lp login pkt
1 abel55 126
2 rs333 122
3 przemyk79 120
4 siwy071910 119
5 mario74... 119
6 wirgiliusz 118
7 sebalat... 116
8 RTSAdri... 116
9 robert77u 116
10 wiesia 114
 
Możdżeń: "Wiedzieliśmy, że fizycznie wytrzymamy ten mecz"
 
Niedziela, 17. listopada 2019, godz. 09:17

Mateusz Możdżeń po raz kolejny wyszedł w pierwszym składzie Widzewa na ligowy mecz i był wyróżniającą postacią w drużynie RTS-u w spotkaniu z Gryfem.

Widzewiacy wygrali 4:0, ale zdaniem pomocnika ta wygrana nie przyszła łatwo. - W pierwszej połowie piłkarze Gryfa cofnęli się i grali piątką obrońców w linii i nie było tak łatwo, jak się mogło komuś wydawać na podstawie ich pozycji w tabeli. Dlatego bliśmy głową w mur. Dodatkowo Marcin Robak nie strzelił karnego, a takiej sytuacji dawno nie pamiętam, i przez moment było nerwowo, bo goście stworzyli sobie okazje do zdobycia bramki.W drugiej połowie Gryf "siadł", a my wiedzieliśmy. że fizycznie wytrzymamy ten mecz. I tak się złożyło, że po przerwie szybko strzeliliśmy bramkę, podobnie jak w Pruszkowie. To ustawiło przebieg spotkania a kolejne gole były kwestią czasu - powiedział Możdżeń.

Jednocześnie zwrócił uwagę na to, że meczach u siebie drużynie Widzewa gra się trudniej niż na wyjazdach. - Każdy nasz mecz u siebie tak wygląda, że dopóki nie strzelimy pierwszej bramki i nie złamiemy przeciwnika, to trybuny reagują nerwowo. Bo czas ucieka, ciągle jest wynik bezbramkowy i może mentalnie mamy jakieś problemy wtedy, bo z czegoś to wynika. Każda minuta wtedy denerwuje, bo chcesz jak najszybciej strzelić gola, a wiadomo, że szybko nie znacz dobrze. Podobnie jak w Pruszkowie, gdy rywale cofnęli się, trzeba było sprowokować ich wyjścia spod bramki i te strzały z dystansu powodowały, że musieli do nas wyżej wyjść i trochę miejsca na bokach się robiło, dlatego kolejne bramki padały.

Mateusz Możdżeń skomentował też urodzinowego gola Daniela Tanzyny: - To był strzał sytuacyjny, był naciskany przez obrońcę i uderzył idealnie. Jeszcze w krótki róg. Sam chyba był zaskoczony i trochę w szoku, bo zareagował dopiero po jakimś czasie jak piłka była już w siatce. Na urodziny nic lepszego nie mogło mu się zdarzyć.

Kamil Wójkowski