REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 119
2 przemyk79 109
3 rs333 107
4 sebalat... 106
5 wirgiliusz 106
6 mario74... 106
7 Bogdan 104
8 wiesia 104
9 kosa76 103
10 robert77u 102
REKLAMA
 
Czy "Świder" pognębi swój były klub?
 
Niedziela, 3. listopada 2019, godz. 10:40

To z pewnością najbardziej pozytywne zaskoczenie, jeśli chodzi o grę byłych piłkarzy Widzewa, którzy pożegnali się z klubem po zakończeniu poprzedniego, nieudanego sezonu. Mowa o Danielu Świderskim, obecnie najskuteczniejszym piłkarzu Resovii oraz czołowym strzelcu tego sezonu II ligi.

Fiasko walki o awans na zaplecze Ekstraklasy w maju tego roku miało swoje poważne konsekwencje w Widzewie. Jedną z pierwszych decyzji ówczesnego zarządu klubu było nieprzedłużenie kończących się kontraktów z siódemką piłkarzy.

Był wśród nich Daniel Świderski, który na Piłsudskiego 138 trafił latem 2017, po bardzo udanym sezonie w III lidze (21 goli) w barwach MKS Ełk. To właśnie ten piłkarz strzelił jedynego gola w ostatniej minucie meczu z Widzewem w 31. kolejce sezonu. Łodzianie przegrali 0:1 i taki wynik oznaczał dla nich koniec marzeń o awansie do II ligi.

Po transferze do Widzewa liczono, że napastnik również w barwach RTS-u podtrzyma dobrą skuteczność, ale w kolejnym sezonie na trzecioligowych boiskach zdobył raptem 7 bramek, ale zapisał się w pamięci i sercach kibiców dwoma golami na wagę awansu, strzelonymi w pamiętnym meczu w Ostródzie (3:2 dla łodzian).
REKLAMA

Wtedy zespół Widzewa prowadził już Radosław Mroczkowski, który tuż przed spotkanie z Sokołem zastąpił Franciszka Smudę. Jednak jak pokazał kolejny sezon, już w II lidze, Daniel Świderski dobrym występem w Ostródzie nie przekonał do siebie trenera Mroczkowskiego. Jesienią 2018 roku jeszcze zagrał w większości spotkań i strzelił 3 gole, ale coraz częściej jako rezerwowy.

W rundzie wiosennej już głównie "grzał" ławkę rezerwowych i nikogo nie zaskoczyło to, że "Świder" był w grupie pierwszych piłkarzy, z którymi po sezonie rozstał się Widzew. O wiele większą niespodzianką dla wielu kibiców i ekspertów było to, że szybko znalazł nowy klub, i w dodatku w II lidze.

Świderski trafił do Resovii, z którą podpisał roczny kontrakt. Wejście w nowy zespół miał dobre, bo już w 1. kolejce zdobył bramkę pieczętującą wygraną jego nowej drużyny 3:1 ze Stalą Stalowa Wola. Potem było jeszcze lepiej. Gol w meczu z Gryfem, a następnie dwie bramki w wyjazdowym meczu z Błękitnymi Stargard, które dały Resovii zwycięstwo i 3 punkty. Warto wspomnieć drugą bramkę w tym spotkaniu, gdy Świderski uderzył lewą nogą z pierwszej piłki.
REKLAMA

To była 6. kolejka obecnego sezonu, jednak w następnych meczach były napastnik Widzewa już nie trafiał do bramek rywali. Przełamanie przyszło w 12. serii gier, gdy strzelił gola na 2:0 w wyjazdowym meczu z Garbarnią, potwierdzającego wygraną w Krakowie. W następnej kolejce Świderski zaliczył celny strzał głową w spotkaniu z rezerwami Lecha. To było bardzo ważne trafienie, bo Resovia przegrywała już 0:2, a po golu byłego widzewiaka ruszyła do ataku i ostatecznie wygrała mecz 3:2. Również w kolejnym spotkaniu, z Górnikiem Polkowice na wyjeździe, Daniel Świderski zdobył ważą bramkę, szybko doprowadzając do wyrównania po stracie gola przez Resovię już w 10. minucie.

"Świder" w tym sezonie ma już na koncie 7 bramek. Po 3 strzelał prawą i lewą nogą, a 1 zdobył głową. 6 z tych 7 goli strzelał w drugich połowach spotkań. Również 6 zdobył w meczach wyjazdowych, często po szybkich kontrach Resovii. Oby dzisiaj były napastnik Widzewa nie potwierdził tych statystyk...

Kamil Wójkowski