REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 119
2 przemyk79 109
3 rs333 107
4 sebalat... 106
5 wirgiliusz 106
6 mario74... 106
7 Bogdan 104
8 wiesia 104
9 kosa76 103
10 robert77u 102
REKLAMA
 
Ameyaw: "Źle zareagowaliśmy na decyzję sędziego"
 
Wtorek, 5. listopada 2019, godz. 10:11

Widzew przegrał z Resovią 0:1 i skomplikował sobie sytuację przed końcem rundy jesiennej, a dodatkowo poważnego urazu doznał Daniel Mąka. Po końcowym gwizdku o ocenę wydarzeń boiskowych został poproszony piłkarz RTS Michael Ameyaw.

- W drugiej połowie zamknęliśmy rywali na ich połowie, ale na nieszczęście dla nas, Resovia przeprowadziła jedną akcję i strzeliła z niej bramkę. Nie można być szczęśliwy po przegranym meczu, bo trzy punkty nie są nam przypisane – powiedział widzewski młodzieżowiec zebranym dziennikarzom.
REKLAMA

Oglądając mecz z perspektywy trybun, wydawało się, że łodzianie oddają mało strzałów z dystansu. Nie wynikało to jednak z przyjętej taktyki, a trudności w tworzeniu ataków pozycyjnych. - Kiedy pojawia się metr wolnej przestrzeni staramy się z tego korzystać, jeśli lepiej ustawiony jest kolega, podajemy do niego. Z boku może  to wygląda tak, że nie uderzamy za dużo, ale nie mamy takiej taktyki. Zawsze staramy się oddać strzał na bramkę w korzystnej sytuacji, bo z tego padają gole – mówił pomocnik po zakończeniu niedzielnego meczu.

Skrzydłowy był mocno rozczarowany po zakończeniu meczu, podkreślając jednocześnie, ze zespół nie popisał się w kluczowej akcji meczu. - Resovia  w drugiej połowie bardzo mocno się broniła, my atakowaliśmy. Próbowaliśmy oddać jeden, drugi strzał, ale piłka nie wpadła do bramki, a rywale wyprowadzili jedną kontrę i zdobyli bramkę. Moim zdaniem piłka odbiła się od ręki przeciwnika, ale sędzia nie podyktował rzutu wolnego. Być może nasza reakcja była nie była odpowiednia, bo po tej ręce delikatnie stanęliśmy. Byliśmy przekonani, że sędzia podyktuje rzut wolny, ale przeciwnicy grali dalej  i z tej jednej sytuacji strzelili bramkę, a w konsekwencji wygrali mecz – ocenił Ameyaw.

Pomocnik odpowiedział ostrożnie na pytanie „Widzewiaka” o to czy spodziewa się zastąpić Daniela Mąkę w najbliższych spotkaniach. - Nie wiem, na każdym treningu daję z siebię 100 procent i jak każdy zawodnik chciałbym występować w pierwszym składzie. Jednak taka decyzja zależy od trenera – zakończył 19-latek.

Jakub Dyktyński