REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 182
2 mario74... 170
3 wiesia 169
4 conrado... 162
5 Jazz_1910 162
6 przemyk79 161
7 robert77u 158
8 siwy071910 157
9 wirgiliusz 156
10 magi 152
REKLAMA
 
Adam Radwański: Szybko stracona bramka nas nakręciła
 
Niedziela, 8. marca 2020, godz. 20:55

W obu tegorocznych meczach Widzewa w zespole lidera wyróżnił się Adam Radwański. W Łęcznej wprawdzie nie zdobył gola, ale zaliczył wspaniałą asystę przy zwycięskiej bramce Mateusza Możdżenia. Oto jego wrażenia po wygranej łodzian 2:1 na stadionie wicelidera tabeli.

– Nie da się ukryć, że sobotnie wyniki drugoligowców były dla nas bardzo korzystne. Byliśmy świadomi, że wygrana w Łęcznej umocni znacząco pozycję Widzewa na czele tabeli. Mimo, że byliśmy uczuleni na stałe fragmenty gry gospodarzy, to jednak rywale już na początku objęli prowadzenie właśnie po rogu i główce stopera Baranowskiego. Wbrew pozorom może dobrze się stało, gdyż szybko stracona bramka nas nakręciła, pobudziła do walki i jakby zmusiła do ofensywy – skomentował pomocnik łodzian.
REKLAMA


–  Nie potrzebowaliśmy nawet kwadransa na wyrównanie. Choć był to samobój, to jednak był także konsekwencją sprytnie rozegranego wolnego. Nie poprzestaliśmy na tym i jeszcze przed przerwą strzeliliśmy zwycięskiego gola. Dostałem piłkę od Dixona (Daniela Tanżyny – przyp. B.K), dwóch rywali się pomyliło, ale sam nie mogłem strzelać i tylko obsłużyłem wybiegającego na czystą pozycje Mateusza, który trafił zza pola karnego. W drugiej połowie gospodarze zmusili nas do obrony i czujny Wojtek w bramce bardzo nam pomógł utrzymać prowadzenie. Teraz czeka nas w Łodzi rewanż za porażkę ze Skrą. Nie mamy dobrych wspomnieć z ubiegłorocznych meczów w Częstochowie. Ja mam nawet fatalne, bo w wiosennym remisie byłem ukarany tam żółtą kartką, a jesienią w przegranym spotkaniu zobaczyłem czerwony kartonik. Nie muszą zatem podkreślać, że jestem szczególnie umotywowany, by w sobotę wygrać. A to by pomogło zwiększyć naszą przewagę nad peletonem i przybliżyło Widzew do pierwszej ligi, za którą już się trochę stęskniłem – kończy 21-letni Radwański przygryzając rozciętą dolną wargę.  

 

Bogusław Kukuć