lp login pkt
1 abel55 126
2 rs333 122
3 przemyk79 120
4 siwy071910 119
5 mario74... 119
6 wirgiliusz 118
7 sebalat... 116
8 RTSAdri... 116
9 robert77u 116
10 wiesia 114
 
Kita: "Myślałem, że już będzie kontakt z bramkarzem, ale zabrał szybko ręce"
 
Wtorek, 3. grudnia 2019, godz. 18:48

Przemysław Kita z pewnością był jednym z najlepszych piłkarzy Widzewa w rundzie jesiennej. W ostatnim meczu rundy w Stargardzie również był widoczny na boisku i miał udział przy jednej z bramek zdobytych przez Marcina Robaka.

Zdaniem skrzydłowego Widzewa, to rywale lepiej zaczęli sobotni mecz. - Błękitni mieli swoje okazje, jakieś zagrania im wychodziły na fantazji, jak na przykład piętką na raz, na jeden kontakt. Naprawdę wyglądało to tak, jakby grali na płaskim stole, mieli te schematy rozegrane i do tego mieli trochę szczęścia. Ale żadnej bramki nie zdobyli, a potem my zaczęliśmy grać swoje i wyglądało to lepiej po naszej stronie. Przepchnęliśmy to i jesteśmy na pozycji lidera - powiedział Kita.

Widzewiak odniósł się też do dwóch sytuacji, gdy był faulowany w polu karnym. Pierwsza przyniosła rzut karny i podwyższenie wyniku na 2:0 dla łodzian. Druga zakończyła się żółtą kartką dla piłkarza. - W sytuacji, gdy był podyktowany karny po faulu na mnie, nie mogłem nic zrobić, bo zawodnik gospodarzy był tak rozpędzony, że mnie po prostu "wyciął". Przy drugiej sytuacji myślałem, że już będzie kontakt z bramkarzem, ale zabrał szybko ręce. Ja do tego jeszcze źle tam stąpnąłem, noga mi uciekła, bo tam było grząsko, krzyknąłem niepotrzebnie i dostałem żółtą kartkę, więc muszę teraz pauzować. Będę na wiosnę odpoczywał o tydzień dłużej, ale może później dostałbym karę w pierwszym meczu i musiałbym pauzować. Stało się teraz, więc trzeba trenować i czekać na swoją szansę - oznajmił zawodnik.

Na koniec Przemysław Kita wspomniał o komforcie, jaki daje drużynie pozycja lidera II ligi. - Na pewno daje to dobry nastrój nam wszystkim - piłkarzom, trenerom i kibicom - bo jesteśmy na pozycji lidera. To będą spokojne święta, a potem lepiej będzie nam się pracowało zimą, mając świadomość, że jesteśmy na pierwszym miejscu.

Kamil Wójkowski