REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Majak: "Początek rozgrywek widzewiacy mieli słaby"
 
Czwartek, 12. grudnia 2019, godz. 08:00; źródło: Dziennik Łódzki

Sławomir Majak to jeden z byłych piłkarzy Widzewa, który miał duży udział w wywalczeniu przez klub mistrzostwa Polski w 1997 roku. Obecnie pracuje jako trener, ale nadal śledzi mecze obecnej drużyny Widzewa, również bezpośrednio na stadionach.

W rozmowie dla "Dziennika Łódzkiego" Majak podzielił się swoimi obserwacjami na temat gry zespołu trenera Kaczmarka. - Obawiałem się jesiennych meczów, zwłaszcza po letnim zamieszaniu w klubie z trenerem piłkarzami. Początek rozgrywek widzewiacy rzeczywiście mieli słaby. Byłem na ich meczu w Częstochowie ze Skrą. Przegrali wówczas 0:1 i tak naprawdę do wyróżnienia był jedynie, rezerwowy obecnie bramkarz Patryk Wolański, bo obronił rzut karny. Pozostali grali tragicznie - powiedział były piłkarz Widzewa.
REKLAMA


Jego zdaniem był to jednak przełomowy moment rundy dla drużyny, bo po meczu ze Skrą gra Widzewa odmieniła się na lepsze i dobra passa trwała już do końca jesieni. Wśród piłkarzy Majak wyróżnił bramkarza Wojciecha Pawłowskiego i pomocnika Adama Radwańskiego. - Pod koniec jesieni rozgrywał jednak kapitalne spotkania, złapał wtedy formę - ocenił tego drugiego zawodnika.

Teraz przed klubem i zespołem zimowa przerwa oraz zmiany kadrowe. Według Majaka władze i sztab szkoleniowy Widzewa mają teraz dwie drogi działania do wyboru. - Jeśli już buduje drużynę na pierwszą ligę, bo ta obecna nie jest jeszcze na tą ligę, to zima jest dobrym okresem na zmiany kadrowe. To dlatego, ze trener ma więcej czasu na budowę zespołu. Opcja druga, to mniejsze zmiany w kadrze, bo przed zespołem ciężka wiosna, a awans nie jest jeszcze pewny - powiedział były piłkarz Widzewa.

KW