REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Rywalizacja Fortuna I ligi staje się nerwowa, ale ciekawsza
 
Środa, 24. marca 2021, godz. 09:00

Wiele zapowiadało, że rozgrywki Fortuna I ligi będą wręcz nudne i mogły być kopią rywalizacji na zapleczu ekstraklasy sezonu 2018/19, kiedy awansował Raków i ŁKS, wręcz bawiąc się na finiszu. W obecnym sezonie, po wyśmienitym starcie, po 13 kolejkach Bruk Bet miał 34 pkt, ŁKS 32 pkt. Te kluby oderwały się od „peletonu” kwestia bezpośredniego awansu wydawała się klarowna.

W zasadzie na poważnie rozpatrywano tylko problem trzeciego szczęśliwca. Zostać nim ma zwycięzca barażu drużyn, które zakończą sezon zasadniczy na miejscach 3-6. Straty tych pretendentów do baraży były znaczne, skoro wówczas zajmujący trzecią lokatę Górnik Łęczna miał 7 punktów mniej od wicelidera z Alei Unii. Na półmetku swoje zrobiła pandemia, komplikując nie tylko terminarz, ale także wpływając na formę większości zespołów.
REKLAMA


Jesienią do roli szaraczka sprowadzony został Widzew, który w pierwszej rundzie przegrał aż 6 meczów. Najbardziej utytułowany klub na drugim poziomie rozgrywek zimował na trzynastym miejscu ze stratą 8 punktów do szóstego GKS Tychy (zespół trenera Artura Derbina miał rozegrany mecz mniej). To nawet wobec dwóch zaległych spotkań, wydawało się przepaścią nie do sforsowania.

Po odrobieniu zaległości i zaledwie czterech kolejkach rundy rewanżowej wiosna zapowiada więcej emocji, choć nadal wirus atakuje i gra się przy pustych trybunach. Sytuacja robi się nerwowa, ale ciekawsza.

Klasykę wyrównania poziomów obserwowaliśmy w 21.kolejce, gdy czołowa czwórka tabeli grała w większości z drużynami broniącymi się przed spadkiem. Żaden z pretendentów do ekstraklasy nie wygrał, a trzech z nich nie strzeliło nawet gola (Resovia – Bruk Bet 3:1, Łęczna – Korona 0:1, ŁKS – Zagłębie Sosnowiec 0:0, Tychy – GKS Bełchatów 0:0).

Ten słaby tegoroczny start faworytów jeszcze nie zmienił układu sił w tabeli, ale w kilku statystykach zrobił rewolucję. Choćby w tym, że w tegorocznych występach bez porażki są tylko Widzew i Sandecja, które zaczynały rozgrywki z zerowym dorobkiem punktowym po trzech kolejkach.

Nie ma już zespołu bez przegranej w roli gospodarza. Z trzech drużyn, które poniosły u siebie po jednej porażce najdłużej niepokonany jest Widzew przy al. Piłsudskiego (16 września 0:2 z ŁKS w przełożonej drugiej kolejce). Bruk Bet przegrał w Niecieczy 0:1 z Arką 25 września w 5. kolejce, a twierdza Łęczna właśnie padła 19 marca w 21. kolejce 0:1 z Koroną.

Ekipa RTS imponująco odrabia straty w klasyfikacji drużyn, które kończą spotkania bez straty gola. Mimo słabego wiosennego startu na czele jest nadal lider z Niecieczy – 11 „zer z tyłu”. Bruk Bet wyprzedza Radomiaka – 10 spotkań bez straty bramki oraz Arkę, Łęczną, ŁKS i Widzew po 9 meczów z czystym kontem strat bramkowych.
 
Analizę szans komplikować zaczyna przekładanie spotkań. Obie przyczyny traktować należy ze zrozumieniem. PZPN przełożył mecz minionej kolejki Puszcza – Radomiak na 24 marca z powodu zarażenia COVID-19 w ekipie gospodarzy, ale we wtorek z powodu kwarantanny zawodników spotkanie zostało ponownie odwołane.

W najbliższy weekend nie odbędzie się hit 22.kolejki w Arka Gdynia – Bruk Bet Nieciecza. Ten mecz przełożony został na 21 kwietnia, a ma to związek z powołaniem zawodnika gości do reprezentacji narodowej.

Zapowiedź najbliższej kolejki ukaże się w „Widzewiaku” w czwartek. Już dziś można stwierdzić, że Widzew podejmuje w niedzielę o godz. 12.40 w Łodzi GKS Jastrzębie i jeśli zdoła wygrać, to zapewne odrobi kolejne straty do strefy barażowej. Czołówkę (Łęczna, ŁKS, Tychy, Miedź) czekają bowiem trudne mecze wyjazdowe. Finisz wiosny może być jeszcze pasjonujący dla obydwu łódzkich klubów pierwszej ligi.

Bogusław Kukuć