REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 113
2 przemyk79 106
3 mario74... 102
4 Bogdan 101
5 sebalat... 101
6 cypek1910 98
7 wiesia 98
8 rs333 97
9 robert77u 97
10 siwy071910 96
REKLAMA
 
Widzew ma najlepszy bilans tylko z beniaminkami
 
Czwartek, 7. listopada 2019, godz. 08:01

W niedzielę zakończy się pierwsza runda rozgrywek II ligi. Już wiadomo, że Widzew nie będzie liderem półmetka i wywalczy mniej punktów niż przed rokiem (wtedy był pierwszy z dorobkiem 37 punktów). 

Od niedzielnego meczu ze Zniczem w Pruszkowie będzie zależało jak wypadnie bilans spotkań łodzian z dziesięcioma drużynami, z którymi walczył w poprzednim sezonie. Jak dotąd nie ma się czym chwalić. 
REKLAMA

Z trzema zespołami drużyna trenera Marcina Kaczmarka wypadła lepiej: z Elaną w Toruniu 1:0 (poprzednio 0:0), z Pogonią Siedlce w Łodzi 7:3 (wtedy 1:1), ze Stalówką w Boguchwale 1:0 (poprzednio 0:3). Z trzema rywalami łodzianie zdobyli tyle samo punktów: z Gryfem w Wejherowie 2:1 (przed rokiem 2:1), z Błękitnymi Stargard w Łodzi 2:0 (poprzednio 4:2) oraz z Olimpią w Elblągu 1:1 (tak samo jak w minionym sezonie). Gorsze rezultaty odnotowano także z trzema przeciwnikami: ze Skrą w Częstochowie 0:1 (wtedy 1:1), z Łęczną w Łodzi 2:2 (poprzednio 3:0) oraz ostatnio z Resovią 0:1 (w poprzednim sezonie 2:1).
  
Ten przeciętny bilans RTS da się nieco poprawić pod warunkiem niedzielnego zwycięstwa w Pruszkowie, gdzie przed rokiem łodzianie przegrali 0:1.

Do utrzymania lokaty w ścisłej czołówce to jest niezbędne, gdyż legendarny klub nie potrafił wygrać żadnego meczu ze spadkowiczami z I ligi (1:2 w Bytowie z Bytovią, po 1:1 w Łodzi z Garbarnią Kraków i Gieksą).

Widzew jest tylko najlepszy w konfrontacji z tegorocznymi beniaminkami. Jedynie łodzianie z tą czwórką nowicjuszy potrafili zdobyć komplet 12 punktów (ze Stalą Rzeszów w Łodzi 3:1, z Legionovią w Legionowie 2:0, z Lechem II we Wronkach 2:1 i z Polkowicami w Łodzi 1:0). 

Najwyższa pora, by w pozostałych czterech tegorocznych meczach Widzew wrócił na ścieżkę zwycięstw. Na zimowanie w pierwszej dwójce tabeli są jeszcze spore szanse.

 

Bogusław Kukuć