REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 188
2 mario74... 176
3 wiesia 175
4 Jazz_1910 170
5 conrado... 168
6 przemyk79 167
7 robert77u 165
8 siwy071910 162
9 wirgiliusz 159
10 magi 154
REKLAMA
 
Bez Robaka lider będzie miał trudniej w Polkowicach
 
Sobota, 27. czerwca 2020, godz. 07:46

W 28.kolejce II ligi łódzki lider wystąpi w jedynym niedzielnym meczu. Zatem będzie znał rezultaty 8 sobotnich spotkań, w tym wyniki zespołów mających również pierwszoligowe aspiracje. W tzw. „telewizyjnym” meczu o godz. 13.05 Widzew (54 pkt) zagra w Polkowicach z tamtejszym Górnikiem (37 pkt).

Z sześcioma obecnymi drugoligowcami łódzki lider rywalizował w ekstraklasie. Jednym z nich jest właśnie beniaminek z Polkowic. Szczytowym osiągnięciem najbliższych rywali RTS były występy w ekstraklasie w sezonie 2003/2004, kiedy Górnik został zdegradowany z ekstraklasy po barażach z Cracovią (0:4 i 0:4).
REKLAMA


Tamtego sezonu nie wspomina miło też Widzew, mimo dwukrotnych wygranych 3:2 w Polkowicach i 2:0 w Łodzi. Łodzianie razem ze Świtem także wtedy spadli. W następnym sezonie na zapleczu ekstraklasy w Polkowicach było 0:0, a w Łodzi 1:1. W rozgrywkach 2005/2006, kiedy Widzew powrócił do ekstraklasy, zajmując pierwszą lokatę, to Górnik był jedenasty, lecz u siebie pokonał łodzian 2:1, a przy Piłsudskiego było 0:0.

Po 13 latach we wrześniu 2019 roku nowi drugoligowcy z Dolnego Śląska znów zawitali do Łodzi, przegrywając z Widzewem 0:1, po golu z wolnego Daniela Mąki w 72 min. Rywale mają prawo mówić o pechowej porażce. Byli absolutnie równorzędnym rywalem, a wypracowali nawet więcej dogodnych sytuacji bramkowych.

Pod wodzą trenera Enkeleida Dobiego beniaminek wyraźnie dojrzewał. Jest na ósmym miejscu, ale pod względem bramkostrzelności na trzecim – 47 goli (za Widzewem – 56 i Gieksą – 48). Takiej czwórki strzelców nie ma nikt: 21 goli Michał Bednarski (lider strzelców zdobył w Toruniu 4 bramki!), 7 – Mariusz Szuszkiewicz, po 5 Maciej Bancewicz i Eryk Sobków (w tym 3 trafienia w 26. kolejce w Siedlcach). 

Niedzielny rywal łodzian jest groźniejszy na boiskach rywali, skutecznie kończąc kontrataki. Bilans u siebie nie powala (4 wygrane, 6 remisów, 4 porażki). Zresztą drużyna z Polkowic nie wygrała żadnego meczu z zespołami pierwszej siódemki tabeli! Widać, że atak pozycyjny szwankuje, co na początku czerwca obnażyła przedostatnia w Legionovia wygrywając tam 2:1 (podobnie jak w Łodzi) oraz Garbarnia, która zwyciężyła w Krakowie aż 4:0. 

Będzie to zarazem pierwszy od lutego mecz w Polkowicach z udziałem publiczności. Mimo wyborów prezydenckich kibice wykupili 810 biletów (czyli komplet dostępnych miejsc na jednej czwartej stadionu przy Kopalnianej).

W zespole lidera przymusowo muszą pauzować za czwarte kartki Marcin Robak i Kornel Kordas. Brak bardzo dobrze dysponowanego ostatnio kapitana łodzian będzie poważnym osłabieniem i nie dojdzie do bezpośredniej konfrontacji pretendentów do miana króla strzelców II ligi. 

W roli najbardziej wysuniętego napastnika RTS pewnie zagra Rafał Wolsztyński (na zdjęciu), który nie wystąpił w poprzednich dwóch kolejkach, ale był dublerem w 5 tegorocznych spotkaniach (łącznie 99 minut). Liczymy na pierwszego gola w tym roku, bo w 2019 roku w II lidze Rafał zdobył 10 bramek dla RTS.

Zapewne Widzew zacznie mecz w następującym składzie: Pawłowski – Kosakiewicz, Wołąkiewicz, Tanżyna, Pięczek – Poczobut, Możdżeń – Ojamaa, Radwański, Gutowski – Wolsztyński. 

Niedzielny mecz poprowadzi 31-letni Maciej Pełka, który w tych rozgrywkach gwizdał już premierowy mecz w Polkowicach z Błękitnymi Stargard i beniaminek przegrał 1:2. W poprzednim sezonie prowadził spotkanie Widzewa w Wejherowie z Gryfem, wygrane przez łodzian 2:1. Poznański arbiter jest młodszy od kilku zawodników: choćby od 33-letniego Kamila Wacławczyka, który grał w dwumeczu z RTS przed czternastu laty czy łodzian Huberta Wołąkiewicza i Daniela Mąki. 
 

Bogusław Kukuć