REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 138
2 rs333 131
3 przemyk79 129
4 mario74... 127
5 wirgiliusz 126
6 wiesia 124
7 siwy071910 123
8 robert77u 123
9 Bogdan 122
10 magi 122
REKLAMA
 
Średnia dwa punkty w meczu może nie wystarczyć
 
Sobota, 18. stycznia 2020, godz. 08:05

Z 52 klubów, które występują w ekstraklasie, pierwszej oraz drugiej lidze piłkarskiej, z najlepszym dorobkiem punktowym zimuje Widzew, który w 20 kolejkach wywalczył 43 punkty. Daje to średnią 2,15 pkt w meczu. Czy ta efektowna zaliczka wystarczy, by łodzianie zdobyli pierwszoligowy status bez potrzeby baraży?

Odpowiedź na to pytanie byłaby łatwiejsza gdyby nie pewna specyfika rywalizacji na trzecim szczeblu rozgrywek krajowych. Przecież Legia jest zdecydowanym faworytem batalii o mistrzostwo Polski, choć otwiera tabelę ekstraklasy tylko z dorobkiem 38 pkt w 20 meczach. Liderem I ligi jest Warta Poznań, która zebrała 40 pkt w 20 kolejkach i powrót „zielono-białych” do ekstraklasy po 25 latach staje się realny, podobnie jak innych byłych mistrzów Polski, czyli mieleckiej Stali, która jest wiceliderem z 38 punktami. 
REKLAMA


Tymczasem w II lidze średnią meczową 2 punkty i więcej mają aż 3 drużyny i już dziś wiadomo, że co najmniej jedna z nich jest skazana na baraże, czyli piłkarską „randkę w ciemno”.

O ile liderzy ekstraklasy czy I ligi będą wiosną np. wygrywać u siebie i remisować na wyjeździe, to jestem przekonany, że ambitne cele zrealizują. Natomiast taki sam wiosenny serial 14 meczów bez porażki Widzewa (teraz 43 pkt) wcale nie daje pewności, że łodzianie dotrwają do końca jako liderzy II ligi. Po prostu mające symboliczne straty zespoły Łęcznej (42 pkt) i Gieksy (40 pkt) są w stanie po zimowej pauzie wywalczyć więcej zwycięstw niż siedem i wtedy mogą wyprzedzić łodzian.

Innymi słowy, by mieć gwarancję sukcesu, czołowa trójka tabeli drugoligowców z widzewiakami włącznie, musi zdobywać średnio więcej punktów niż 4 w dwóch meczach. To trudne wyzwanie, wymagające przestawienia na zdecydowanie ofensywny styl gry. Zarazem wykluczające takie błędy defensywy, jakie przytrafiły się jesienią drużynie Marcina Kaczmarka choćby w Wejherowie, Bytowie, Elblągu, Częstochowie czy nawet w Łodzi w meczach z Garbarnią, Gieksą czy Resovią.

W zimowych sparingach będziemy obserwować poczynania łódzkich liderów właśnie pod tym kątem. Począwszy już od sobotniego meczu kontrolnego z trzecioligową Unią Janikowo (godz.12 przy ul. Małachowskiego w Łodzi).

Bogusław Kukuć