REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Po dwunastej kolejce I ligi, udanej dla Łodzi i okolic
 
Niedziela, 15. listopada 2020, godz. 17:58

Za nami dwunasta kolejka Fortuna I ligi, która była udana nie tylko dlatego, że w czasie pandemii rozegrano wszystkie mecze. Dopiero po raz pierwszy komplet zwycięstw odniosła cała trójka klubów okręgu łódzkiego. Jeśli takie wyniki byłyby do końca rundy jesiennej, to z pewnością liderem półmetka byłby ŁKS, a na tzw. miejscu barażowym zimowałby także Widzew, który zaczynał rozgrywki od trzech porażek.
 
REKLAMA

Już pierwszy piątkowy mecz przyniósł niespodziankę, bo GKS Bełchatów wygrał w Gdyni z Arką 2:1. Po 5 meczach bez straconej bramki Paweł Lenarcik został wprawdzie pokonany, ale był to tylko gol honorowy w 74 minucie (karny Pawła Letniowskiego). Bełchatowianie przełamali ofensywną niemoc wyjazdową. Pierwszego gola w sezonie na stadionach rwali strzelił Przemysław Zdybowicz w 20 min. Ten dwudziestolatek podwyższył prowadzenie w 51 min, rehabilitując się za pudło we wtorkowym meczu z RTS. W przedmeczowej zapowiedzi określiłem gospodarzy jako „papierowych faworytów”, jakbym przeczuwał ich wpadkę. Internauci są jak zwykle dociekliwi i podejrzliwi. Jeden z pomeczowych wpisów w internecie jest krótki „Łamacze kuponów”. Co autor miał na myśli ? – spytam naiwnie.

Drugi piątkowy mecz przyniósł drugie w tym sezonie wysokie zwycięstwo 3:0 Chrobrego w Głogowie nad Stomilem. Gole strzelili Mateusz Machaj z karnego w 33 min oraz duet, który wysłał na ławkę rezerw RTS Wojciecha Pawłowskiego, czyli Mikołaj Lebedyński w 63 i Maksymilian Banaszewski w 72 min z karnego.

W sobotę w Jastrzębiu ŁKS także 3:0 pokonał przedostatni GKS. W 19 min. długi serial hiszpańskich goli przedłużył efektownie Antonio Dominguez, ale później trafiali Polacy: Tomasz Nawotka w 76 min i Łukasz Sekulski z karnego w 88 min. Gospodarze kończyli w dziesiątkę, bo drugą żółtą kartkę ujrzał Kryspin Szcześniak. 

W pierwszym meczu kolejki bez karnych Puszcza w Niepołomicach ograła 1:0 Odrę po bramce Jakuba Serafina w 68 min. Druga z rzędu porażka (wcześniej w Opolu 0:2 z Jastrzębiem) może dziwić, bo przecież opolanie mając mecz zaległy uzbierali już 20 pkt i są w czołówce tabeli. 

Widzew wygrał 2:0 z szesnastą Resovią w Łodzi rehabilitując się za zadziwiające wpadki z poprzedniego drugoligowego sezonu. Tylu „stuprocentowych” okazji bramkowych drużyna Enkeleida Dobiego nie stworzyła nigdy dotąd. Rozumiem zatem bijących brawa, jak i tych gwiżdżących, bo sposób marnowania szans na gole był doprawdy kuriozalny. 

Przeżywające kryzys Zagłębie wywiozło cenny punkt z Radomia, remisując tam 0:0. To był debiut nowego trenera sosnowiczan Kazimierza Moskala. Ostatnie pół godziny goście grali z przewagą zawodnika, bo za brutalny faul usunięty został Damian Jakubik.

Dopiero drugie zwycięstwo w Kielcach odniosła Korona, wygrywając z ostatnią w tabeli Sandecją 1:0 (Jacek Kiełb, 17 min). Dariusz Dudek, nowy trener gości z Nowego Sącza, zaczął od przegranej. W końcówce Dawid Szupryn ukarany został drugą żółtą kartką.
   
Zapewne ekipa Widzewa z uwagą oglądała transmisję hitu kolejki z Legnicy. Choćby dlatego, że w piątek o godz. 17.40 zagra w Niecieczy. Bruk Bet pokonał Miedź 3:2 (0:0) i była to czwarta wygrana wicelidera w czwartym meczu wyjazdowym, a zarazem pierwsza porażka gospodarzy. Przez godzinę było to żenujące widowisko, w którym oba zespoły prześcigały się w złośliwościach i symulowaniu przewinień rywali. 

Ostatnie pół godziny wynagrodziło czekanie. W 60 minucie Adam Radwański wspaniałym prostopadłym podaniem obsłużył Kacpra Śpiewaka i ten zdobył prowadzenie dla gości. Obaj zostali pozyskani latem przez klub z Niecieczy. Dwie minuty później po kornerze wyrównał kapitan gospodarzy Szymon Matuszek. W 65 min. po faulu Mijuskovicia na Śpiewaku karnego wykorzystał kapitan gości Piotr Wlazło. W 77 min. Miedź znów wyrównała po faulu Wlazłego na Kamilu Zapolniku. Karnego wykorzystał sam poszkodowany. Ale piątkowi rywale RTS nie rezygnowali z wygranej i po strzale lewą nogą w „okienko” z wolnego z 17 metrów Czecha Martina Zemana drużyna trenera Mariusza Lewandowskiego zdobyła trzeciego gola. Mimo wykluczenia Mijuskovicia gospodarze w doliczonym czasie mieli okazję uratowania punktu. Tomasz Loska obronił karnego, którego wykonywał Zapolnik. Zwraca uwagę fakt, że Bruk Bet wygrał grając bez trzech podstawowych obrońców: kontuzjowanego Artema Putiwcewa, pauzującego za czerwoną kartkę drugiego stopera Jonathana de Amo oraz powołanego na mecz młodzieżówki z Łotwą w Łodzi Marcina Grabowskiego.

W ostatnim meczu kolejki Łęczna broniła miana drużyny niepokonanej w roli gospodarza. Zremisowała z GKS Tychy 1:1. Prowadzenie dla beniaminka zdobył Bartłomiej Kalinkowski w 54 min, ale wyrównał już 4 minuty później Czarnogórzec Nemanja Nedić, obrońca mierzący 195 cm. Zespół trenera Kamila Kieresia utrzymał trzecią lokatę w tabeli.

Bogusław Kukuć