REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 197
2 mario74... 185
3 wiesia 184
4 conrado... 181
5 Jazz_1910 179
6 siwy071910 174
7 RTSAdri... 174
8 robert77u 174
9 przemyk79 173
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
GKS Jastrzębie - ciekawy sparingpartner Widzewa w Uniejowie
 
Poniedziałek, 3. lutego 2020, godz. 09:12

W środę o godz. 13 w Uniejowie Widzew rozegra czwarty tegoroczny mecz kontrolny. Zmierzy się z GKS Jastrzębie, jednym z trzynastu pierwszoligowców z przeszłością w ekstraklasie. Łodzianie wygrali dotąd wszystkie sparingi, a środowi rywale przegrali dotąd tylko jeden zimowy test (z mistrzem Polski Piastem Gliwice w Kamieniu 1:2).

Piłkarze tego klubu z południa województwa śląskiego nie notowali takich sukcesów jak widzewiacy, ale jest faktem, że mają dodatni bilans w konfrontacji ligowej z RTS. W swoim jedynym sezonie w ekstraklasie 1988/1989 potrafili zremisować przy Al.Piłsudskiego 0:0, w czym znaczący udział miał ich bramkarz Andrzej Kretek, późniejszy bramkarz i trener Widzewa. W rewanżu w Jastrzębiu GKS wygrał 1:0, choć w łódzkim zespole grali np. Przybyś, Łapiński, Cisek, Myśliński, Iwanicki, Świątek, Putek, Chałaśkiewicz czy Wraga. Po przegraniu barażu o utrzymanie z Zawiszą Bydgoszcz GKS nigdy nie wrócił do ekstraklasy.
REKLAMA


GKS dał się we znaki Widzewowi także na zapleczu ekstraklasy. W sezonie 2008/2009 był jedynym zespołem, który wygrał w Łodzi (1:0 po golu Kamila Kosteckiego). Lecz w Jastrzębiu łódzki mistrz I ligi wziął srogi rewanż zwyciężając 3:0 po bramkach Marcina Robaka, Mindaugasa Panki i Przemysława Oziębały.

Ciekawie było też w I rundzie Pucharu Polski 26 sierpnia 2009 roku w Jastrzębiu, gdzie Widzew wygrał 4:3. Do przerwy łodzianie prowadzili 4:0 (po dwa gole Sernasa i Grzelczaka), ale z trudem ocalili awans po bramkach Wawrzyszka, Jadacha i Hajczuka. Wtedy myślałem, że zdenerwowany trener Paweł Janas każe swoim zawodnikom wracać do Łodzi piechotą.
 
GKS Jastrzębie osuwał się coraz niżej w hierarchii piłkarskiej, ale po latach efektownie pnie się w górę. Dość podkreślić, że w sezonie 2010/2011 występował w klasie okręgowej, w rozgrywkach 2013/2014 był jeszcze czwartoligowcem, a w rywalizacji 2016/2017 został mistrzem grupy III trzeciej ligi. Zaplecze ekstraklasy osiągnął po zaledwie rocznym pobycie w II lidze. Awansował w 2018 roku z pierwszego miejsca, wyprzedzając ŁKS. Poprzedni sezon skończył na piątym miejscu. 

Ten efektowny progres środowi rywale łodzian zawdzięczają w znacznym stopniu ciągłości szkoleniowej. 52-letni trener Jarosław Skrobacz pracuje z zielono-czarno-żółtymi od 4 maja 2016 roku i  w klubach I ligi tylko Tomasz Tułacz ma obecnie dłuższy staż trenerski (w Puszczy Niepołomice).
 
Jastrzębie zimuje na siódmym miejscu mając 30 pkt, z tylko punktem straty do szóstej lokaty, uprawniającej do baraży o ekstraklasę. Ma zaledwie 4 porażki, czyli tyle, ile prowadząca w tabeli Warta Poznań. Zresztą z liderem GKS zremisował 1:1 w Grodzisku Wielkopolskim, a np. potrafił jako jedyny wygrać 2:0 z Podbeskidziem w Bielsku czy aż 4:2 w Sosnowcu z Zagłębiem.

Latem niespodzianką było pozyskanie przez środowych rywali łodzian Mariusza Pawełka. To 38-letni bramkarz Odry Wodzisław, Wisły Kraków, Polonii Warszawa, Śląska Wrocław, Jagiellonii Białystok (w sumie 258 meczów w polskiej ekstraklasie i 3 tytuły mistrza kraju). Grał też w Turcji (w Konyasporze, Risesporze i Demirsporze). W poprzednim sezonie był kolegą Bartka Poczobuta w Gieksie, a w przyszłości ma trenować bramkarzy w Jastrzębiu.

Jesienią 3 gole dla Jastrzębia strzelił Kamil Adamek. To piłkarz z przeszłością w ekstraklasie (4 bramki dla Podbeskidzia i Korony). Kiedy grał w Wigrach dał się we znaki widzewiakom w I lidze. 10 października 2014 w Suwałkach łodzianie prowadzili po golu z karnego Krystiana Nowaka, ale przegrali po bramkach Adamka i byłego widzewiaka Sebastiana Radzio. W rewanżu w Byczynie było 2:2 i obydwa gole dla rywali łodzian strzelił właśnie Adamek.

W obecnym sezonie więcej goli od Adamka strzelili m.in. Jakub Wróbel (transfer zimą do ŁKS) – 7 oraz Farid Ali – 6 bramek. Temu ostatniemu kończy się w czerwcu kontrakt z GKS. Pozyskaniem Ukraińca pochodzącego z Bangladeszu zainteresowanych jest kilka klubów, w tym Widzew.   


 

Bogusław Kukuć