REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 197
2 mario74... 185
3 wiesia 184
4 conrado... 181
5 Jazz_1910 179
6 siwy071910 174
7 RTSAdri... 174
8 robert77u 174
9 przemyk79 173
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Widzewski cocktail da się lubić, choć sporo punktów uciekło
 
Sobota, 21. marca 2020, godz. 11:26

Czy po zakończeniu korono-wirusowej kwarantanny Polacy odzwyczają się od wychodzenia z domu? Może dzieciakom nie będzie chciało się chodzić do szkoły, będą się chciały uczyć zdalnie? Bądźmy jednak optymistami. Przecież już widać, że zaczynamy tęsknić za normalnością, a normalny kibic chce oglądać mecze swojej drużyny.

Co zrobić, by podczas stanu epidemi, tysiące sympatyków Widzewa nie zapomniało o swoich ulubieńcach? Ponieważ wielu pracuje w domu korzystając z dobrodziejstw internetu, pomyślałem czy nie mogliby poświęcić kilku minut na zapoznanie się moją prywatną klasyfikacją meczów ekipy RTS w sezonie 2019/2020.
REKLAMA


Podzieliłem mecze łodzian na 5 kategorii. Wyszedłem z założenia, że ma to być pożegnalny sezon Widzewa w II lidze. W tej sytuacji kryteria wobec najlepszej drużyny muszą być surowe, a wymagania większe niż wobec pozostałych drugoligowców.

Mecze kompromitujące (3): w Bytowie z Bytovią 1:2 w 2. kolejce (dwa straszne, wręcz dziecinne, błędy defensywy łodzian po stałych fragmentach gry), w Częstochowie ze Skrą 0:1 w 6. kolejce (pierwszy mecz lidera bez zdobytego gola, brak pomysłu w ofensywie, kilka wpadek formacji obronnej, bo przecież gospodarze mieli jeszcze karnego), w Łodzi z Resovią 0:1 w 16. kolejce (obustronnie słabe spotkanie, choć był to mecz na szczycie tabeli, rażący błąd arbitra nie zwalniał od odpowiedzialności za stratę gola w doliczonym czasie, zamiast bezbramkowego remisu, który też nie byłby powodem do chwały).

Mecze słabe (5): w Wejherowie z Gryfem 2:1 w inauguracyjnej kolejce (kuriozalny prezent dla ostatnich w tabeli po wznowieniu gry od środka zaczynającym drugą połowę, zwycięstwo ze słabeuszami uratowane zrywem w ostatnim kwadransie), w Elblągu z Olimpią 1:1 w 4. kolejce (w przedostatniej minucie grający od 40 minut w dziesiątkę gospodarze wyrównali po zagapieniu się aż czwórki łodzian), w Łodzi z Łęczną 2:2 w 5. kolejce (fatalny początek gospodarzy, którzy po raz pierwszy w tym sezonie pozwolili rywalom na dwubramkowe prowadzenie), w Łodzi z Garbarnią 1:1 w 9. kolejce (po wyrównującym gości łodzianie stracili pół godziny na chaotyczne bieganie po boisku), w Łodzi z Olimpią 2:2 w 21. kolejce (lider zaprzepaścił dwukrotne prowadzenie, znów z tym zespołem tracąc gola w przedostatniej minucie po serialu błędów we własnej szesnastce). 

Mecze przeciętne (5): w Legionowie z Legionovią 2:0 w 8. kolejce (inicjatywę miał beniaminek, ale po godzinie Gutowski sfinalizował kontratak Wolsztyńskiego, a karny Robaka w ostatniej minucie rozwiał nadzieje non-stop atakujących gospodarzy), w Łodzi z Polkowicami 1:0 w 11.kolejce (wspaniały wolny Mąki uratował wygraną, ale gościom można było współczuć, bo nie zasłużyli na porażkę), w Toruniu z Elaną 1:0 w 12. kolejce (typowy mecz na remis, lecz karny Robaka uszczęśliwił łodzian i zwolnił trenera gospodarzy), w Łodzi z GKS 1:1 w 13.kolejce (gol Poczobuta nie załamał jego byłych kolegów i solidnie grająca Gieksa wyrównała już w 24 min, po zdumiewającym błędzie Zielenieckiego, co sparaliżowało zupełnie łodzian), w Boguchwale ze Stalą Stalowa Wola 1:0 w 15. kolejce (honor słabo dysponowanych łodzian uratował dubler Wolsztyński, który zdobył gola w 88 minucie).

Mecze dobre (6): w Łodzi z Błękitnymi Stargard 2:0 w 3. kolejce (udane przywitanie z kibicami RTS trenera Marcina Kaczmarka), w Łodzi ze Stalą Rzeszów 3:1 w 7. kolejce (mimo, że beniaminek prowadził, to jednak łodzianie zdominowali ówczesnego lidera tabeli, awansując na dziewiątą lokatę), we Wronkach 2:1 z Lechem II w 10.kolejce (choć wzmocnieni kadrowo poznaniacy po karnym prowadzili do przerwy, to druga połowa należała zdecydowanie do widzewiaków), w Łodzi z Pogonią 7:3 w 13. kolejce (widowiskowy mecz, ale 10 goli wynikało też ze słabej postawy obu defensyw, stąd rekord straconych bramek gospodarzy – aż 3), w Łodzi z Gryfem 4:0 w 18. kolejce (łodzianie powinni wygrać wyżej), w Łęcznej 2:1 w 22.kolejce (choć wicelider prowadził, to jednak lider strzelił dwa gole jeszcze przed przerwą, a w drugiej połowie bronił prowadzenie równie desperacko, co szczęśliwie).

Mecze świetne (5): dwa spotkania Pucharu Polski w Łodzi ze Śląskiem Wrocław 2:0 i z Legią 2:3 (obydwa spotkania potwierdziły możliwości łodzian i jakby przypomniały, że z lepszymi rywalami Widzew gra lepiej i dobrze znosi presję), w Pruszkowie ze Zniczem 6:0 w 17. kolejce (było to widowiskowe odczarowanie pechowego dla łodzian stadionu, rehabilitacja za frajerską porażkę z Resovią w poprzedniej kolejce i zapowiedź efektownego finiszu ubiegłorocznej batalii), w Łodzi z Bytovią 4:0 w 19.kolejce (zwycięzcy łodzian z pierwszej rundy w Łodzi zostali zmiażdżeni, widać było wreszcie sportową złość gospodarzy, a nagrodą była pozycja lidera), w Stargardzie z Błękitnymi 3:1 w 20.kolejce (gospodarze się starali, ale dojrzale i mądrze grający łodzianie potwierdzili klasę i dali nadzieję, że nie oddadzą pierwszej lokaty już do końca sezonu).
 
W sumie widzewski cocktail dał się lubić, choć sporo punktów uciekło (zwłaszcza w pierwszych sześciu kolejkach). O pozycji mocnego lidera decydował fakt, że prawie wszystkie przeciętne mecze łodzian kończyły się wygranymi. Czasem szczęśliwymi. Jeśli ekipa RTS zagrała dobrze, potwierdzała potencjał, to była poza zasięgiem rywali.

Bogusław Kukuć