REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 138
2 rs333 134
3 przemyk79 131
4 mario74... 129
5 wirgiliusz 128
6 robert77u 128
7 wiesia 124
8 siwy071910 124
9 magi 123
10 Bogdan 122
REKLAMA
 
Drugoligowcy rozpoczynają "liczenie szabel"
 
Poniedziałek, 11. maja 2020, godz. 08:54

Pięćdziesięcioosobowe ekipy wytypowane przez kluby I oraz II ligi są już po piątkowych badaniach przesiewowych pod kątem obecności przeciwciał anty-SARS-CoV-2. Wyodrębniono tych, którzy poddani byli dodatkowym badaniom nosogardzieli,  w celu uszczegółowienia diagnozy (tak było np. w Stali Mielec, która już 27 maja gra zaległy mecz Pucharu Polski z Lechem Poznań).

Liczymy, że będzie podobnie jak w ekstraklasie, gdzie wyniki pozwoliły na wyrażenie zgody, by zawodnicy trenowali od poniedziałku w grupach liczących 25 osób. Cieszy, że pierwszy zgodę PZPN na takie zajęcia uzyskał wolny od zarazy Widzew. 
REKLAMA


Czas przygotowań do dokończenia rozgrywek drugoligowców jest nieco dłuższy, bo pierwsza zaległa kolejka rozegrana zostanie w pierwszych dniach czerwca. Dla światka trenerskiego na szczeblu krajowym to wielkie wyzwanie, bo przecież żaden ze szkoleniowców nie pracował dotąd z zespołem po dwumiesięcznej przerwie w trakcie rundy wiosennej. Do tego ich podopieczni przystąpią do rywalizacji o punkty ligowe „z marszu”, bez sparingów. Można więc oczekiwać niespodzianek.

Różne mogą być tylko motywacje, choć akurat w II lidze sensacją byłoby wydobycie się poza strefę spadkową klubów z Legionowa i Wejherowa, bo straty przedostatniej i ostatniej drużyny do pierwszej bezpiecznej, czternastej lokaty, to aż 14 punktów. Więcej niż połowa drużyn ma szanse na grę w sierpniu w I lidze po awansie bezpośrednim albo po barażach (od lidera Widzewa do jedenastej Elany, która ma tylko 4 punkty mniej od szóstej Bytovii). Jakoś nie widać „grających o pietruszkę”, bo od dwunastej Garbarni wszyscy są zagrożeni degradacją.

Będą tygodnie, gdy trzeba będzie walczyć systemem sobota – środa – niedziela. To wyklucza skopiowanie wyczynu Olimpii Elbląg, która w 20 ubiegłorocznych kolejkach wykorzystała tylko 18 piłkarzy i do tego zachowała szanse awansu. Dojdą do tego wykluczenia za kartki („taryfikator” jest bezlitosny) oraz liczniejsze niż zwykle kontuzje, urazy i przeciążenia, zrozumiałe przy wielotygodniowym braku normalnych treningów i wspomnianej częstotliwości meczów o punkty. 

Rozpoczyna się istne „liczenie szabel”. W najlepszej sytuacji wśród drugoligowców wydaje się być poznański beniaminek. Ten najmłodszy zespół na szczeblu krajowym po awansie już się ograł (świadczy o tym 8 z rzędu meczów bez porażki), a do tego może korzystać z dublerów i szerokiej kadry Lecha. Dopływ talentów z jednej z najlepszych krajowych akademii i drużyn juniorów do zespołu trenera Rafała Ulatowskiego jest też widoczny. 

Wygląda na to, że poszerzenie kadry Widzewa o powrót do gry rekonwalescentów Krystiana Nowaka oraz Przemysława Kity w końcówce przedłużonego sezonu jest jednak mało realny. Przyznaję, że na to cichutko liczyłem. Kilku zawodnikom RTS w końcu czerwca kończą się kontrakty i nie wiadomo, jakie będą dalsze ich losy. W wyjątkowej sytuacji jest też Kornel Kordas, wypożyczony z Korony, a ruch kadrowy w kieleckim klubie zagrożonym spadkiem z ekstraklasy jest szczególnie duży.

Ale najciekawsze będzie podejście do zawodników wypożyczonych z zespołu lidera. Chodzi głównie o Przemysława Banaszaka. Ten napastnik, który 10 maja skończył 23 lata, jest wypożyczony do końca czerwca do Górnika Łęczna. Wprawdzie z tą drużyną widzewiacy rozegrali w rundzie zasadniczej obydwa spotkania, ale trudno tego byłego klubu ekstraklasy nie traktować jako poważnego rywala. Mimo tegorocznego falstartu Łęczna jest wiceliderem i ma tylko 5 punktów mniej od łodzian.

Co będzie, gdy w lipcu Banaszak strzeli gole dla górników z Lubelszczyzny, którzy przecież mogą wyprzedzić RTS w wyścigu o pierwszą ligę? Do tego przypomnę, że łodzianie przedostatnią kolejkę sezonu zasadniczego rozegrają w Rzeszowie z Resovią, której w Łodzi nie potrafili strzelić gola i przegrali 0:1. Tymczasem szybki Banaszak w 88 minucie wrześniowego meczu zdobył bramkę na wagę zwycięstwa i Łęczna pokonała Resovię 2:1. W sytuacji problemów zdrowotnych Kity powrót Banaszaka do Widzewa byłby dla mnie oczywistą sprawą.

Bogusław Kukuć