REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Hit sezonu sezonu ważny także dla łodzian
 
Środa, 12. maja 2021, godz. 08:20

W Fortuna I lidze są zaległe jeszcze 4 mecze. Tak się składa, że są to spotkania z udziałem drużyn mających szanse na awans bezpośredni oraz start w barażach o ekstraklasę, co dodaje ważności tym konfrontacjom. Najstarsza zaległość, czyli mecz z 24. kolejki zostanie rozegrany 12 maja o godz.18 w Radomiu, gdzie Radomiak (53 pkt) zmierzy się z Bruk Betem (56 pkt).

Trudno nie nazywać tego meczu hitem sezonu, skoro obydwa kluby mogą wrócić do ekstraklasy już po sezonie zasadniczym, bez barażowych stresów. Środowe spotkanie może wręcz zmienić lidera pierwszoligowców, które zajmuje od trzynastej kolejki Bruk Bet.
REKLAMA


W październiku w Niecieczy drużyna trenera Mariusza Lewandowskiego wygrała 3:2, a mecz miał ciekawy przebieg, bo goście prowadzili i strzelili ostatniego gola. Bramki zdobyli: Roman Gergel 22, 51, Piotr Wlazło 45 z karnego oraz dla pokonanych w 15 min Miłosz Kozak  i w 88 min Karol Podliński, który w przedostatniej kolejce PKO Ekstraklasy pozbawił Pogoń Szczecin szans na wicemistrzostwo, strzelając portowcom w Lubinie wyrównującego gola dla Zagłębia (1:1).  Zimowy transfer Podlińskiego oraz kontuzja Karola Angielskiego osłabia siłę ofensywną zespołu trenera Dariusza Banasika, ale i tak gości czeka trudne spotkanie.

W poprzedniej kolejce Radomiak wygrał w Sosnowcu z Zagłębiem 1:0, a sensacją weekendu była przegrana lidera w Niecieczy z Miedzią Legnica 0:2.

Jest jeszcze jeden pikantny szczegół. Rzadko się zdarza, by przed takim meczem obie strony miały plan minimum. A takim wynikiem jest remis, który zapewnia Bruk Betowi utrzymanie pozycji lidera (i zwiększenie przewagi nad trzecim zespołem do 4 punktów), a Radomiakowi gwarantuje awans na pozycję wicelidera, z przewagą punktu nad GKS Tychy. Nie będzie zaskoczeniem, gdy obie drużyny będą bardziej martwić się o to, by nie przegrać, a nie by walczyć o zwycięstwo, narażając się na kontuzje, kartki, wykluczające z gry podczas nerwowego finiszu rozgrywek.

Rangę meczu potwierdza wybór sędziego ekstraklasy Pawła Raczkowskiego z Warszawy. Ten 38-letni arbiter międzynarodowy gwizdał w sezonie 2020/21 m.in. spotkanie Liverpoolu w Lidze Mistrzów, Villarealu, Tottenhamu, Feyenoordu, Rangers FC czy Granady w Lidze Europy oraz półfinał Pucharu Polski Cracovia – Raków.

Poświęcając w „Widzewiaku” tyle miejsca meczowi na szczycie I ligi mam wyrzuty sumienia wobec „ortodoksyjnych sympatyków Widzewa”, którzy wolą czytać tylko o sprawach dotyczących ich ukochanego klubu i  „młócenie słomy” w paru kwestiach. Mam jednak także coś dla tej grupy fanów.

Po pierwsze muszę przypomnieć, że już w najbliższą niedzielę o godz.12.40 Widzew będzie podejmował lidera z Niecieczy w pierwszym tegorocznym meczu z udziałem publiczności. Zatem jest chyba istotne, jak zagra najbliższy rywal RTS.

Jest drugi ciekawy powód zainteresowania spotkaniem w Radomiu. Otóż walczą tam dwa zespoły, które tylko w 5 meczach tego sezonu nie potrafiły strzelić gola i pod tym względem brylują na zapleczu ekstraklasy. Tabela pierwszoligowców utworzona na podstawie spotkań bez zdobytej bramki nie jest optymistyczna dla Widzewa. Może dlatego właśnie ekipa RTS jest coraz dalej od czołówki ligowej?

Oto to zestawienie potwierdzające niemoc ofensywną klubu z Piłsudskiego: 1. Bruk Bet i Radomiak po 5 meczów bez strzelonego gola, 3.Sandecja – 6, 4. Łęczna – 7, 5. Arka, ŁKS, Odra, Tychy po 8, 9. Chrobry i Miedź po 9, 11. Korona, Widzew i Zagłębie po 12, 14. Jastrzębie i Resovia po 13, 16. Bełchatów, Puszcza i Stomil po  14.  Przed widzewiakami trzy z rzędu mecze z pretendentami do bezpośredniego awansu (Bruk Betem, Arką i Tychami). Ciekawe, czy szkoleniowcy Widzewa pozwolą, by ich drużyna obsunęła się na koniec tej tabeli? 

Bogusław Kukuć