REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Pięczek: "Nie ma co załamywać rąk, tylko walczyć o swoje"
 
Środa, 11. grudnia 2019, godz. 17:49; źródło: Widzew Łódź

Końcówka rundy jesiennej była pozytywna dla Marcela Pieczka. Obrońca rywalizował o miejsce w składzie z Kornelem Kordasem, ale wchodząc z ławki zanotował dwie asysty. Dzisiejszy solenizant w rozmowie z oficjalną stroną klubu podsumował ostatnie miesiące.

Pięczek jesienią rozegrał 954 minut w meczach ligowych, chociaż w pewnym momencie utracił miejsce w podstawowej jedenastce na rzecz Kordasa. - Nie ma co załamywać rąk, tylko walczyć o swoje, pokazywać się z jak najlepszej strony i dawać z siebie drużynie jak najwięcej. Ważna jest wówczas każda jednostka treningowa i każda okazja do gry - powiedział 19-latek.
REKLAMA


Wielu zwolenników gry Marcela w pierwszym składzie podkreślają, że zaczął wnosić do gry czerwono-biało-czerwonych sporo jakości w ofensywie. - Wcześniej nie notowałem asyst. Teraz w końcu pojawiły się liczby, czyli te statystyki, które można już gdzieś zapisać. Cieszę się, że moje podania dawały efekty i przekładały się na bramki kolegów. W końcu zaczęły się pojawiać nie tylko te ostatnie kluczowe podania, ale też asysty drugiego stopnia. To na pewno dobrze wróży na przyszłość i mam nadzieję potwierdza, że nadal się rozwijam - podsumował Pięczek w rozmowie ze stroną widzew.com

Jakub Dyktyński