REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 138
2 rs333 134
3 przemyk79 131
4 mario74... 129
5 wirgiliusz 128
6 robert77u 128
7 wiesia 124
8 siwy071910 124
9 magi 123
10 Bogdan 122
REKLAMA
 
Rywale lidera II ligi obiecują walkę
 
Niedziela, 3. maja 2020, godz. 10:50

Od poniedziałku, zgodnie z harmonogramem opracowanym przez PZPN, kluby II ligi wkraczają w kolejny etap przygotowań do reaktywacji rozgrywek. Dla wielu z nich możliwość dokończenia rywalizacji ligowej stwarza szanse gruntownej zmiany pozycji w tabeli. Lokaty zajmowane obecnie nie gwarantują np. awansu czy uniknięcia degradacji. Zwłaszcza w tych zespołach widać szczególną mobilizację.

Kilka drużyn jakby potwierdza, że wykorzystano tam marcowo-kwietniowy nerwowy czas nie tylko na negocjacje o obniżce płac, ale konkretne przygotowanie bazy do innej niż dotychczas pracy treningowej.
REKLAMA


Tak jest choćby jest w Katowicach, co znakomicie oddaje filmik na stronie Gieksy. Pokazuje on warunki, w jakich będą zaliczała kolejne etapy przygotowań klubowa ekipa, która przejdzie wirusowe testy. Stefy buforowe uniemożliwiające kontakty z otoczeniem prezentują się imponująco. Nawet samochody, którymi zawodnicy przyjadą na trening są izolowane. Trasy przemieszczania się do szatni, na boisko treningowe oraz główne są zabezpieczone.

Na Bukową nikt spoza wyznaczonego grona nie ma dostępu, a kontakty nawet z pracownikami klubu nie są możliwe. Wyjątek stanowią pracownice, zmieniające i piorące sprzęt, czuwające na odkażaniem pomieszczeń. Wcześniej te panie także przeszły stosowne badania. Szansa, by wirus COVID-19, przeniknął do organizmów piłkarzy podczas treningów w katowickim klubie, są bliskie zera i można je porównać do warunków wokół Białego Domu wokół prezydenta USA.
 
O szczegóły przygotowań czterokrotnych wicemistrzów kraju i trzykrotnych zdobywców Pucharu Polski dba tam doświadczony dyrektor sportowy Robert Góralczyk. Katowiczanie szczególnie bali się wcześniejszego zakończenia sezonu, bo po 22 kolejkach Resovia i Gieksa mają po 41 punktów i remis 2:2 w meczu bezpośrednim. Ale ogólny bilans bramek rzeszowianie mają lepszy (+21) od klubu z Bukowej (+15). 

Drużyna trenera Rafała Góraka wierzy w bezpośredni awans do I ligi bez potrzeby baraży. Ma najlepszy rozkład spotkań z czołówką, bo tylko katowiczanie grają jako gospodarze z Widzewem, Łęczną i Resovią. Zresztą w jesiennych meczach z tymi rywalami nie była gorsza i odnotowała bardziej pechowe, niż szczęśliwe remisy (1:1 w Łodzi i 2:2 w Rzeszowie). Przegrała wprawdzie w Łęcznej 0:1, ale było to jedyne spotkanie, w którym w obecnych rozgrywkach GKS nie zdobył bramki. Właśnie rewanżem z górnikami z Lubelszczyzny Gieksa wznowi rozgrywki przy Bukowej.
 
GKS obniżył wynagrodzenia piłkarzom i trenerom do końca czerwca. Ale jeśli sezon zostanie dograny i zakończy się powrotem do Fortuna I ligi, to otrzymają oni te pieniądze jako premie. Nie są to wyśnione marzenia, bo sytuacja finansowa katowickiego klubu jest zupełnie przyzwoita.

Klub jest notowany na giełdzie NewConnect i ma obowiązek publikowania kwartalnych raportów kasowych. GKS wykazał na koniec marca zysk 2.653.985,80 zł. Oznacza to, że Miasto Katowice przelało 3-milionową transzę i realizuje zapowiedź wsparcia roczną dotacją na rozwój sportu w stolicy województwa kwotą 11,2 mln złotych. Co prawda GKS ma cztery sekcje (piłkarzy, piłkarki, siatkarzy i hokeistów), ale jest czym dzielić i nie zamierza likwidować żadnej z nich.

W tej sytuacji trudno nie traktować GKS Katowice jako bardzo poważnego rywala dla Widzewa. Mam nadzieję, że ten tekst wpłynie na mobilizację w gronie innych pretendentów do I ligi. W tym także w łódzkim klubie, który pozostaje nadal faworytem nr 1 tego sezonu.

Bogusław Kukuć