REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 113
2 przemyk79 106
3 mario74... 102
4 Bogdan 101
5 sebalat... 101
6 cypek1910 98
7 wiesia 98
8 rs333 97
9 robert77u 97
10 siwy071910 96
REKLAMA
 
Kaczmarek: "Wiem, że jestem w Widzewie i wiem, że muszę wygrywać"
 
Piątek, 8. listopada 2019, godz. 13:43

Trener Widzewa nie ma za sobą łatwych dni. Po porażkach z Legią w Pucharze Polski oraz z Resovią w lidze, musiał szybko odbudować morale drużyny oraz przygotować ją do najbliższego spotkania ze Zniczem Pruszków, o czym mówił przed piątkowym treningiem w ośrodku przy ul. Małachowskiego.

- Jak po każdym meczu, analiza jest potrzeba i taka była również po Resovii. Zostały nam cztery spotkania, czyli dwanaście punktów do zdobycia i skupiamy się na tym, żeby już od najbliższego w Pruszkowie wrócić na ścieżkę zwycięstw - zaczął Marcin Kaczmarek.

Największy problem kadrowy, to obecnie kontuzja Daniela Mąki i wybór dobrej opcji z zastąpieniem tego zawodnika na prawym skrzydle. - Jest kilka możliwości i przez ten tydzień próbowaliśmy różnych wariantów. Już jesteśmy zdeycowani na jeden z nich i mam nadzieję, że to "wypali". Natomiast dzisiaj nie powiem, jaki to będzie skład, bo przecież nie chcemy ułatwiać pracy  przeciwnikowi - oznajmił trener, który na sugestię dziennikarzy o przesunięciu Łukasza Kosakiewicza z prawej obrony na tą samą stronę pomocy, tylko żartobiliwie i krótko odpowiedział: - Tak, gra często do przodu.
REKLAMA

Trener odniósł się też do diamatralnie różnych ocen zespołu Widzewa po wspomnianych meczach z Legią i Resovią.- Zdajemy sobie sprawę, że szczególnie w meczach u siebie te oczekiwania są bardzo duże. I słusznie, bo przegraliśmy spotkanie z Resovią w takich okolicznościach, które nie powinny się zdarzyć. Z jednej strony po błędzie sędziego, a z naszej strony po wyłączeniu się z gry obronnej. Kosztowało nas to trzy punkty. Powtórzę jeszcze raz: Widzew, nie jest tak świetny, jak mówili na przykład po meczu z Legią, co mi się nie do końca podobało. Bo wszyscy chwalili nas po przegranym spotkaniu. Ani zespół nie jest tak słaby, jak niektórzy chcieliby go widzieć po porażce z Resovią. Musimy to wypośrodkować, zdając sobie sprawę jakie są oczekiwania. Wiem, że jestem w Widzewie i wiem, że muszę wygrywać. Natomiast będzie się liczył efekt końcowy i te cztery ostatnie mecze są dla nas bardzo istotne, żeby na zimę być tam, gdzie chcemy być, czyli na szczycie tabeli II ligi - powiedział Marcin Kaczmarek.

Jakub Dyktyński