REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 138
2 rs333 134
3 przemyk79 131
4 mario74... 129
5 wirgiliusz 128
6 robert77u 128
7 wiesia 124
8 siwy071910 124
9 magi 123
10 Bogdan 122
REKLAMA
 
Jedenastka Legend Widzewa - Włodzimierz Smolarek (11)
 
Środa, 13. maja 2020, godz. 15:28

„Smolar” pozostaje wręcz kultową postacią Widzewa. W symboliczny sposób oddaje to sąsiadująca z nowym stadionem ulica Włodzimierza Smolarka, łącząca Widzewską z Tunelową. W Widzewie zastrzeżony jest numer „11” koszulki, gdyż z takim numerem na plecach grywał w łódzkim klubie. W 2012 roku Prezydent Rzeczypospolitej Bronisław Komorowski odznaczył pośmiertnie tego legendarnego piłkarza Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

W grach zespołowych nie można twierdzić, że sukcesy zależą od jednego zawodnika, ale czasami wydaje się, że tak jest. Oglądając wiele wspaniałych meczów zarówno Widzewa jak i reprezentacji miałem takie przekonanie, że Smolarek był takim „dominatorem”, a z pewnością widowiskową postacią numer 1 spotkania. Kimś, kto nie daje się wymazać długo z pamięci widzów. 
REKLAMA


Urodzony 16 lipca 1957 roku w Aleksandrowie Łódzkim Włodzimierz był jedynym dzieckiem Jadwigi i Ryszarda Smolarków. W cukierni przy rynku w Aleksandrowie wyuczył się zawodu cukiernika. Ale ojciec, będący zawodnikiem tamtejszego Włókniarza, bardzo się też starał szlifować talent piłkarski syna. Choćby przez doskonalenie uderzeń lewą nogą. Te szkolne i podwórkowe popisy Włodka oglądał  pracujący z młodzieżą Włókniarza Mirosław Westfal. Razem z trenerem Henrykiem Koczewskim włączyli nastolatka do drużyny seniorów, w której krótko grał razem z ojcem. 

Westfal przeszedł do sztabu szkoleniowego Widzewa i on sprawił, że w 1973 roku Włodek został zawodnikiem tego klubu, a nie np. Metalowca, z którym rozmowy były zaawansowane. Grał w drużynie juniorów i rezerwach. Często trenował razem z pierwszą drużyną, a nawet był na zgrupowaniu w Cetniewie. 

Pierwszy zespół wzmacniano nowymi piłkarzami także po awansie do ekstraklasy w 1975 roku. By ratować przed pójściem do wojska Zbigniewa Bońka i Pawła Janasa klub poświęcił innych „poborowych”. W tym właśnie Smolarka, który nie zdołał zadebiutować w pierwszym zespole. 15 lipca dosłownie w przeddzień dwudziestych urodzin Włodek z kartą powołania stawił się do jednostki w Modlinie. Po kilku miesiącach grał w drużynie rezerw Legii. Tam obserwowali go Lucjan Brychczy i Władysław Stachurski.

Smolarek debiutował w ekstraklasie 16 kwietnia 1978 roku w Łodzi w meczu z ŁKS, z którym trenowana przez Andrzeja Strejlaua Legia przegrała 1:3. Legionistą był już wtedy Janas, z którym znał się z Widzewa. Pierwszego gola strzelił także ŁKS, ale przy Łazienkowskiej 23 sierpnia 1978 roku i dzięki temu Legia zwyciężyła 1:0. Ogółem w Legii „Smolar” rozegrał 18 spotkań w ekstraklasie, strzelając 4 gole. Ostatniego w stolicy w meczu z Widzewem po podaniu Kazimierza Deyny i łodzianie przegrali 0:2. Ta bramka sprawiła dużo satysfakcji Smolarkowi i dała do myślenia zarówno Legii jak i Widzewowi. Zmusiła działaczy obu stron do działania.

Włodek skorzystał z propozycji pozostania w Legii jako podoficer zawodowy i pobrał pieniądze za podpisanie kontraktu. Widzew jednak przekonał Smolarka, jego poznaną w Warszawie żonę Monikę oraz ojca, że powinien wrócić do łódzkiego klubu. Łodzianie wynaleźli punkt, który pozwalał w pół roku wycofać się z umowy po zwróceniu pieniędzy. Skorzystano z tego przepisu i piłkarz zakomunikował prezesowi, że jednak nie będzie grał w Legii. 

Wojskowi jeszcze liczyli na zmianę decyzji i Strejlau zabrał Smolarka do Hiszpanii, gdzie zagrał w meczu z Rayo Vallecano. Ale wtedy działacze RTS odważnie „poszli na całość”. Uprawnili do gry Smolarka i wystawili go w meczu ekstraklasy 31 marca 1979 roku w Łodzi z GKS Katowice, wygranym 3:0.

Irytacja wojskowych była zrozumiała i zapadła decyzja o dokończeniu służby wojskowej Włodka w wojskowej stadninie koni w Starej Miłosnej, co nagłośniły media (słynne bieganie za końmi). Andrzej Strejlau przyznał po latach, że Sobolewski rozegrał sprawę Smolarka jak arcymistrz szachowy. Niezależnie od okoliczności rozstania z Legią, sam Smolarek też potwierdzał, że podczas pobytu w stolicy wiele się nauczył, choćby od Deyny czy Ćmikiewicza i piłkarsko dojrzał. 

Wiosną 1979 roku zdołał rozegrać w Widzewie 4 mecze (w tym derby Łodzi przy al. Unii 1:1 oraz jedyne pełne spotkanie w Poznaniu z Lechem 1:1). Zdobył pierwsze w karierze wicemistrzostwo Polski. Stał się filarem drużyny, która przez jego 8 z rzędu sezonów w Widzewie nigdy nie wypadła poza podium i zdobyła dwukrotnie mistrzostwo Polski w 1981 i 1982 roku. Podobnego serialu nie odnotował żaden piłkarz Widzewa.

Trudno opisywać świetne mecze ligowe „Smolara”, bo musiałaby to być dwutomowa księga. Choć nie omijały go kontuzje i konsekwencje czasem brutalnych fauli bezlitośnie ogrywanych rywali, to jednak rozegrał w ekstraklasie w Widzewie 161 spotkań, strzelając 61 goli (dopiero poprawił ten klubowy rekord Marek Koniarek na 65 trafień). Smolarek pożegnał się z fanami bramkami strzelonymi Lechii w Gdańsku w przedostatniej kolejce sezonu 1985/1986 (1:1) oraz w ostatnim meczu w widzewskiej koszulce w Łodzi 27 kwietnia 1986 z Zagłębiem Sosnowiec (1:1). 

Epokę Pierwszego Wielkiego Widzewa zamknął jedyny w historii klubu zwycięski finał Pucharu Polski w Warszawie w 1985 roku (z GKS Katowice po dogrywce 0:0 i karne 3-1 dla łodzian). Kapitanem RTS w tym meczu był Włodzimierz Smolarek. W lidze wielokrotnie pełnił tę funkcję. 

Klubową legendę Smolarka wzmacniają mecze o europejskie puchary. W latach 1979 – 1985 zagrał 24 spotkania w Pucharze Mistrzów, Pucharze Zdobywców Pucharów oraz Pucharze UEFA i pod tym względem jest rekordzistą Widzewa. Zdobył 5 bramek z wielkimi firmami: z Juventusem Turyn w Łodzi (3:1 w 1980 roku), z Anderlechtem w Łodzi i w Brukseli (1:4 i 1:2 w 1981 roku), z Liverpoolem na Anfield Road (2:3), z Borussią Moenchengladbach w Łodzi (1:0). Strzelił też karnego słynnemu Zoffowi w Turynie w serii jedenastek, które zadecydowały o awansie Widzewa do 1/8 finału UEFA Cup 1980. Grał w obu meczach półfinałowych Pucharu Europy 1983 z Juventusem w Turynie (0:2) i w Łodzi (2:2).

Mimo, że ostatni pucharowy mecz Włodka w RTS był wygrany 2:1 (2 października 1985 roku w Łodzi w PZP z Galatasaray), to jednak nie wspominał go miło, bo nie wykorzystał karnego i gole Wiesława Ciska w 1 min oraz Jerzego Leszczyka w 90 minucie nie dały awansu łodzianom, którzy przegrali wcześniej w Stambule 0:1.

Jako 31-latek został piłkarzem Eintrachtu Frankfurt (w finalizacji kontraktu pomagał Henryk Loska). W dwóch sezonach w Bundeslidze rozegrał 63 mecze i strzelił 13 goli, zdobywając w 1988 roku Puchar Niemiec. 

Od lata 1988 roku grał w Feyenoordzie (w tym transferze pomagał znany w późniejszej pracy w Wiśle Kraków i PZPN Jan De Zeeuw). Przed półtora roku w drużynie z Rotterdamu rozegrał 46 spotkań, strzelając 13 goli. Od początku 1990 roku do połowy 1996 roku był zawodnikiem FC Utrecht i w 165 meczach zdobył 33 bramki. „Smolar” w tym holenderskim klubie też grał Pucharze UEFA 1991/1992. Z austriackim Sturmem Polak strzelił gola zarówno w Grazu (1:0), jak i w rewanżu (3:1). W II rundzie w Utrechcie Smolarek zdobył prowadzenie w meczu z Realem, ale goście wygrali 3:1 i w Madrycie 1:0. 

„Smolar” rozegrał jako widzewiak 51 spotkań w reprezentacji. Debiutował 12 października 1980 roku w Buenos Aires w meczu z Argentyną przegranym przez wybrańców Ryszarda Kuleszy 1:2 ( Passarella 15 z karnego, Maradona 59 z wolnego oraz Ciołek 51 z karnego).  Strzelił 12 goli, zaczynając od 1:0 na Malcie w meczu eliminacyjnym MŚ-82 w La Valetta. 

W finałach obu mundiali 1982 i 1986 zdobywał kluczowe pierwsze bramki dla Polaków. W Espania-82 po dwóch bezbramkowych remisach Włochami i Kamerunem właśnie Włodek zdobył prowadzenie w 55 minucie w meczu z Peru wygranym 5:1. Był jednym z czterech widzewiaków, którzy wrócili wtedy z medalami. 

Cztery lata później w Meksyku strzelił jedynego gola dla biało-czerwonych (z meczu Portugalią wygranym 1:0), co pozwoliło na awans drużynie selekcjonera Antoniego Piechniczka na wyjście z grupy finałowej (do dziś Polacy nie potrafią skopiować podobnego osiągnięcia). Ostatniego, trzynastego gola w reprezentacji strzelił 17 maja 1987 roku w Budapeszcie w meczu eliminacji ME z Węgrami przegranym 3:5. 

Ogółem Smolarek rozegrał w reprezentacji 60 meczów. W pożegnalnym 14 października 1992 roku był zawodnikiem FC Utrecht. Wtedy ostatni występ w meczu na 2:2 z Holandią w Rotterdamie zaliczył także legendarny Marcel „Marco” van Basten.

Po zakończeniu kariery piłkarskiej był cenionym trenerem młodzieży w Feyenoordzie. Po powrocie do kraju pracował w PZPN jako poszukujący talentów skaut. Zmarł nagle 7 marca 2012 roku podczas snu na atak serca w swoim domu w Aleksandrowie.  

Obydwa holenderskie kluby przysłały delegacje na pogrzeb Smolarka. Tamtejsi kibice wywiesili podczas meczu ligi holenderskiej specjalne graffiti w białoczerwonej stylizacji „Wlodi Smolarek Rest in Peace”. Klubową flagę Widzewa niósł ówczesny kapitan zespołu Jarosław Bieniuk.

Włodek był ojcem dwóch synów Mariusza oraz Euzebiusza. Ten drugi też był napastnikiem, który rozegrał 47 meczów w reprezentacji Polski (strzelając 19 goli). Grał w finałach MŚ 2006 i ME 2008, a od 4 kwietnia 2019 roku jest prezesem Polskiego Związku Piłkarzy.

Bogusław Kukuć