REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 138
2 rs333 134
3 przemyk79 131
4 mario74... 129
5 wirgiliusz 128
6 robert77u 128
7 wiesia 124
8 siwy071910 124
9 magi 123
10 Bogdan 122
REKLAMA
 
Koronawirus zgasił majowe emocje
 
Sobota, 2. maja 2020, godz. 12:22

Według harmonogramu przygotowań do reaktywacji rozgrywek na szczeblu centralnym, jaki przedstawił wcześniej PZPN, w najbliższy poniedziałek, 4 maja, po 50 osób, wytypowanych z każdego klubu ekstraklasy (piłkarze, sztab trenerski, sztab medyczny, masażyści, kierownik drużyny) ma być przebadane na obecność koronawirusa.

Jak informowaliśmy, dwa kluby Legia oraz Raków mają już to za sobą. Nikt z przebadanych nie jest zarażony wirusem COVID-19. Beniaminek z Częstochowy poinformował, że badania odbyły się metodą przesiewową w cenie ok. 95 zł za jedno. Droższy jest tzw. test genetyczny, bo każdy kosztuje 400 zł.
REKLAMA


Kolejne testy zostaną przeprowadzone tuż przed pierwszym meczem, a później powtarzane w zależności od przebiegu pandemii. Jednorazowe testy dla każdego klubu PKO Ekstraklasy metodą przesiewową wyniosą 75 tys. zł. Poddane testom ekipy I i II ligi odbędą się nieco później i będą kosztować po 85,5 tysiąca, gdyż gra tam po 18 zespołów. Za czterokrotne badanie do końca sezonu PZPN ma zapłacić milion złotych.
     
Od 10 maja na wytypowanych boiskach mają się rozpocząć treningi drużynowe. Wiele klubów poszerza kadrę piłkarzy, bo system gry niedziela-środa-sobota jest wielce wymagający. A organizmy piłkarzy przyzwyczajonych do znacznie intensywniejszych treningów niż „kwietniowe zajęcia w domu” mogą tego nie wytrzymać. Dla przykładu ostatnio Zagłębie Lubin dołączyło do jedenastego zespołu ekstraklasy aż pięciu zawodników z zespołu rezerw, w tym 16-letniego bramkarza Bartosza Wierzchowskiego.
  
Z 52 klubów grających na szczeblu centralnym po ostatniej rozegranej w marcu kolejce zmienili się trenerzy 4 drużyn. W przedostatniej w ekstraklasie Arce 10 marca Krzysztof Sobieraj zastąpił Serba Aleksandara Rogicia. W I lidze 8 marca w GKS Tychy Ryszard Komornicki zajął miejsce Ryszarda Tarasiewicza, a 28 kwietnia Zagłębie Sosnowiec rozstało się z Dariuszem Dudkiem (byłym piłkarzem m.in. Widzewa), a 1 maja nowym szkoleniowcem został Krzysztof Dębek, były trener Victorii Sulejówek. W II lidze 11 marca w Stali Rzeszów Janusza Niedźwiedzia zastąpił Marcin Wołowiec.

Ta ostatnia informacja jest istotna dla Widzewa, gdyż łodzianie podejmują w pierwszej kolejce po przerwie Skrę Częstochowa, ale w kolejnym meczu zmierzą się w Rzeszowie właśnie ze Stalą, która rozgrywki wznowi w Toruniu, gdzie nowy trener beniaminka zadebiutuje w spotkaniu z Elaną.

A swoją drogą, jeszcze po wygranej w Łęcznej kibice Widzewa liczyli, że początek maja będzie bardziej radosny. Przecież terminarz przewidywał, że 2 maja lider II ligi miał o godz. 17 grać spotkanie 30.kolejki z Siedlcach z Pogonią i starałby się, by podczas pomeczowej kolacji obejrzeć transmisję finału Pucharu Polski na Stadionie Narodowym w Warszawie. A tymczasem zawieszenie rozgrywek zniweczyło te plany. Wszak wymienione mecze odbywać się będą w innym terminie, bez udziału publiczności i z tego względu PZPN na finał nie będzie wynajmował tak drogiego obiektu. Nic dziwnego, iż fani futbolu mają dodatkowe powody, by znienawidzić koronawirusa.

Bogusław Kukuć