REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
W meczu z Resovią w Łodzi liczymy na czwartą wygraną RTS
 
Sobota, 14. listopada 2020, godz. 07:32

W dwunastej kolejce Fortuna I ligi w sobotę o godz.12.40 w tzw. telewizyjnym meczu przy al. Piłsudskiego Widzew (13 pkt) podejmował będzie Resovię (7 pkt). To już jedyny, obok Korony zespół, zajmujący niższą lokatę od łodzian, z którym jesienią RTS zagra w Łodzi. Choćby dlatego liczy się tylko zwycięstwo gospodarzy. Każdy inny rezultat wydłuży i tak długą listę tegorocznych wpadek ekipy RTS.

Historia spotkań Widzewa z tym rzeszowskim klubem jest trzydziestoletnia, ale spotkań ligowych z Resovią było niewiele. Na zapleczu ekstraklasy grano w sezonie 1990/1991, kiedy łodzianie zajęli drugie miejsce i powrócili do grona najlepszych, a Resovia była trzynasta, unikając baraży o utrzymanie. W Łodzi było 3:0 (Piotr Szarpak, Grzegorz Waliczek, Leszek Iwanicki), a w rewanżu 0:0.
REKLAMA


Kolejne mecze grano w II lidze. W sezonie 2018/2019 przy Piłsudskiego gospodarze wygrali 2:1 (Dario Kristo, Mateusz Michalski – Sebastian Zalepa), a w Rzeszowie był remis 1:1 (Bartłomiej Makowski – Rafał Wolsztyński). Resovia pierwszy raz wygrała z RTS i to w Łodzi prawie dokładnie rok temu. Było 0:1 po słabym, typowo remisowym meczu (na zdjęciu Daniel Tanżyna walczy o piłkę z jednym z piłkarzy Resovii), w którym w doliczonym czasie widzewiacy wzięli się za sędziowanie oburzeni oczywistym błędem sędziego Pawła Dziopaka, który nie odgwizdał ewidentnego zatrzymania piłki ręką przez zawodnika rywali. Gospodarze czekali na gwizdek sędziego, a tymczasem bramkę strzelił Radosław Adamski.

Podobnie nerwowo było także 19 lipca w rzeszowskim rewanżu, który także wygrali sobotni rywale łodzian 1:0 (Maksymilian Hebel, 64 min). Od 77 minuty Widzew grał w dziesiątkę po usunięciu z boiska Wojciecha Pawłowskiego, którego w bramce zastąpił obrońca Hubert Wołąkiewicz. 

Po dwie porażki z Resovią oraz Skrą przyczyniły się w znacznym stopniu do obsunięcia się RTS na drugie miejsce i problemów z bezpośrednim awansem. Drużyna trenera Szymona Grabowskiego skończyła rozgrywki na piątym miejscu, ale wygrała baraże po dogrywkach i karnych 7-6: w Bytowie oraz derby Rzeszowa ze Stalą.

Po awansie wszystkie 10 meczów Resovia grała na stadionach rywali i to podstawowa przyczyna skromnego dorobku punktowego rzeszowskiego beniaminka. Warto zauważyć, że  sobotni rywale RTS wygrali z zespołami, których Widzew nie potrafił zwyciężyć. W inauguracyjnej kolejce pokonali aż 3:0 Puszczę w Niepołomicach (gdzie łodzianie zabłądzili przegrywając 0:1) oraz 4 listopada wygrali 2:0 w Sosnowcu z Zagłębiem (z którym widzewiacy u siebie tylko zremisowali 1:1, przegrywając zresztą). 

Łódzki beniaminek podobnych występów nie notował i chwali się np. remisem z Miedzią, a tymczasem wywiozła z Legnicy punkt także Resovia (2:2), a nawet przedostatnie Jastrzębie (1:1), co powinno zmienić optykę. 

Listę ostrzeżeń przed najbliższym rywalem wydłuża fakt, że pod wodzą pracującego z tym zespołem, bo od 1 lipca 2017 roku, trenera Grabowskiego, Resovia zawsze strzela gole łodzianom. Prócz wspomnianych bramek z Widzewem potrafiła zdobyć bramkę przy Alei Unii w meczu z ŁKS. Wprawdzie przegrała 1:2, ale lider strzelił gole z karnych. Po tym meczu rzeszowianie mieli słuszne pretensje do arbitra za pechową porażkę, głównie za jedenastkę w 84 minucie, gdyż faul był popełniony wyraźnie poza polem karnym. 

W zespole gości nie ma kandydatów do wysokich lokat na liście strzelców. Mimo tego rzeszowianie zdobyli tyle samo bramek, ile Widzew – czyli 8. Celnie strzelało 8 piłkarzy, czyli trzech więcej w RTS. Regulaminowy „młodzieżowiec” Resovii jest wręcz asem. To pozyskany zimą w Wisły Płock 19-letni bramkarz Marcel Zapytowski, którego w Rzeszowie nie potrafili widzewiacy pokonać, a później odegrał kluczową rolę przy barażowych karnych. 

Mimo tak licznych powodów do mobilizacji łodzian liczę na wygraną Widzewa. Cały czas sądzę, że znajdzie się grupa prawdziwych mężczyzn, którzy będą się chcieli zrewanżować Resovii za wspomniane niepowodzenia, wręcz upokorzenia. Przecież w poprzednim sezonie II ligi tylko Widzew i zdegradowany Gryf przegrały po 2 mecze z Resovią bez zdobytego gola!

Pora najwyższa na przełamanie serialu wymęczonych remisów zwycięstwem. Cierpliwość kibiców też się już kończy i trzeba zacząć choć symbolicznie gonić czołową szóstkę. Tym bardziej,  że piątkowa wygrana 2:1 w Gdyni pozwoliła bełchatowianom wyprzedzić Widzew w tabeli, czyli zepchnąć RTS na trzecie miejsce w województwie.

Do treningów wrócił już Karol Czubak, który w lipcu nawet strzelił gola Resovii w barażu, a z kolegami z Bytovii w minionym sezonie drugoligowym w tym roku pokonał rzeszowian 1:0 (podobnie jak wypożyczony wtedy z Widzewa do Bytowa Michael Ameyaw). Może któryś z nich w sobotę wydłuży krótką listę strzelców RTS. Wypada także, by Merveille Fundambu uczcił golem swoje 21. urodziny, które obchodził w piątek. 

Sędzią meczu będzie Dominik Sulikowski (Gdańsk). To 43-letni arbiter z Gdańska, który gwizdał dwa przegrane mecze Widzewowi: 2:3 z Olimpią w Grudziądzu w II lidze i 0:3 z Chrobrym w Głogowie już w tym sezonie. Też wypadałoby pokazać, że przysłowie „Do trzech razy sztuka” jest aktualne i tym razem wygrać.

Bogusław Kukuć