REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 138
2 rs333 134
3 przemyk79 131
4 mario74... 129
5 wirgiliusz 128
6 robert77u 128
7 wiesia 124
8 siwy071910 124
9 magi 123
10 Bogdan 122
REKLAMA
 
Ukraińska porażka na pożegnanie tureckiego obozu
 
Wtorek, 18. lutego 2020, godz. 20:08

W środę piłkarze Widzewa powracają do Łodzi po zakończeniu zgrupowania w tureckiej Alanyi. We wtorkowym meczu kontrolnym w Kargicak łodzianie przegrali 0:1 (0:0) z drużyną zaplecza ukraińskiej ekstraklasy Ingulec Petrove. 

Skład Widzewa: Pawłowski – Kosakiewicz (76, Turzyniecki), Rudol, Tanżyna (56, Gąsior), Pięczek – Ojamaa (62, Mandiangu), Możdżeń, Poczobut, Radwański, Gutowski – Robak (65, Wolsztyński).
REKLAMA


W meczu z Ukraińcami w zespole RTS wystąpiło 15 zawodników. Aż siedmiu łodzian zaliczyło pełny 90-minutowy występ (w tym po raz pierwszy Wojciech Pawłowski i Bartłomiej Poczobut). Niepokoi przede wszystkim fakt, że widzewiacy doznali trzeciej z rzędu porażki, a do tego pierwszy raz w tym roku nie strzelili gola. 

Mimo przegranej w ostatnim zimowym sparingu trener lidera II ligi Marcin
Kaczmarek był zadowolony z przebiegu tureckiego obozu i nawet dostrzegał pozytywy w grze drużyny. Zapewne wpływ na optymizm szkoleniowca miało to, że kadra łodzian miała wyśmienite warunki treningowe i w obu testach nikt nie odniósł urazów. Widmo katastrofalnego w skutki meczu z KKS Kalisz na sztucznej nawierzchni Łodzianki jednak straszy, bo wiosną nie będzie można korzystać z dwóch podstawowych piłkarzy Przemysława Kity oraz Krystiana Nowaka.
 
Do wznowienia rozgrywek ligowych jest jeszcze sporo czasu, bo Widzew podejmuje Olimpię Elbląg 1 marca o godz. 13.05. Jest nad czym myśleć, a przede wszystkim nad czym pracować. Siedem zimowych sparingów zaczęło się trzema zwycięstwami i nic nie zapowiadało, że rezultaty kolejnych czterech testów będą tak słabe. 

Nawet ogólny bilans goli wiele mówi (13-11). Choćby to, że Widzew tylko w jednym meczu kontrolnym nie stracił gola (4:0 w Cetniewie z Gryfem Wejherowo). Najlepszy blok defensywny II ligi (16 goli straconych w 20 meczach) powinien się rumienić po utracie 11 bramek. Dodajmy, że w drugich połowach rywale strzelili aż 9 goli. To jakby wskazuje na słabość rezerwowych.

Nadal pozostaje otwarta sprawa dublera Daniela Tanżyny, bo stoper łodzian będzie musiał pauzować za kartki w meczu wznawiającym rozgrywki ligowe. We wtorkowym sparingu Ukraińcy strzelili gola tuż po opuszczeniu boiska przez tego piłkarza. W tej sytuacji trudno nie liczyć na sfinalizowanie kolejnego transferu.

Bogusław Kukuć