REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 113
2 przemyk79 106
3 mario74... 102
4 Bogdan 101
5 sebalat... 101
6 cypek1910 98
7 wiesia 98
8 rs333 97
9 robert77u 97
10 siwy071910 96
REKLAMA
 
Bogusław Kukuć ocenia po porażce z Resovią
 
Poniedziałek, 4. listopada 2019, godz. 08:12

Niestety. Już teraz wiadomo, że na półmetku rozgrywek Widzew wypadnie gorzej niż przed rokiem. Wtedy, po przedostatniej kolejce rundy jesiennej, łodzianie byli liderami z dorobkiem 37 punktów i jedną porażką. Teraz RTS jest czwarty z 31 pkt i trzema przegranymi. Strata do Resovii wynosi 3 pkt, do Gieksy 2 pkt oraz do Łęcznej 1 pkt. 

Szanse na mistrzostwo półmetka łodzianie definitywnie zaprzepaścili w niedzielnym meczu w Łodzi z Resovią. Przegrali 0:1 w doliczonym czasie gry i była to ich pierwsza porażka w roli gospodarzy. 

To prawda, że gościom pomógł w zwycięstwie mało doświadczony sędzia Paweł Dziopak (Tychy). 32-letni arbiter gwizdał wcześniej zaledwie 2 mecze drugoligowe. Zatrzymanie podania Możdżenia ręką w pierwszej minucie doliczonego czasu było ewidentne i gospodarze czekali na gwizdek sędziego, ale ten nie przerwał gry i pozwolił Resovii na zdobycie bramki. Wcześniej goście „kradli czas”, choć ich aktorskie sztuczki były czytelne. Bezradny sędzia nie potrafił temu zapobiec i wręcz się ośmieszał.    
REKLAMA

Ale nie tylko sędzia miał wpływ na rezulatat i poziom meczu na szczycie tabeli. Zawód sprawili gospodarze i to nie dzięki świetnej postawie rywali, którzy grali nieco solidniej, ale bez rewelacji. Przecież prócz wpuszczonego gola bramkarz łodzian tylko raz był w opałach w 28 minucie. 

Nie pierwszy raz w grze łodzian zawodziło krycie. Ustępowali też rywalom pod względem szybkościowym. Potwierdzają to żółte kartki za faule na Krykunie. Najszybszy w ekipie RTS był lekarz klubowy Radosław Grabowski, gdy wbiegał na boisku udzielając pomocy medycznej. 

Wojciech Pawłowski – 3. Trudno winić bramkarza za utratę gola, skoro miał przed sobą prowadzącego piłkę Krykuna, którego nawet nikt nie gonił, a z drugiej strony nadbiegał Adamski, zamykający akcję. Wcześniej Pawłowski wygrał pojedynek sam na sam z Ukraińcem w 28 minucie, a w 78 min miał szczęście, bo Szymon Feret strzelił z bliska nad bramką. 

Łukasz Kosakiewicz – 1. Początki widzewskiej kariery Łukasza wskazywały, że łodzianie będą mieli większe wsparcie w jego podaniach i zwiększeniu różnorodności ataków zarówno z gry, jak i stałych fragmentów. Jedna z prób przedarcia się przez defensywę gości się udała w 85 min, ale zakończyła strzałem wprost w bramkarza. 

Sebastian Rudol – 2. Para stoperów gospodarzy grała co najmniej solidnie do końca regulaminowego czasu gry. Rudol dwukrotnie powtrzymał groźne szarże Świderskiego w 7 i 31 minucie. W decydującym momencie „na konia” wsadził go Tanżyna, który ostentacyjnie przepuścił piłkę i pędzącego za nią najszybszego na boisku Krykuna.  
 
Daniel Tanżyna – 2. Rażący błąd zaniechania i oczekiwanie na gwizdek sędziego po zagraniu ręką był wyjątkowo kosztowny. Określenie „sprawca porażki” jest nawet zasadne. Choć bolesne, bo ten stoper do tego momentu był wyróżniającym się zawodnikiem. Po drugim rogu dla łodzian w 32 min strzał głową główkującego Tanżyny minimalnie minął słupek. W defensywie też sobie nieźle radził.
 
Kornel Kordas – 1.  Bardzo słaby mecz tego wypożyczonego z Korony młodzieżowca. Nie bronił, nie atakował, nie pomagał. Do końca przedłużonego czasu gry rozgrzewał się Marcel Pięczek. Limit zmian jednak nie został wyczerpany.
   
Daniel Mąka – 1. Miał dwie dogodne okazje bramkowe. Po żółtej kartce za faul na Krykunie w 36 minucie musiałby pauzować za 4 kartki w meczu w Pruszkowie. Przerwa będzie jednak dłuższa, gdyż w 51 minucie został odwieziony do szpitala z groźną kontuzją nogi w polu karnym gości. W starciu uczestniczył Dawid Kubowicz (7 żółtych kartek 2 czerwone w tym sezonie, w poprzednim sezonie w Siarce 13 żółtych i 2 czerwone kartki, a rozgrywkach 2017/2018 też imponujący bilans 12 żółtych i 2 czerwone). Na gorszego rzeźnika trudno trafić nawet w zakładach mięsnych. Przed rokiem w meczu Widzewa z Siarką w Łodzi sędzia usunął go z boiska już w 43 minucie.
 
Bartłomiej Poczobut – 2. Ten mecz potraktowano jako dalsze testowanie wariantu grania na środku obrony cofniętym Poczobutem oraz stoperami po bokach defensywy i czytelnymi podaniami między nimi. Druga linia łodzian przez to nie istniała, choć miała po bokach pałętających się bezproduktywnie bocznych obrońców.

Mateusz Możdżeń – 1. Wygląda na to, że w meczu z Resovią miał to być jedyny kreator gry łodzian (Poczobut miał chyba udawać stopera). Szans bramkowych właściwie nie było. Zagrożenia strzałami zza pola karnego ze strony ofensywnego pomocnika także. 

Konrad Gutowski – 1.  To był najsłabszy mecz tego młodzieżowca w tym sezonie. Słusznie zmieniony.

Marcin Robak – 2. To drugi mecz bez gola widzewiaków i druga porażka 0:1 (wcześniej ze Skrą w Częstochowie). Kapitan łodzian, zdaniem wielu, był faulowany z tyłu w polu karnym w 42 min bez reakcji sędziego. Jedyne ciekawsze podanie mógł zamienić na gola w 69 minucie. Otrzymał piłkę od Mandiangu i strzelił płasko obok słupka.  
REKLAMA

Przemysław Kita – 2. Wydawało się, że współpraca duetu napastników Widzewa przyniesie lepsze efekty bramkowe. Od trzynastej kolejki stanęło na 13 golach (10 Robak, 3 Kita) i nic się zmienia. Widząc brak reżyserskich talentów drugiej linii Przemek stara się wypracować okazję kolegom (np. w 49 min Mące, w 57 min Mandiangu), dużo biega, ale dla niego nikt nie potrafi wypracować okazji strzeleckich. 
     
Christopher Mandiangu – 1. Dawał już świetne zmiany, czasem decydujące o punktowych zdobyczach Widzewa. Tym razem statystował. Podobnie zresztą jak z Legią. Inna sprawa, że w 61 min jako pierwszy z łodzian strzelił zza szesnastki, lecz uderzenie zostało zablokowane. 

Michael Ameyaw – 1. Od meczu z Łęczną w Łodzi w piątej kolejce nigdy nie zagrał dłużej niż w niedzielnym spotkaniu. Młodzieżowiec nie wykorzystał szansy. Nawet jak udało mu się odebrać piłkę rywalom, to nie potrafił jej rozegrać, czy zakończyć akcji groźnym strzałem.

Rafał Wolsztyński - niesklasyfikowany, grał zbyt krótko. 


 

Bogusław Kukuć