REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 197
2 mario74... 185
3 wiesia 184
4 conrado... 181
5 Jazz_1910 179
6 siwy071910 174
7 RTSAdri... 174
8 robert77u 174
9 przemyk79 173
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Finały Pucharu Polski grano także na stadionie Widzewa
 
Środa, 22. lipca 2020, godz. 08:16

W piątek, 24 lipca, o godz. 20 rozegrany zostanie 66. finał piłkarskiego Totolotek Pucharu Polski 2020 (transmisja tv w Polsacie Sport). To ostatni akord sezonu, który był zagrożony atakiem pandemii. To sprawiło, że były to najdłuższe rozgrywki w historii polskiego futbolu. 

Od 2014 roku finały PP odbywały się na Stadionie Narodowym w Warszawie, ale na skutek obostrzeń, związanych z walką z koronawirusem, gospodarzem finału będzie Arena Lublin. W finale zmierzą się broniąca trofeum Lechia Gdańsk z grającą pierwszy raz w finale Cracovią. Będzie to zarazem mecz o prawo startu w eliminacjach Ligi Europy. 
REKLAMA


Wcześniej występ w eliminacjach Ligi Mistrzów zapewniła sobie Legia, która odzyskała tytuł, otrzymując premię w wysokości 31,30 mln zł. W Lidze Europy wystartują wicemistrzowski Lech (premia 26,45 mln) oraz trzeci w tabeli ekstraklasy ubiegłoroczny mistrz Piast Gliwice (premia 20,90 mln). Zdobywca tegorocznego PP dostanie nagrodę w wysokości 3,15 mln zł z Ekstraklasy SA oraz 3 mln z PZPN. Jak widać, opłaci się końcowy pucharowy sukces, skoro za 37 meczów w sezonie 2019/2020 ekstraklasy ostatni zespół zdegradowany ŁKS skasuje 8,15 mln zł.

W półfinale PP Cracovia pokonała w Krakowie mistrzowską Legię 3:0, a Lechia w Poznaniu wyeliminowała karnymi 4-3 wicemistrzowskiego Lecha. Finał poprowadzi Paweł Raczkowski z Warszawy. Bez względu na wynik wiadomo, że trenerem zwycięskiego zespołu zostanie, któryś z byłych szkoleniowców Widzewa: Michał Probierz (prowadzący dziś Cracovię), albo Piotr Stokowiec (teraz trener Lechii).

Finał PP w Lublinie jest rozgrywany drugi raz w historii. W 1979 roku triumfatorem została tam Arka Gdynia zwyciężając Wisłę Kraków 2:1. 

Aż 10 finałów rozgrywano na stadionach województwa łódzkiego. Najczęściej przy Al. Unii w Łodzi: w 1957 roku ŁKS – Górnik Zabrze 2:0, w 1969 roku Górnik Zabrze – Legia 2:0, w 1972 roku Górnik Zabrze – Legia 5:2 (uchodzący za najlepszy pod względem sportowym) oraz w 1997 roku Legia – GKS Katowice 2:0. 

Dwukrotnie grano w Piotrkowie: w 1983 roku Lechia Gdańsk – Piast Gliwice 2:1 oraz w 1991 roku GKS Katowice – Legia 1:0. Dwa razy także obiektem finału był stadion przy Sportowej w Bełchatowie: w 2007 roku Dyskobolia (Grodzisk Wielkopolski) – Korona Kielce 2:0 oraz w 2008 roku Legia – Wisła Kraków 0:0 i karnymi 4-3. 

Z okazji rocznicy 110-lecia Widzewa warto nieco dokładniej przypomnieć dwa łódzkie finały, które rozegrano na starym stadionie przy Al.Piłsudskiego. 

W 1988 roku Lech pokonał tam karnymi 3-2 w finale Legię po remisie w dogrywce 1:1. Poznański klub prowadził wtedy Grzegorz Szerszenowicz, a w zwycięskim zespole grał m.in. były mistrz Polski z Widzewa Piotr Romke. Wśród pokonanych, trenowanych przez Andrzeja Strejlaua, też byli piłkarze RTS Zbigniew Robakiewicz, Paweł Janas i Dariusz Dziekanowski. 

W 1990 roku na widzewskim stadionie w finale triumfowała Legia, zwyciężając 2:0 GKS Katowice. Zdobywców  trofeum prowadził legendarny Lucjan Brychczy, a w bramce warszawskiej drużyny wystąpił Maciej Szczęsny, późniejszy mistrz Polski z Widzewem z 1997 roku i uczestnik Ligi Mistrzów 1996 z RTS.

Bogusław Kukuć