REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Ciekawy Prima Aprilis w Łęcznej i Tychach
 
Środa, 31. marca 2021, godz. 10:25

Wielkanocna dwudziesta trzecia kolejka Fortuna I ligi zacznie się już w czwartek, 1 kwietnia. W Prima Aprilis rozgrywane będą dwa mecze w Łęcznej i w Tychach. Wystąpią w nich drużyny, które nie straciły szans na awans do ekstraklasy. W sobotę o godz.16 Widzew (34 pkt) zmierzy się w Sosnowcu z tamtejszym Zagłębiem (16  pkt). To spotkanie zapowiemy oddzielnie.

W pierwszym czwartkowym meczu Łęczna (41 pkt) zagra na swoim stadionie z Chrobrym (29 pkt). Będzie to zarazem jedyne spotkanie, w którym walczyć będą zespoły po porażkach w poprzedniej kolejce. W tym roku wicelider po zwycięstwach w trzech meczach wyjazdowych doznał sensacyjnej porażki u siebie z Koroną 0:1 i widać, że nie było to przypadek, bo w następnym meczu w Radomiu nie miał nic do powiedzenia i przegrał 0:3. Chrobry, po zdobyciu 7 punktów w 4 tegorocznych meczach na stadionach rywali (m.in. wygrana w Radomiu 2:1), miał ambicje awansu do strefy barażowej. Pierwszy występ w Głogowie jednak zakończył się klapą, czyli porażką z Puszczą 0:2. Powtórka jesiennego remisu 1:1 byłaby kolejną wpadką drużyny trenera Kamila Kieresia zapewne kosztującą utratę wymarzonej drugiej lokaty przez beniaminka z Lubelszczyzny.
REKLAMA


Tzw. telewizyjnym meczem w czwartek będzie konfrontacja w Tychach, gdzie GKS (38 pkt) zmierzy się z Arką (35 pkt). Wybór tego spotkania przez Polsat nie dziwi. Będzie to rewanż gdynian za porażkę 0:2 w Gdyni. Ewentualna ponowna przegrana zmniejsza poważnie szanse bezpośredniego awansu spadkowiczów z ekstraklasy. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że Arka ma zaległy mecz (z Bruk Betem u siebie). W poprzedniej kolejce gdynianie udowodnili z Legnicy, że obcymi boiskami nie ma co ich straszyć i wygrali z Miedzią 2:1. Czy po trzech słabych występach (porażka w Sandecji 1:2, remisy z Bełchatowem i Resovią po 0:0) nastąpi przełamanie w ekipie trenera Artura Derbina? Przegranym pozostanie zapewne obrona miejsca w barażowej szóstce. Zwycięzca zachowuje szanse nawet automatycznego awansu.

W pierwszym sobotnim meczu GKS Jastrzębie (19 pkt) podejmuje Puszczę (29 pkt). Gospodarze po trzech z rzędu porażkach zostali zepchnięci do strefy spadkowej. To nie dziwi skoro w tych meczach nie potrafili strzelić gola nawet grając przez ponad pół meczu z przewagą zawodnika (tak było w Łodzi z Widzewem, gdzie przegrali 0:2). Puszcza uporała się z zarażeniami wirusem na tyle dobrze, że potrafiła wygrać w Głogowie 2:0. Pomógł w tym wypożyczony widzewiak Marcin Pięczek, który grał całe spotkanie. W Niepołomicach GKS przegrał 1:2, ale w poprzednim sezonie padły remisy 1:1 i 0:0. 

W sobotę w Polsacie zobaczymy szlagier w Legnicy Miedź (32 pkt) – Radomiak (37 pkt). Z pięciu tegorocznych spotkań legniczanie wygrali tylko jedno (u siebie z GKS Bełchatów) i dali się wyprzedzić m.in. Widzewowi. Z Radomiakiem mają jednak porachunki z poprzedniego sezonu. Wtedy wygrali w Legnicy 3:1, ale przegrali nie tylko rewanż w Radomiu 0:3, ale także w lipcowym barażu o ekstraklasę 1:3 i w pierwszej rundzie Pucharu Polski aż 0:4. Nic dziwnego, że się sprężyli i wygrali jesienny mecz z Radomiakiem w Pruszkowie 2:0. O ile w tym roku wicelider strzelców Kamil Zapolnik (Miedź) jeszcze nie strzelił gola, o tyle Karol Angielski (Radomiak) trafia i ma już ogółem 9 bramek, o dwie mniej od legnickiego asa.

Resovia (17 pkt) po raz szósty w tym roku zagra w Rzeszowie. Beniaminek pechowo (słupki, poprzeczki) przegrał tylko jedno z tych spotkań (0:2 z Łęczną), ale potrafił wysłać bez punktu do Niecieczy lidera (3:1 z Bruk Betem). W sobotę drużyna trenera Radosława Mroczkowskiego podejmuje Odrę (31 pkt). To jedyny wielkanocny mecz drużyn, które w poprzedniej kolejce zremisowały (gospodarze z Tychami 0:0, a goście w Bełchatowie 1:1). Mimo, że opolanie zwyciężyli jesienią 1:0 oraz mają 14 punktów więcej i barażowe ambicje, to ich wygrana byłaby dla mnie niespodzianką.

Z niepokonanego w tym roku duetu pierwsza zagra Sandecja (24 pkt). Wystąpi w Olsztynie i będzie chciała się zrewanżować za porażkę ze Stomilem (23 pkt) aż 1:4 w Nowym Sączu. Mam szacunek dla dokonań trenera Dariusza Dudka, lecz coś mi podpowiada, że Duma Warmii nie przegra u siebie piątego meczu z rzędu. Tym bardziej, że w poprzednim sezonie było tam 1:0 dla Stomilu.
 
Wiadomo, że po tej kolejce lider tabeli się nie zmieni. Ale czy Bruk Bet (47 pkt) zwycięży, choć gra w Niecieczy, to wcale nie wiadomo. W czterech tegorocznych meczach z drużynami strefy spadkowej drużyna Mariusza Lewandowskiego wygrała tylko w Bełchatowie 2:1, wykorzystując błędy arbitra. Teraz gra z Koroną (29 pkt), która w trzech meczach pod wodzą nowego trenera Kamila Kuzery nie straciła gola i nie rezygnuje z planów gry w barażach. Jesienią w Kielcach Bruk Bet wygrał ze spadkowiczem z ekstraklasy aż 3:0, lecz wówczas lider przewyższał zdecydowanie wszystkich konkurentów pierwszoligowych. W rundzie rewanżowej prezentuje się marnie i ciuła punkty szczęśliwie. Sobotni mecz może być przełożony, bo do PZPN wpłynął wniosek Korony o przełożenie meczu z powodu zarażenia wirusem SARS-Cov-2 kilku piłkarzy i członków sztabu szkoleniowego kieleckiego klubu.
 
Dwukrotny mistrz Polski czeka na pierwsze zwycięstwo na stadionie przy Alei Unii pod wodzą trenera Ireneusza Mamrota. Wcześniejszy występ ŁKS (40 pkt) na tym obiekcie nie był udany dla nowego szkoleniowca (0:0 z Zagłębiem Sosnowiec). W sobotę może grać Hiszpan Pirulo, który pauzował w poprzedniej kolejce za kartki. Najlepszy strzelec gospodarzy (10 goli) właśnie przedłużył kontrakt z ŁKS do czerwca 2025 roku.

Tym razem przyjeżdża do Łodzi zamykający tabelę GKS Bełchatów (16 pkt). Jesienią przy Sportowej łodzianie wygrali 3:1, choć bełchatowianie prowadzili 1:0, a w 66 min Waldemar Gancarczyk nie wykorzystał karnego. W ŁKS pauzuje za kartki stoper Maciej Dąbrowski, a w GKS Łukasz Wroński nie zagra z powodu uszkodzenia więzadła krzyżowego w prawym kolanie, co wyklucza 27-letniego pomocnika do końca sezonu (1 gol w 20 meczach bełchatowian).

W sobotę zapewne zadebiutuje w zespole gości napastnik Valerijs Sabala, który podpisał kontrakt do końca sezonu. To 26-letni Łotysz, który był królem strzelców I ligi w sezonie 2018/19 (12 goli), kiedy grał w Podbeskidziu. Później występował w Miedzi Legnica, a w tym sezonie zaliczył 5 meczów w rumuńskiej ekstraklasie w Vitorulu Constanta. Faworytem są gospodarze, ale warto przypomnieć, że w poprzedniej kolejce łodzianie przegrali w Nowym Sączu 1:2, a bełchatowianie zremisowali 1:1 z Odrą Opole.

Program 23. kolejki Fortuna I ligi:
Górnik Łęczna – Chrobry Głogów
czwartek, 1 kwietnia, godz. 17:00
GKS Tychy – Arka Gdynia
czwartek, 1 kwietnia, godz.17:40
GKS Jastrzębie – Puszcza Niepołomice 
sobota, 3 kwietnia, godz. 12:40 
Miedź Legnica – Radomiak            
sobota, 3 kwietnia, godz. 12:40
Resovia – Odra Opole
sobota, 3 kwietna, godz. 13:00
Stomil Olsztyn – Sandecja
sobota, 3 kwietnia, godz. 14:00
Zagłębie Sosnowiec – Widzew  
sobota, 3 kwietnia, godz. 16:00
Bruk Bet Nieciecza – Korona Kielce
sobota, 3 kwietnia, godz. 17:00
ŁKS – GKS Bełchatów 
sobota, 3 kwietnia, godz. 17:00

Bogusław Kukuć