REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 119
2 przemyk79 109
3 rs333 107
4 sebalat... 106
5 wirgiliusz 106
6 mario74... 106
7 Bogdan 104
8 wiesia 104
9 kosa76 103
10 robert77u 102
REKLAMA
 
Możdżeń: "Już głupieję z tymi zasadami odnośnie zagrań ręką"
 
Poniedziałek, 4. listopada 2019, godz. 09:30

Mateusz Możdżeń podobnie jak jego koledzy z drużyny, był mocno rozczarowany tym, co wydarzyło się w niedzielę na stadionie przy alei Piłsudskiego.

Zdaniem piłkarza Widzewa gospodarze nie zasłużyli na porażkę z Resovią. - Szkoda tego meczu i punktów, bo jak już "siedzisz" od 20-25 minut na rywalach, zamykasz ich jak w zamku hokejowym i wiesz, że zaraz może stworzyć się jakaś stuprocentowa sytuacja i coś może wpaść do bramki, dostajesz przysłowiowego gonga, jak w boksie. I to w momencie, gdy nic na to nie wskazywało, że takie coś może się wydarzyć. No i w konsekwencji nie mamy punktów.
REKLAMA

Pomocnik odniósł się też do sytuacji poprzedzającej bramkową akcję gości, bo był najbliżej rywala, który dotknął piłki ręką. - Ja grałem tą piłkę, po której była ręką i nie wiem... już głupieję z tymi zasadami odnośnie zagrań ręką. Bo przecież piłkarz Resovii powiększył obrys ciała i został trafiony piłką w rękę, czyli blokuje podanie ręką, a nie nogą. Jest szeroko, bo gdyby nie było tej ręki, to piłka by przeszła, bo nie miał jak dotknąć. Tak logicznie to sobie tłumaczę, "na gorąco" po meczu. Ale te interpretacje odnośnie zagrań ręką w polu karnym są różne. Oglądałem w sobotę derby Turynu, gdzie De Ligt dostaje w rękę i nie ma rzutu karnego. Nie wiem już jak interpretować te zagrania. Wolę się nie odzywać w tej sprawie na boisku i poza, bo każdy ma swoją interpretację, a sędzia jedną konkretną sytuację do której musi się odnieść - powiedział widzewiak.

Przed Widzewem jeszcze kilka meczów w tej rundzie i zdaniem Możdżenia drużyna może powalczyć jeszcze o to, żeby zimę spędzić w ścisłej czołówce II ligi. - Doszliśmy do czuba tabeli i wydawało się, że zagościmy na pozycji lidera ligi i było blisko. Kiedy tu przychodziłem, byliśmy w połowie stawki, ale doszliśmy do tej strefy awansu i teraz to rozkraczyło się na chwilę, ale mamy jeszcze cztery kolejki, po których można mieć spokojną zimę - zakończył pomocnik Widzewa.

Kamil Wójkowski