lp login pkt
1 abel55 126
2 rs333 122
3 przemyk79 120
4 siwy071910 119
5 mario74... 119
6 wirgiliusz 118
7 sebalat... 116
8 RTSAdri... 116
9 robert77u 116
10 wiesia 114
 
Mąka: "Kultura gry Mateusza Możdżenia była na wysokim poziomie"
 
Niedziela, 17. listopada 2019, godz. 17:30; źródło: Widzew TV

Daniel Mąka z powodu kontuzji na razie odpoczywa od gry w piłkę, ale już po operacji, poruszając się o kulach, pojawił się na trybunach na meczu z Gryfem Wejherowo.

Jak przyznał podczas wizyty w pomeczowym studio Widzew TV, oglądanie meczu z perspektywy trybun wygląda zupełnie inaczej. - Podgląd gry z perspektywy boiska wygląda trochę inaczej. Wszyscy zagrali na dobrym poziomie, bo nie ukrywam, że nie da się "pchać" tych wszystkich piłek do bramki. Trzeba być bardzo cierpliwym, czego nam i w ogóle wszystkim polskim drużynom brakuje. Bo nie ma tych przestrzeni wolnych za dużo, napastnicy gdzieś wychodzą do podań i nie dostają tych piłek. Dlatego są one często zagrywane na siłę, z czego robią się kontry lub są akcje przerywane przez rywali. Dobrze wiemy, że najprościej jest "napocząć" przeciwnika i wtedy gra się zdecydowanie łatwiej.

Mąka zwrócił też uwagę na grę drużyny Gryfa, która podwajała ustawienie w obronie.- Przypomniał mi się mecz w Wejherowie, gdzie gospodarze w pierwszej połowie strzelali na naszą bramkę z około 40 metrów i nie byli zainteresowani szybkimi wyjściami do kontry. Kluczem w tym wszystkim jest cierpliwość. Bo wszyscy chcą piłkę, są ruchy zawodników z przodu, ale nie zawsze otrzymają podanie. Ten ruch powoduje jednak, że ta strefa może się pojawić w innym miejsce i zawodnik widzi tą przestrzeń, ale czasami można wejść na minę, bo ciężko jest zagrywać takie piłki przez dwie linie rywali - powiedział piłkarz Widzewa.

Daniel Mąka skomentował też grę swoich niektórych kolegów z drużyny. - Przemek Kita poza wypracowanymi bramkami i rzutami karnymi, harował na boisku. Również kultura gry Mateusza Możdżenia z perspektywy trybun była na wysokim poziomie. To były bardzo mądre i dobre rozwiązania.

Pomocnik odniośł się również do postawy Daniela Tanżyny, który w drugim meczu z rzędu strzelił gola.- Widać, że ma zapędy ofensywne. Często też wprowadza piłkę na połowę przeciwnika, choć nie jest od tego, ale przy tej bramce zachował się tak, jak powinni się zachowywać wszyscy nasi ofensywni gracze. Zejście do środka i strzał. Trzeba bo zaptac, czy zamknął oczy przy tym strzale - powiedział Mąka.

Zawodnik przyznał też, że wejście Konrada Gutowskiego i Marcela Pięczka ożywiło grę Widzewa na lewej stronie boiska. - W drugiej połowie zaczęliśmy częściej nękać drużynę Gryfa i stwarzać sytuacje tamtą stroną i przyniosło nam to wymierne efekty.

KW