REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Tworzy się czołówka I ligi, niestety bez Widzewa
 
Poniedziałek, 5. października 2020, godz. 09:50

W poprzednim sezonie pierwszoligowym już po czterech kolejkach nie było drużyny bez porażki. W obecnej rywalizacji po siedmiu kolejkach jest klub z kompletem zwycięstw (ŁKS), bez przegranej jest także Łęczna, a trzy inne zespoły mają po jednej porażce. Tworzy się zatem czołówka. Niestety bez Widzewa, który jest w gronie zadowolonych z tego, że spadek dotknie tylko jednego nieszczęśnika.

Siódma kolejka Fortuna I ligi przypomniała, że rozgrywki toczą się w czasie pandemii, bo odwołano mecz Łęczna – Jastrzębie ze względu na zakażenie wirusem SARS-Cov-2 dwóch zawodników gospodarzy i nałożono kwarantannę. Podobny problem ma PKO Ekstraklasa, gdzie z tego powodu nie odbyły się aż 3 mecze (Warta Poznań – Legia, Wisła Kraków – Lechia oraz Pogoń – Jagiellonia). 
REKLAMA


Już pierwszy sobotni mecz pierwszoligowców przyniósł niespodziankę. Tuż po sensacyjnej wygranej 2:0 w Gdyni pierwszej porażki u siebie wobec prawie 4 tysięcy widzów doznał GKS Tychy. Wygrała tam 1:0 Korona i dla spadkowicza z ekstraklasy było to pierwsze zwycięstwo poza Kielcami. Klasą dla siebie był Emile Thiakane, który strzelił głową decydującego gola już w 8 minucie, a w 67. minucie za faul na Senegalczyku usunięty z boiska został Łukasz Sołowiej. Dla trenera pokonanych Artura Derbina była to istna tortura, bo przecież jeszcze wiosną trenował Thiakane w Bełchatowie.

Zagłębie nie wyglądało na zmęczone dramatycznym remisem 1:1 w Łodzi i wygrało 3:0 w Sosnowcu z Sandecją. To już siódma przegrana pokonanych. Drużyna trenera Piotra Mandrysza, którą Widzew podejmuje przy Piłsudskiego już w piątek o godz. 17.40 grała w następującym składzie: Pietrzkiewicz – Danek (62, Basta), Szufryn, Piter-Bućko, Dziwniel – Chmiel (73, Ogorzały), Kamiński, Softić (46, Małkowski), Kasprzak, Mandrysz (62, Walski) – Korzym.

Najciekawszy był prestiżowy mecz dla Dolnego Śląska w Legnicy. Tamtejsza Miedź przegrywała 0:2 z Chrobrym już w 35 minucie, po golach dwóch zawodników, którzy zdobyli też bramki z Widzewem Maksymiliana Banaszewskiego i Mikołaja Lebedyńskiego. A jednak gospodarze zachowali miano niepokonanych u siebie. Dokonali tego w doliczonym czasie pierwszej połowy (oczywiście Kamil Zapolnik z karnego) oraz w przedłużonej drugiej połowie, gdy wyrównał bramkarz z Mateusz Hewelt, mający irlandzkie i polskie obywatelstwo. Goście poza Głogowem jeszcze nie wygrali.

Niedzielne południe kibice Widzewa mieli zepsute bezradnością ekipy RTS i porażką 0:1 w Niepołomicach. Fani ŁKS przy Alei Unii stresowali się dużo mniej po stracie gola w czwartym z rzędu meczu z Resovią, ale dwa karne Hiszpana Antonio Domingueza w 40 i 84 minucie zapewniły siódmą wygraną 2:1 i umocniły pozycję lidera. 

W Opolu miał być szlagier, a skończyło się nudnym bezbramkowym remisem. Odra skończyła serial zwycięstw na 5 z rzędu, a dla Arki był to drugi kolejny mecz bez strzelonego gola.

GKS Bełchatów po raz pierwszy nie przegrał meczu wyjazdowego remisując 0:0 w Olsztynie ze Stomilem, choć nadal gola poza Sportową nie strzelił. W zespole gospodarzy zadebiutował 33-letni Grzegorz Kuświk (były napastnik Bełchatowa, Ruchu, Lechii, Stali Mielec i Wisły Płock).
 
W Niecieczy w zamykającym kolejkę meczu pierwszą oraz ostatnią bramkę dla Radomiaka zdobyli: Miłosz Kozak w 14 min i Karol Podliński w 88 min (obaj trafili także z Widzewem podczas inauguracji w Pruszkowie). Ale wygrał 3:2 Bruk Bet, po golach Romana Gergela w 22 i 52 min oraz Piotra Wlazłego z karnego w doliczonym czasie pierwszej połowy. Dla drużyny z Radomia to trzecia porażka z rzędu.

Bogusław Kukuć