REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Czaplarski: "Robi wrażenie tempo, w jakim rozwija się klub"
 
Niedziela, 29. grudnia 2019, godz. 18:57; źródło: Widzew Łódź

Były zawodnik Widzewa Michał Czaplarski od pół roku pełni rolę trenera dwóch najmłodszych roczników w Akademii Widzewa. W wywiadzie dla oficjalnej strony klubu "Czapla" opowiedział o pracy z młodzieżą, swoich planach na przyszłość oraz wspomniał o rozterkach związanych z zakończeniem kariery piłkarskiej. 

 - Była to dla mnie duża zmiana, bo jeszcze rok temu przygotowywałem się do sezonu z Unią Skierniewice w rozgrywkach III ligi i nie wyobrażałem sobie, że tak to się może potoczyć. Życie jednak pokazało, że miało być inaczej. Pojawiła się kontuzja kolana, a równolegle propozycja pracy od dyrektora Macieja Szymańskiego i tak się złożyło, że od lipca jestem trenerem Akademii Widzewa, z czego niezmiernie się cieszę - powiedział były pomocnik, który w barwach czerwono-biało-czerwonych rozegrał 39 spotkań na poziomie IV i III ligi. 
REKLAMA


Młody trener jest dopiero na początku swojej drogi szkoleniowca, a w pracy z rocznikamu U12 i U13 wspiera go Dariusz Nawrocki. 35-latek musiał sie trochę przestawić z piłki seniorskiej na specyfikę pracy z dziećmi. - W drużynach mam zawodników w wieku 12 i 13 lat, chociaż zdarzają się też utalentowani 10-latkowie, którzy trenują razem z nami. Największą niewiadomą dla mnie było to co zawodnik w takim wieku powinien potrafić i jaki poziom reprezentować. Okazało się, że chłopaki grają naprawdę dobrze i pracuje się z nimi bez najmniejszych problemów - mówił były piłkarz w rozmowie ze stroną widzew.com.

Co ciekawe, zawodnik w pracy z adeptami futbolu nie podkreśla faktu bycia wychowankiem RTS. - To, że jestem widzewiakiem, że pochodzę z Łodzi, pomaga w tym, jak jestem odbierany przez społeczność kibiców, w klubie. Na pewno mi to pomaga i sprawia, że czuję się tu dobrze. Jeśli chodzi o moich podopiecznych, to nie ma to dużego znaczenia i nie wpływa na nasze relacje. Mam nadzieję, że czerpią z tego, co chcę im przekazać i moja historia nie ma tu znaczenia.

Czaplarski był również pod wrażeniem rozwoju klubu na przestrzeni ostatnich lat. Przypomnijmy, że wychowanek Widzewa dołączył do drużyny w momencie reaktywacji klubu. - Różnica pomiędzy czasem, kiedy grałem w Widzewie, a tym jak klub funkcjonuje dziś, jest ogromna. A gdy porówna się  to jeszcze z tym, jak rozpoczynała się reaktywacja, to ciężko uwierzyć, że minęło tak niewiele czasu. Robi wrażenie tempo, w jakim klub się rozwija i o ile poprawniej dziś funkcjonuje. Widać to też po pierwszej drużynie, która nie jest już budowana na zasadzie rewolucji, a przemyślanych zmian, które mają pomóc w awansie do I ligi. Wierzę, że będziemy świętować go już w maju - podsumował.
 

Jakub Dyktyński