REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 138
2 rs333 134
3 przemyk79 131
4 mario74... 129
5 wirgiliusz 128
6 robert77u 128
7 wiesia 124
8 siwy071910 124
9 magi 123
10 Bogdan 122
REKLAMA
 
Nie tylko Widzew ma powody do zadowolenia
 
Wtorek, 12. maja 2020, godz. 09:18

W miniony piątek 50-osobowe ekipy 18 klubów II ligi przeszły tzw. przesiewowe badania pod kątem obecności przeciwciał anty-SARS-CoV-2. Informowaliśmy już, że po analizie wyników jako pierwszy zgodę Zespołu Medycznego PZPN na treningi w grupie 25-osobowej otrzymał Widzew. Komunikat nr 2 dotyczył podobnego zezwolenia dla Garbarni Kraków (na zdjęciu piłkarze tego klubu w meczu z Widzewem) oraz rezerw Lecha Poznań.

Łodzianie są już w trakcie przygotowań do wznowienia rozgrywek. Ich pierwszy rywal, czyli zespół Skry, którego Widzew będzie podejmował zapewne w pierwszy weekend czerwca, też ma zgodę na treningi. Wynik negatywny mieli tam wszyscy testowani piłkarze oraz trenerzy, ale 6 osób spośród 50 zgłoszonych musiało przejść dodatkowe badania noso-gardzieli.
REKLAMA


Ekipa z Częstochowy od początku pandemii była mocno zainteresowana dokończeniem rozgrywek, licząc na awans w tabeli, w której zajmuje po 22 kolejkach piętnaste (spadkowe) miejsce. Najmłodszy trener drugoligowy Paweł Ściebura uważa, że jednym z głównych problemów będzie wzrost kosztów i problem środków dojazdu na mecze zwłaszcza do Bytowa i Stargardu (ponad 1000 km w obie strony, w sytuacji gdy dojazd jednym autokarem jest ryzykowny) oraz koniecznością noclegu po meczu, bo nawet po meczu zawodnicy nie będą mogli skorzystać z boiskowych pryszniców na stadionie. 

Garbarnia cieszy się nie tylko ze zgody możliwości treningów grupowych. Klub otrzymał wreszcie zezwolenie z Urzędu m. Krakowa na budowę zespołu obiektów sportowych, w tym trybuny stadionu piłkarskiego i budynków usługowych. Rezerwy mistrzów Polski 1931 awansowały do IV ligi, wyprzedzając o punkt Wieczystą Kraków, czyli naszpikowany znanymi zawodnikami zespół, prowadzony przez byłego trenera RTS Przemysława Cecherza.

Resovia podchodzi do wznowienia rozgrywek z mniejszym entuzjazmem. Zapewne dlatego, że jej obecna lokata bez dokończenia drugoligowej batalii gwarantowałaby jej pierwszoligowy status. Rzeszowianie mają obawy, że Gieksa wygrywając mecze w Katowicach z czołówką, może wrócić nawet do pierwszej dwójki tabeli. Także warto podkreślić, że rezerwy Resovii zajęły pierwsze miejsce w piątej lidze i awansowały do czwartej. 

Tym samym Widzew znalazł się w gronie nielicznych drugoligowców, którzy nie mają zespołu rezerw w IV lidze. Zatem powiększanie kadry pierwszej drużyny o piłkarzy drugiej drużyny jest utrudnione. Trener Marcin Kaczmarek po wznowieniu zajęć sięgnął tylko po Mateusza Malca. Ten urodzony w 2003 roku pomocnik był już na zimowych zgrupowaniach w Cetniewie oraz w Turcji.  Przypomnijmy, że w łódzkiej klasie okręgowej grają nie tylko rezerwy ŁKS, ale także trzecioligowego Pelikana Łowicz, a widzewscy dublerzy nie potrafią się awansować na ten szczebel.

Podczas przymusowej przerwy w grze i treningach kluby skupiały uwagę kibiców w różny sposób. Dla przykładu Elana zorganizowała plebiscyt na najsympatyczniejszego piłkarza toruńskiego klubu. Fani głosowali na Kubę Knuta. Ten 20-letni bramkarz wyprzedził w finale Krzysztofa Kołodzieja (króla asyst tej drużyny – 9). Chyba nie dlatego odeszli z Elany dwaj inni bramkarze: latem wypożyczony z Lecha 20-letni Bartosz Mrozek (teraz broni w GKS Katowice i jest kadrowiczem reprezentacji U-20), a teraz 22-letni Michał Nowak. Ten drugi nie dał pokonać Widzewowi w meczu w Toruniu w sezonie 2018/2019.

Bogusław Kukuć