REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
W meczu Resovia - Widzew remis zmartwi obie strony
 
Sobota, 18. lipca 2020, godz. 08:03

Przedostatnią kolejkę II ligi otworzy mecz w Rzeszowie, gdzie w niedzielę o godz. 13.05 Widzew (59 pkt) zmierzy się z Resovią (48 pkt). Obaj rywale mają szanse gry już w najbliższym sezonie na zapleczu ekstraklasy, bo goście są liderami, a gospodarze zajmują piątą lokatę uprawniającą do baraży o awans. By zrealizować ambitne plany, obie drużyny chcą wygrać, gdyż tylko taki wynik daje pewność zachowania obecnych lokat.

Nie ułatwia sprawy fakt, że to pierwszy mecz 33.kolejki i najgroźniejsi rywale będą znali rezultat rzeszowskiej konfrontacji. Mamy prawo oczekiwać emocji również dlatego, że zmierzy się najskuteczniejsza drużyna (Widzew strzelił najwięcej – 65 goli) z najlepiej broniącą (Resovia straciła najmniej – tylko 31 bramek i rozegrała 11 spotkań z „zerem z tyłu”).
REKLAMA


Łodzianie popsuli sobie najlepszy bilans meczów wyjazdowych dwoma porażkami: 3:4 w Polkowicach oraz 1:3 w Siedlcach. Jednak nikt w tym sezonie nie odbierze ekipie RTS miana najlepszej drużyny na stadionach rywali (teraz 9 zwycięstw – 3 remisy – 4 porażki). Nie powinienem zatem straszyć gości, że są gośćmi.

Tym bardziej, że dokonania Resovii w Rzeszowie nie rzucają na kolana. Najbliżsi rywale lidera wygrali u siebie 7 meczów, 6 zremisowali i ponieśli 3 porażki (z Olimpią Elbląg 0:1, z Pogonią Siedlce 0:1, z Garbarnią 1:2). Do tego jako gospodarze nie potrafili zwyciężyć żadnej drużyny z pierwszej siódemki tabeli. 

Obu rywali łączy słaba postawa po wznowieniu rozgrywek, po długiej przerwie spowodowanej pandemią. Wpadek Widzewa wręcz nie wypada wymieniać ze względu renomę legendarnego klubu i fakt, że tysiące kibiców nie zapomni porażek, choćby ze Skrą czy Legionovią w Łodzi. Aż się wierzyć nie chce, że Resovia ma jeszcze większe powody do wstydu: jako jedyna w II lidze nie wygrała meczu od 11 kolejek (notując 7 remisów i 4 porażki, a bilansem goli 7-12). Nawet ostatni w tabeli Gryf odnotował zwycięstwo w tej fazie rozgrywek. 

A pomyśleć, że 3 listopada w meczu na szczycie tabeli (obaj niedzielni rywale mieli po 15 kolejkach po 31 pkt) Resovia wygrała jako pierwsza w tym sezonie przy Piłsudskiego 1:0. Gol Radosława Adamskiego padł w doliczonym czasie gry po asyście Serhija Krykuna. Głównym sprawcą zmiany wyniku w tym słabym meczu był jednak nie zdobywca bramki, lecz arbiter Paweł Dziopak (Tychy), który nie odgwizdał ewidentnego zagrania ręką. Inna sprawa, że zdenerwowani łodzianie zabrali się za sędziowanie i ostentacyjnie nie interweniowali przy kontrataku rzeszowian. Ponieśli surową karę. Wtedy zapowiadali, że bardzo im zależy na rewanżu z tymi właśnie rywalami. Zobaczymy, czy dotrzymają słowa.

Były piłkarz Resovii Szymon Grabowski jest w gronie najdłużej pracujących trenerów drugoligowych. 39-letni szkoleniowiec prowadzi rzeszowian od 20 czerwca 2017 roku.

W poprzednim sezonie jego zespół był beniaminkiem (podobnie jak Widzew). W Łodzi było 2:1 po golach Dario Kristo w 2 min i Mateusza Michalskiego w karnego w 29 min oraz dla gości byłego widzewiaka Sebastiana Zalepy w 78 min. W rewanżu padł remis 1:1. Prowadzenie dla rzeszowian zdobył z karnego Bartłomiej Makowski w 37 min (w 59 min jego jedenastkę obronił Patryk Wolański). Wyrównał w 60 min. Rafał Wolsztyński i był to pierwszy gol strzelony dla RTS przez pozyskanego zimą piłkarza Górnika Zabrze. Od tamtego dwumeczu obie drużyny gruntownie zmieniły składy. 

W obecnym sezonie najskuteczniejszy w Resovii jest Daniel Świderski (na zdjęciu w czarnej koszulce) – 9 goli. Ten pozyskany z Widzewa napastnik po wznowieniu rozgrywek nie zdobył żadnej bramki. 7 trafień ma Kamil Radulj, a po 5 Serhij Krykun i Grzegorz Płatek. 
W poprzedniej kolejce Resovia zremisowała w Toruniu 2:2. Z ukaranych kartkami w spotkaniu z Elaną musi pauzować w niedzielę Adrian Dziubiński (w tym sezonie strzelił 4 gole, tyle samo, ile najskuteczniejszy z młodzieżowców rzeszowian Szymon Feret).

Przed niedzielnym meczem liczymy na szczególną mobilizację ekipy RTS, która przy nawet skromnych wygranych w niedzielnej z Resovią i w ostatniej kolejce w Łodzi ze Zniczem ma zapewnione mistrzostwo. Popularny portal „90 minut” ocenia szanse bezpośredniego awansu: Widzew na 83,42, Łęcznej 78,41 oraz GKS na 38,17 procent.

Nawet najbliższe zwycięstwo łodzian może sprawić, że z dalekiego Rzeszowa będzie wracał „wesoły autobus”. Do takiego szampańskiego nastroju  potrzebna będzie wtedy wpadka GKS Katowice w Stalowej Woli lub wygrana Stali Rzeszów w Łęcznej.

Klucz do takiego scenariusza tkwi jednak w realizacji dobrego pomysłu na udany rewanż z Resovią. Faworyt rozgrywek ostatnio potwierdził, że pod względem kreowania sytuacji bramkowych widzewiacy ma przewagę nad wszystkimi konkurentami. Jeśli wykorzysta to w Rzeszowie, to tysiące fanów RTS odetchnie z ulgą i baraży w Łodzi nie obejrzymy.

Bogusław Kukuć