REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Piątkowy sparing z Gryfem na pożegnanie Cetniewa
 
Czwartek, 30. stycznia 2020, godz. 07:51

W piątek o godz. 11 kończący zgrupowanie w Cetniewie piłkarze Widzewa rozegrają trzeci tegoroczny sparing. Rywalem będzie zamykający tabelę II ligi Gryf Wejherowo. Wiele wskazuje na to, że łodzianie odnotują trzecie styczniowe zwycięstwo, gdyż wcześniej wygrali po 3:2 z Unią Janikowo oraz Olimpią Grudziądz.

Demonizowanie zwycięstw w meczach kontrolnych bywa przesadą, co przekonuje przykład Ruchu Chorzów przed rokiem, kiedy Niebiescy byli królami sparingów, a wiosną z hukiem zostali zdegradowani. Czego zatem oczekiwać po piątkowym sprawdzianie lidera drugiej ligi, który jest zdecydowanym faworytem tego spotkania?
REKLAMA


Przecież nie będzie zaskoczeniem potwierdzenie, że Widzew jest najbardziej bramkostrzelnym zespołem krajowych rozgrywek. Suma czterech meczów kończących ligową jesień oraz dwóch tegorocznych sprawdzianów daje 23 gole strzelone. W każdym z tych 6 zwycięstw co najmniej jedną bramkę zdobywał lider strzelców Marcin Robak, a będący z reguły dublerem Rafał Wolsztyński zaliczył 6 trafień. Skutecznie wsparli ich Przemysław Kita i Adam Radwański. Dziwić może to, że tegoroczna lista strzelców RTS jest nadal krótka. Sparingi powinni potwierdzać wszechstronność pozostałych piłkarzy, bo „specjalizacja” w ekipie RTS jest moim zdaniem nadmierna. Są nadal problemy z płynnością akcji ofensywnych. Wykorzystanie stałych fragmentów gry też nie rzuca rywali na kolana.

O ile po strzelonych 3 golach w każdym ze sparingów krytyka zwycięzców może być traktowana jako „szukanie dziury w całym”, o tyle utrata aż 4 bramek budzi niepokój. Drużyna trenera Marcina Kaczmarka w meczach kontrolnych nie potwierdza, że w lidze traci najmniej goli. Zarówno z meczach z Unią, jak i Olimpia, wygrane łodzian były zagrożone i jednobramkowe prowadzenie utrzymano z trudem. Po dublerach, grających w drugich połowach spodziewaliśmy się znacznie więcej. Brakowało automatyzmu, asekuracji, mnożyły się proste błędy, a rywale przejmowali inicjatywę bez większych problemów.

Są też sygnały optymistyczne, jak choćby czyste konto bramkarza Wojciecha Pawłowskiego, udany powrót po latach Krystiana Nowaka, który potwierdził, że po odejściu Sebastiana Zielenieckiego, łodzianie będą mieli nadal solidną trójkę stoperów. Ale pamiętać trzeba, że w pierwszym wiosennym meczu za kartki będzie pauzował Daniel Tanżyna.

W piątek będzie okazja do potwierdzenia, że łodzianie pracują także nad usunięciem tych mankamentów, a nie tylko dźwigają ciężary i biegają. Ostatni w tabeli Gryf przegrał wszystkie 4 mecze w dwóch sezonach drugoligowych z Widzewem. W obecnych rozgrywkach zdobył najmniej goli (14), a stracił najwięcej (41). 

Zimą rozstał się z klubem z Wejherowa najskuteczniejszy strzelec. Wypożyczony z Arki 23-letni Maksymilian Hebel, zdobywca 6 bramek (w tym z Widzewem), trenuje z Resovią. Strzelec 5 goli Mateusz Majewski przeszedł do KKS Kalisz, lidera II grupy trzeciej ligi. Doświadczony 27-letni obrońca Igor Biedrzycki (10 meczów jesienią) testowany jest w trzecioligowej Concordii Elbląg. Gdyby trenerowi Łukaszowi Kowalskiemu udało się uniknąć degradacji, to byłby wyczyn. Inna sprawa, że piątkowi rywale łodzian nie przegrali żadnego z trzech styczniowych sparingów z trzecioligowcami (z Bałtykiem Gdynia 4:0, Gwardią Koszalin 4:2 i KP Starogard Gdański 1:1).

Bogusław Kukuć