 
Jest ciekawe, że w inauguracyjnej trzydniówce I ligi gospodarze odnieśli zaledwie dwa zwycięstwa. Prócz wygranej u siebie Widzewa zwyciężyła także Korona, która pokonała na Suzuki Arena w Kielcach beniaminka Skrę Częstochowa 2:0 po golach Marcina Szpakowskiego w 44 i Jakuba Łukowskiego w 45 minucie.

Pozostali nowicjusze zaczęli od remisów. Gieksa w Katowicach nawet prowadziła 2:0 po bramkach Adriana Błąda w 18 i Filipa Szymczaka w 52 min, ale Resovia wywiozła z Bukowej punkt po golach Bartosza Jarocha w 74 minucie i Aleksandra Komora w doliczonym czasie gry. Mistrz drugiej ligi Górnik w Polkowicach zremisował 1:1 z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Prowadzenie dla spadkowicza z ekstraklasy zdobył w doliczonym czasie gry przed przerwą Kamil Biliński, którym straszyłem w zapowiedzi kolejki. Wyrównał w 72 minucie Mariusz Szuszkiewicz, który długo łączył futbol z pracą górnika.

W meczu dwóch przegranych minionego sezonu w Tychach ŁKS przeważał i prowadził po golu Antonio Domingueza w 52 minucie, ale końcówka należała do GKS, dla którego bramkę zdobył w 74 minucie Krzysztof Wołkowicz. Skończyło się remisem 1:1. Warto przypomnieć, że wiosną tyszanie wygrali oba mecze z łodzianami.
 
Największą niespodziankę sprawiło w Gdyni przedostatnie w poprzednim sezonie Zagłębie. Arka prowadziła 1:0 po golu w 53 minucie pozyskanego z Miedzi Michała Bednarskiego. Lecz w 62 minucie wyrównał z karnego Alex Tanque. W niedzielę o godz. 12.40 na Stadionie Ludowym w Sosnowcu wystąpi Widzew.

Liderem po pierwszej kolejce jest Miedź, która pokonała w Opolu Odrę aż 4:1. To udany debiut w roli trenera byłego reprezentanta Polski Michała Łobodzińskiego. Gole dla legniczan: Krzysztof Drzazga 11, 53, Maxime Dominguez 48, Kamil Zapolnik 80, a dla opolan z karnego w 66 minucie Krzysztof Janus, który nie wykorzystał jedenastki 10 minut później.
 
Nie udał się debiut trenerowi Jackowi Trzeciakowi, którego GKS doznał porażki w Jastrzębiu Zdroju z Puszczą Niepołomice 0:2 (Daniel Feruga 45 samobójczy i były widzewiak Piotr Mroziński 82 min). Pierwszy mecz pod wodzą Adriana Stawskiego przegrał także Stomil, który w Olsztynie uległ Chrobremu Głogów 1:2. Bramki dla gości: Oliver Praznovsky 20 i Mateusz Machaj w 34 min, a dla gospodarzy w 70 min Mereville Fundambu, który jesienią przy al. Piłsudskiego strzelił przewrotką gola dla RTS w spotkaniu ze…Stomilem.

 

Bogusław Kukuć