REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 113
2 przemyk79 106
3 mario74... 102
4 Bogdan 101
5 sebalat... 101
6 cypek1910 98
7 wiesia 98
8 rs333 97
9 robert77u 97
10 siwy071910 96
REKLAMA
 
Górnik Łęczna mistrzem półmetka II ligi
 
Niedziela, 10. listopada 2019, godz. 15:32

Piłkarze drugiej ligi osiągnęli półmetek sezonu zasadniczego. Dawniej można było postawić kropkę po pierwszych pięciu wyrazach poprzedniego zdania. Od tego sezonu, by poznać wszystkie 3 kluby, które zagrają jesienią na zapleczu ekstraklasy, trzeba zaczekać do zakończenia 3 meczów barażowych, które rozegrają drużyny z miejsc 3-6.
  
Mistrzem rundy jesiennej został Górnik Łęczna. To jeden z 6 klubów, które były dotąd liderami po każdej z 17 kolejek. Już to sugeruje jak zacięta jest walka zarówno o miejsce w czołowej dwójce, jak i o lokaty uprawniające do baraży.
REKLAMA

Dlaczego dziś samodzielnym liderem jest zespół, prowadzony przez trenera Kamila Kieresia? Odpowiedź jest prosta jak konstrukcja cepa. To jedyna drużyna ścisłej czołówki, która potrafiła wygrać mecze w przedostatniej i ostatniej kolejce rundy (ze Stalą w Rzeszowie 1:0 i z Legionovią u siebie 2:0). Czyli finiszowała najlepiej. Gdyby na podobny wyczyn zdobył się np. Widzew w meczach z Resovią w Łodzi i ze Zniczem w Pruszkowie, to łodzianie dziś samodzielnie otwieraliby tabelę.

Tak się złożyło, że w szesnastej i siedemnastej kolejce rozgrywano tzw. mecze na szczycie odpowiednio w Łodzi (Widzew – Resovia 0:1) i w Rzeszowie (Resovia – GKS Katowice 2:2). 
Rzeszowski spektakl był wiele ciekawszy nie tylko pod względem emocji, ale także poziomu sportowego. Do przerwy dominowali tam zdecydowanie goście, ośmieszając wręcz najlepszą defensywę. Gieksa prowadziła 2:0. Oczywiście, jak zwykle, pierwszego gola dla katowiczan strzelił Dawid Rogalski (podobnie jak w Łodzi z Widzewem, w Siedlcach z Pogonią i Katowicach ze Stalówką). Arbiter po konsultacjach nie uznał też jednej bramki zdobytej przez Macieja Stefanowicza. Po przerwie gospodarze przejęli inicjatywę i zdołali wyrównać po karnych, które zamienił na gole Kamil Radulj. 

Lecz są też podobieństwa do łódzkiego meczu. Wprawdzie mecz prowadził nie Paweł Dziopak (Tychy), a Robert Marciniak (Kraków), ale decyzje sędziego także miały wpływ na końcowy rezultat. Goście czują się pokrzywdzeni, głównie  podyktowaniem pierwszej jedenastki w 54 minucie. Poza tym wyrównujący gol padł w siódmej minucie doliczonego czasu i sędzia już nie wznowił gry. Bez tych goli strzelonych przez rzeszowian właściwie po meczach w Łodzi i Rzeszowie Resovia miałaby 3 punkty mniej i nie byłaby wiceliderem.

Na zakończenie kuriozalnego tłumaczenia pracy Dziopaka w łódzkim meczu przewodniczący kolegium sędziów PZPN Zbigniew Przesmycki stwierdził, że „sędzia byłby winny, gdyby pomylił się dyktując rzut karny lub wolny”. Ciekawi mnie, jak teraz będzie bronił krakowskiego arbitra.

Po efektownej wygranej 6:0 Widzew awansował na trzecie miejsce. Łodzianie nie tylko „odczarowali” pechowy dla nich stadion w Pruszkowie, ale odnieśli najwyższe zwycięstwo po wejściu do II ligi. Są najbardziej bramkostrzelnym drugoligowcem, bo zdobyli już 33 bramki. Z 52 klubów szczebla centralnego więcej goli strzelili tylko pierwszoligowcy GKS Tychy (36).
REKLAMA

Z trzech drużyn, będących jeszcze rywalami łodzian w tym roku, w siedemnastej kolejce żadna nie przegrała. W najbliższy piątek o godz. 19.10 w Łodzi Widzew będzie podejmował zespół Gryfa, który w Wejherowie zremisował bezbramkowo z Elaną. Gospodarze byli bliżsi zwycięstwa, ale w 88. minucie Mateusz Majewski nie wykorzystał karnego, strzelając obok słupka.

24 listopada o godz. 13.05 także w Łodzi wystąpi Bytovia, która w Bytowie pokonała Polkowice 2:0. Prowadzenie zdobył Piotr Giel w 28 minucie, a wynik ustalił Karol Czubak w doliczonym czasie gry (ten rewelacyjny młodzieżowiec strzelił już 9 goli).

Widzewiacy zakończą tegoroczną batalię 30 listopada o godz. 13 w Stargardzie. Tamtejsi Błękitni zremisowali w sobotę u siebie z rezerwami Lecha 2:2. Gospodarze prowadzili już 2:0 po golach Piotra Kurbiela w 17 min oraz Wojciecha Fadeckiego w 49 min z karnego. Poznański beniaminek wyrównał po trafieniach Tomasza Kaczmarka w 71 min oraz Juliana Letniowskiego z karnego w 79 min.

Wyniki meczów 17. kolejki:
sobota, 9 listopada
Resovia – GKS Katowice 2:2 (0:2)
Błękitni Stargard – Lech II Poznań 2:2 (1:0)
Skra Częstochowa – Stal Rzeszów 1:2 (0:1)
Bytovia – Gónik Polkowice 2:0 (1:0)
Pogoń Siedlce – Stal Stalowa Wola 1:2 (0:1)
Gónik Łęczna – Legionovia 2:0 (1:0)
Olimpia Elbląg ­– Garbarnia Kraków 1:1 (0:0)
niedziela, 10 listopada
Gryf Wejherowo  – Elana Toruń 0:0
Znicz Pruszków – Widzew Łódź 0:6 (0:1)

Bogusław Kukuć