lp login pkt
1 abel55 126
2 rs333 122
3 przemyk79 120
4 siwy071910 119
5 mario74... 119
6 wirgiliusz 118
7 sebalat... 116
8 RTSAdri... 116
9 robert77u 116
10 wiesia 114
 
Kaczmarek: "Adam ma pecha"
 
Czwartek, 14. listopada 2019, godz. 11:00

Przed meczem z Gryfem trener Marcin Kaczmarek ma kolejny dylemat związany z zestawieniem wyjściowej jedenastki. Przypomnijmy, na spotkanie ze Zniczem do Pruszkowa zespół pojechał bez kontuzjowanego Daniela Mąki, który i tak musiałby pauzować za czwartą żółtą kartkę.

Rozważaliśmy różne warianty gry bez "Mączki" w składzie, ale ostatecznie trener Widzewa postawił na powrót do składu Adama Radwańskiego. Ten odwdzięczył się ważnym golem meczu w Pruszkowie, ale wcześniej piłkarz został ukarany żółtą kartką za symulację faulu. - Adam ma pecha. Dostał szansę gry na pozycji numer dziesięć, bo graliśmy trochę inaczej i nieźle to wyglądało. Szkoda, bo otworzył wynik meczu, co ułatwiło nam sprawę. Ale tak to już jest w piłce. Nie wiem, czy był kontaktw tej sytuacji i czy sędzia słusznie dał mu żółtą kartkę. Nawet podczas analizy video trudno to ocenić. No cóż, stało się - tak szkoleniowiec skomentował grę Radwańskiego w tym spotkaniu.

Kto teraz wskoczy za niego do wyjściowego składu? - Zawodnicy z ławki rezerwowych dali bardzo dobre impulsy. Każdy z nich wniósł coś do zespołu: strzelali bramki i mieli asysty. Jestem przekonany, że personalnie sobie poradzimy i nie będzie większego problemu. Pozostaje tylko kwestia, jak to wszystko poskładać w ramy taktyczne, ale znajdę na to odpowiednie rozwiązanie - powiedział Kaczmarek przed środowym treningiem na płycie głównej stadionu Widzewa.

Patrząc na to, kto wchodził z ławki rezerwowych w trakcie meczu ze Zniczem - Pięczek, Mandiangu, Wolsztyński, Ameyaw - wydaje się, że najbliżej może być trenerowi do pomysłu gry od pierwszej minuty Rafała Wolsztyńskiego. Pięczek to lewy obrońca, Mandiangu sprawdza się bardziej w roli "dżokera" na podmęczonych rywali niż gracza pierwszej jedenastki, a z kolei Michael Ameyaw nadal nie przekonuje swoją grą na tyle, żeby dać mu szansę gry od pierwszej minuty.

Jeśli tak się stanie, to Przemysław Kita zostanie na prawym skrzydle, a Wolsztyński będzie "podpięty" pod Marcina Robaka.

Kamil Wójkowski