REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Półmetek rundy osiągnęło tylko 6 klubów I ligi
 
Niedziela, 18. października 2020, godz. 17:08

Czy wypada zaczynać komentarz do dziewiątej kolejki Fortuna I ligi od meczu, w którym nie padł żaden gol? Przecież bezbramkowe remisy nie są powodem do chwały.
 
REKLAMA

Lecz są powody, by mimo tego uznać spotkanie beniaminków w Łęcznej za ciekawe. Przecież to już półmetek rundy jesiennej, a gospodarze nie przegrali dotąd żadnego meczu, w każdym strzelali gola i u siebie wyłącznie wygrywali. Widzewiacy zakończyli ten efektowny serial rywali, a sami dopiero pierwszy raz nie przegrali poza Łodzią. Do tego na tym trudnym boisku Lubelszczyzny nie stracili bramki. Oznacza to postępy w grze defensywy, której strzeliła gola nawet przy Piłsudskiego Sandecja, wtedy ostatnia w tabeli. Obecnie zespół RTS zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli, ze stratą 3 punktów do szóstej lokaty, czyli tzw. strefy barażowej.
 
Najbardziej efektowne zwycięstwo odniósł w Tychach tamtejszy GKS, który pokonał Chrobrego Głogów aż 4:0. W 24 i 28 minucie bramki zdobył Szymon Lewicki, w 70 minucie były widzewiak Łukasz Grzeszczyk, a wynik ustalił Damian Nowak w 75 minucie.
 
Aż dwom drużynom udało się wyrównać grając w dziesiątkę, czyli skopiować wyczyn Widzewa w meczu z Zagłębiem Sosnowiec w Łodzi. Tak było w sobotę w Olsztynie, gdzie Stomil od 40 minuty grał w osłabieniu po czerwonej kartce Damiana Byrtka za faul taktyczny. W 42 minucie karnego dla Arki wykorzystał Juliusz Letniowski. Gospodarze jednak zdołali uniknąć przegranej po golu Witolda Biedrzyckiego w 56 minucie.
 
Jeszcze wyżej trzeba ocenić Radomiaka, który także w dziesiątkę potrafił odrobić stratę i do tego na boisku rywala. W Opolu Odra prowadziła po trafieniu Sebastiana Boneckiego w 11 minucie. Ponieważ od 65 minuty łódzki sędzia Paweł Malec usunął z boiska za drugą żółtą kartkę Meika Karwata wydawało się, że goście z Radomia przegrają czwarty mecz z rzędu. Tymczasem 12 minut przed końcem z karnego wyrównał Leandro i spotkanie zakończyło się remisem 1:1. To zadecydowało, że opolanie stracili pozycję wicelidera.
 
Na drugie miejsce powrócił Bruk Bet. Jak było do przewidzenia w Niecieczy wygrał z GKS Jastrzębie 2:0. Gole strzelili w 10 minucie Ukrainiec Artem Putiwcew, a w 78 minucie z karnego Roman Gergel. Słowak umocnił się na pozycji lidera strzelców z 7 trafieniami. Jedenastka była podyktowana na Adamie Radwańskim, pozyskanym przez gospodarzy latem z Widzewa.
 
Nadal bez porażki w Legnicy jest Miedź, która zremisowała 1:1 z Puszczą. Tym razem przebieg meczu był inny niż przy poprzednich remisach, bo gospodarze wygrywali po strzale Hiszpana Joana Romana w 50 minucie. Goście wyrównali 8 minut później po golu Michała Czarnego. W poprzednim sezonie zespół z Niepołomic przegrał tylko raz mecz wyjazdowy, właśnie w Legnicy 0:1.
 
Widzew w piątkowym meczu podejmował będzie GKS Bełchatów. Najbliżsi rywale łodzian w jedynym niedzielnym spotkaniu grali w Nowym Sączu z tamtejszą Sandecją. Padł remis 0:0. Najbliżsi rywale RTS nadal nie strzelili gola już w piątym meczu poza Bełchatowem, ale odnotowali drugi bezbramkowy remis (wcześniej w Olsztynie). W piątek w Łodzi nie zagra Michał Pawlik, który ukarany został czwartą żółtą kartką.
 
Odwołane zostały dwa mecze dziewiątej kolejki. Obydwa z powodu pandemii. Wcześnie przełożone zostało spotkanie Zagłębie Sosnowiec - Resovia, a późnym wieczorem w sobotę także niedzielny tzw. telewizyjny mecz w Łodzi ŁKS - Korona Kielce. Powodem było zakażenie wirusem SARS-CoV-2 zawodników z Al.Unii.
 
Tym samym półmetek rundy jesiennej osiągnęło tylko 6 klubów, które rozegrały wszystkie 9 meczów przewidzianych w terminarzu. W tej sytuacji poprzestaniemy na omówieniu tylko spotkań dziewiątej kolejki.

Kamil Wójkowski