REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Rudol: "W Widzewie zainteresowanie mediów i presja kibiców jest jak w Ekstraklasie"
 
Czwartek, 12. grudnia 2019, godz. 16:10; źródło: Widzew Łódź

Piłkarze Widzewa ruszyli już w świat na zasłużone urlopy. Wśród nich Sebastian Rudol, który oglądał w środę mecz Ligi Mistrzów pomiędzy Dinamem Zagrzeb a Manchester City, na zaproszenie Łukasza Zwolińskiego, swojego kolegi z czasów gry w Pogoni Szczecin, obecnie piłka HNK Gorica.

Obrońca był pod wrażeniem gry angielskiego potentata. - Tak, to był futbol na zupełnie innym poziomie. W całym meczu Dinamo miało tylko 25 procent posiadania piłki, co mówi samo za siebie. Zobaczenie na żywo gry takiego zespołu jak City robi duże wrażenie. Widać było dużą jakość gry, wypracowane automatyzmy i schematy gry - opowiadał zawodnik.
REKLAMA


Łodzianie zimują na pierwszym miejscu w tabeli, ale każdy zawodnik na pewno indywidualnie podsumowuje swój indywidualny dorobek. - Jakieś przemyślenia były, ale chciałem też się od tego wszystkiego trochę odciąć, żeby głowa odpoczęła. Najkrócej mówiąc, gdy w trakcie rundy było dobrze czy było źle, to trener Kaczmarek zawsze nam powtarzał, że najważniejsze jest to, żebyśmy byli liderami tabeli II ligi na koniec jesieni. Tak się tało i to na pewno bedzie dobrym impulsem do przygotowań do wiosny. Odnośnie swojej gry, to jasne, że mam z tyłu głowy taką myśl, że nie wszystko było super i jest nad czym pracować. Duże znaczenie ma w tym przypadku doświadczenie chłopaków, którzy grali w poprzednim sezonie, bo wiemy co było wtedy nie tak z zespołem po zimie - mówił 26-latek w rozmowie z oficjalną stroną internetową klubu. 

Zapytany o ewentualne zderzenie z realiami II ligi, defensor odpowiedział, że nastawiał się na trudne warunki stawiane przez przeciwników. -  Zaskoczenia nie było, bo grając w Pogoni Szczecin zdarzało się, że trafiałem do trzecioligowej drużyny rezerw i bywały mecze o wiele trudniejsze niż w Ekstraklasie. Jak teraz w drugiej lidze, dominowała walka i cechy wolicjonalne u piłkarzy. Jak szybko nie objąłeś prowadzenia, to z każdą minutą grało się trudniej. Podobnie jak teraz w Widzewie, gdzie dodatkowo oprócz drugoligowych realiów na boisku, dochodzi zainteresowanie mediów i presja kibiców jak w Ekstraklasie, czyli tutaj jest atmosfera, jakbyś grał w dwóch ligach jednocześnie - powiedział Sebastian Rudol.
 

Jakub Dyktyński