REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Szczęśliwa kolejka pierwszoligowców okręgu łódzkiego
 
Niedziela, 11. października 2020, godz. 14:45

Dużo emocji przyniosła ósma kolejka Fortuna I ligi, choć rozegrano tylko 6 spotkań, a 3 mecze przełożono. W zapowiadanej jako hit konfrontacji spadkowiczów z ekstraklasy w Gdyni Arka – ŁKS wobec 2717 widzów padł bezbramkowy remis.
Ewenementem minionego weekendu był fakt, że po raz pierwszy w tym sezonie nie wygrał lider z Alei Unii, a zwyciężyli pozostali dwaj pierwszoligowcy z okręgu łódzkiego.
REKLAMA


Dodajmy, że wszystkie te trzy rezultaty były szczęśliwe dla klubów z naszego województwa. Także punkt przywieziony znad morza przez ŁKS, który rozegrał dziewiętnasty w historii mecz w Arce i nie wygrał tam żadnego razu. Gdynianie byli zdecydowanie lepsi i tylko kapitalnym interwencjom kapitana Arkadiusza Malarza łodzianie zawdzięczają miano niepokonanych. Gospodarze nie kryli rozczarowania. Tym bardziej, że to ich trzeci z rzędu mecz, w którym nie zdobyli bramki.

Pochwały dla 40-letniego bramkarza nie są jedynym dowodem znaczenia rutyny w futbolu. 37-letni Marcin Robak dwoma golami odwrócił losy meczu w Łodzi z Sandecją. Przypomnijmy, że to także kapitan ekipy RTS, dający przykład młodzieży. Niepokoi, że na tle ostatniej drużyny tabeli, dużo widzewiaków prezentowało się wręcz słabo. Mimo wygranej 2:1.

O ile GKS Bełchatów nie strzelił jeszcze gola w meczu wyjazdowym, o tyle przy Sportowej w każdym z czterech spotkań zdobył po jednej bramce. Tym razem w meczu bez udziału publiczności gol gospodarzy zadecydował o wygranej 1:0 z Zagłębiem Sosnowiec.

Goście przegrali czwarty raz na boiskach rywali identycznym wynikiem 0:1 i tylko niestety z Piłsudskiego wrócili z punktem po remisie 1:1. Wygraną drużynie trenera Marcina Węglewskiego zapewnił urodzony w Łęczycy 19-latek Bartek Elzenchart, były obrońca UKS SMS Łódź, wypożyczony latem z Górnika Zabrze. Biorąc pod uwagę światowy sukces 19-letniej Igi Świątek w Wielkim Szlemie na kortach Rolanda Garrosa była to udana sobota dla kilku polskich sportowców urodzonych w 2001 roku, czyli już w XXI wieku. 

Po raz pierwszy w tym sezonie nie przegrał meczu zespół z Jastrzębia remisując w Legnicy 1:1. Miedź powtórzyła scenariusz kilku poprzednich spotkań w roli gospodarza. Przegrywała (podobnie jak z Koroną i Chrobrym) po golu Daniela Szczepana w 42 min, by wyrównać w końcówce (Krzysztof Drzazga w 87 min).

Wobec modernizacji stadionu w Rzeszowie Resovia rozgrywa mecze wyłącznie na boiskach rywali. Tegoroczny beniaminek był bliski drugiej wygranej po awansie. W Olsztynie prowadził po golu Bartłomieja Wasiluka w 45 minucie. W doliczonym czasie na 1:1 wyrównał 33-letni rutyniarz Grzegorz Kuświk, który rozegrał pierwszy pełny mecz po październikowym transferze.

W jedynym niedzielnym spotkaniu Korona grała bez udziału publiczności na Suzuki Arena w Kielcach z niepokonaną od sześciu kolejek Odrą Opole. Wygrali goście 2:0. W 50. minucie prowadzenie zdobył Konrad Nowak wykorzystując dośrodkowanie Piecha i błąd byłego widzewiaka Marcela Gąsiora. W 53 min. Przemysław Szarek strzelił gola samobójczego. To trzecia z rzędu porażka do zera kielczan u siebie. Odra potrafi grać z Koroną, bo z 7 meczów ligowych wygrała aż 6. Opolanie awansowali na pozycję wicelidera.

Na 21 października przełożono mecz w Głogowie Chrobry – Bruk Bet Nieciecza, a na 29 października dwa spotkania: w Pruszkowie Radomiak – GKS Tychy oraz w Niepołomicach Puszcza – Łęczna.

W dziewiątej kolejce Widzew ma grać w sobotę 17 października o godz. 12:40 w Łęcznej, która jeszcze nie doznała porażki, a w dziesiątej kolejce, w piątek 23 października, podejmował będzie w Łodzi GKS Bełchatów.

Bogusław Kukuć