REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Ekipie RTS pozostało jeszcze pięć zimowych sparingów
 
Niedziela, 24. stycznia 2021, godz. 17:14

Podczas zimowych przygotowań do rundy rewanżowej Fortuna I ligi piłkarze Widzewa mają za sobą już 4 sparingi. Przypomnijmy kolejne rezultaty: z Elaną Toruń w Łodzi 1:2, z Pogonią Grodzisk Mazowiecki w Łodzi 3:1, z Wartą Poznań w Grodzisku Wielkopolskim 1:3 i w sobotę z Polonią Warszawa 2:1 w Łodzi.
Bilans nie powala, jeśli się zważy, że aż trzech rywali to trzecioligowcy i tylko poznaniacy są beniaminkiem ekstraklasy.
REKLAMA


Łodzianie strzelili 7 goli, z czego najwięcej jedyny pozyskany zimą napastnik Paweł Tomczyk, który zaliczył niespełna dwie połówki w dwóch sparingach. Zdobył bramkę z Pogonią oraz wykorzystał karnego z Wartą. Pozostali strzelili po jednym golu: Bartłomiej Poczubut (z karnego) oraz Mateusz Możdżeń, Karol Czubak, Michael Ameyaw i Przemysław Kita. Cieszy zwłaszcza trafienie rekonwalescenta Kity, który grał 70 minut w dwóch meczach i potwierdził, że będzie wzmocnieniem zespołu wiosną.

Ciekawe czy prócz Widzewa znajdzie się pierwszoligowiec, który w 4 kolejnych zimowych sparingach nie strzeli żadnego gola do przerwy i do tego przegra trzy pierwsze połowy meczów kontrolnych. Strata aż 7 bramek, głównie po stałych fragmentach gry ma prawo niepokoić. Nie da się usprawiedliwiać tych wpadek testowaniem zawodników i warunkami gry (np. w Grodzisku Wielopolskim grano na trawie przy wiosennej pogodzie, gdy najbardziej przeszkadzało ...słońce).

Wprawdzie trener Enkeleid Dobi twierdzi, że wyniki meczów kontrolnych nie są istotne, ale z drugiej strony preferuje nawet zimą w trudnych warunkach system przygotowań oparty na licznych sparingach. Jednym z mierników postępu są coraz lepsze rezultaty tych testów, ale także liczba strzelonych goli, a nawet choćby ilość płynnych ataków czy czyste konto bramkarzy. Jak dotąd postępu nie widać.

W styczniowych sparingach w zespole Widzewa zagrało 33 zawodników. Wszystkie 4 testy zaliczyło tylko 13 obecnych piłkarzy RTS. Z tej grupy powyżej 200 minut grali jedynie Bartłomiej Poczobut – 213, Krystian Nowak – 211, Patryk Stępiński – 206 i Dominik Kun – 205 minut. Z tej trzynastki już w środowym meczu kontrolnym z Sokołem Aleksandrów w Łodzi wypadnie pierwszy pechowiec Michał Grudniewski, który doznał skręcenia stawu skokowego w sobotnim sparingu z Polonią Warszawa.
   
Z piłkarzy testowanych w styczniu przez sztab szkoleniowy RTS można nawet zestawić jedenastkę. Oto ona: Leszczyński – Drapiński, Bienias, Tutyskinas – Polak, Handzlik, Babić, Frick, Morais – Guzdek, Białas. Wydaje mi się, że taki zespół mógłby powalczyć o awans do II ligi. Choć przyznaję, że wymienieni obrońcy oraz napastnicy są nastolatkami i rokują nadzieję na dalszy postęp. Rzecz jednak w tym, że Widzew już tej wiosny ma aspiracje powrotu do ekstraklasy, a realizacja takiego planu obecnie przekracza możliwości tych sprawdzanych zawodników. Byłbym zaskoczony, gdyby któryś z wymienionych znalazł się w kadrze Widzewa już teraz.

Zimowe sprawdziany miały być etapem doskonalenia ataku i siły ofensywnej drużyny. Przeskoku z trzynastej lokaty na półmetku do ścisłej czołówki tabeli na koniec sezonu zasadniczego nie da się zrealizować pięcioma zwycięstwami (tyle razy ekipa RTS wygrała jesienią). Do realizacji tego celu trzeba wygrać co najmniej 10-12 spotkań ligowych. Jak tego dokonać bez kreatywnych pomocników, zaskakujących rywali ataków, płynności czy wręcz automatyzmu w grze poszczególnych formacji i między nimi? Może w pozostałych pięciu zaplanowanych sparingach zobaczymy tak potrzebną metamorfozę RTS.

Bogusław Kukuć