REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 113
2 przemyk79 106
3 mario74... 102
4 Bogdan 101
5 sebalat... 101
6 cypek1910 98
7 wiesia 98
8 rs333 97
9 robert77u 97
10 siwy071910 96
REKLAMA
 
Zwycięzca meczu Widzew - Resovia będzie samodzielnym liderem
 
Sobota, 2. listopada 2019, godz. 08:00

Ozdobą szesnastej kolejki II ligi będzie zapewne mecz w Łodzi, gdzie w niedzielę o godz. 13.05 Widzew (31 pkt) podejmie Resovię (31 pkt). Bez względu na pozostałe wyniki, zwycięzca tego spotkania zostanie samodzielnym liderem. Byłby to ewenement, bo ostatnio samodzielnie na pierwszym miejscu był Górnik Łęczna po … dziesiątej kolejce.

Kibice mają prawo oczekiwać goli, bo zmierzą się najbardziej bramkostrzelne zespoły (Resovia – 28 bramek, a Widzew – 27 goli). Rzeszowianie otwierają tabelę ponieważ mają najlepszą różnicę bramek (+16), a łodzianie (+13).

Od 20 czerwca 2017 roku trenerem gości jest 38-letni Szymon Grabowski, który wprowadził Resovię do II ligi, a w poprzednim sezonie zajął z rzeszowskim beniaminkiem dziesiąte miejsce, mając tyle samo zwycięstw co Widzew (po 13).

W sierpniu 2018 roku w Łodzi gospodarze wygrali 2:1 po golach Dario Kristo (2 min.), Mateusza Michalskiego (29 min.) oraz byłego widzewiaka stopera Sebastiana Zalepy (78 min.). Film z tego spotkania traci na wartości, gdyż jest wielce prawdopodobne, że w wyjściowym składzie obecnej drużyny łodzian zobaczymy tylko Konrada Gutowskiego. To daje obraz dużych zmian personalnych w kadrze RTS. Ktoś będzie musiał zastąpić choćby strzelców obu goli, którzy zdobywają już bramki w nowych klubach pierwszoligowych. 
REKLAMA

Marcowy rewanż w Rzeszowie zakończył się remisem 1:1. Prowadzenie dla rzeszowian zdobył w 37 min. z karnego Bartłomiej Makowski, który potem  zmarnował jedenastkę w 59 minucie. Punkt dla łodzian uratował w 60. minucie Rafał Wolsztyński kilka minut po wejściu na boisko.

W nowym sezonie Resovia wystartowała lepiej od Widzewa, gdyż po raz pierwszy otwierała stawkę drugoligowców już po 4. kolejce. Niedzielni rywale łodzian także ponieśli dwie porażki: w 7. kolejce ulegli w Rzeszowie Olimpii Elbląg 0:1, a w 8. przegrali w Łęcznej 1:2, tracąc obydwa gole w końcowych 5 minutach.

Najskuteczniejszego strzelca gości nie trzeba zbytnio przedstawiać fanom Widzewa, bo jeszcze wiosną był napastnikiem łodzian. To Daniel Świderski, który zdobył 7 bramek (wszystkie z gry). O ile lider snajperów Marcin Robak (10 goli) rozegrał w całości wszystkie spotkania, o tyle „Świder” zaliczył tylko jeden pełny mecz (w Stargardzie wygrany 2:1, kiedy strzelił oba gole dla rzeszowian).
 
4 bramki (3 z karnych) dla gości zdobył 31-letni Kamil Radulj. To 31-letni rutyniarz, pozyskany latem z Siarki, dla której strzelił 10 goli (w tym zdobył prowadzenie w Tarnobrzegu w wiosennym meczu z Widzewem). Wcześniej występował w Stali Mielec.

W poprzedniej kolejce zacięty opór Elany w Rzeszowie złamał dopiero w 87 minucie Szymon Feret, strzelając decydującego gola na 2:1. Ten 20-latek ma już 4 trafienia. Na prawej obronie grywa także inny młodzieżowiec Mateusz Geniec (już 7 kartek tego 18-latka), a w ataku rosły 19-latek Karol Twardowski.

Zapowiada się na to, że najszybszym piłkarzem niedzielnego meczu będzie Serhij Krykun, zdobywca trzech bramek, pozyskany latem z Garbarni. Ten Ukrainiec zapewnił prowadzenie w derbowym meczu ze Stalą, zakończonym remisem 1:1.
REKLAMA

Zarówno lider, jak i wicelider II ligi, zostali wyeliminowani w 1/16 finału Pucharu Polski. We wtorek w Rzeszowie Resovia uległa Lechowi Poznań aż 0:4, a w środę w Łodzi Widzew przegrał po widowiskowym meczu z Legią 2:3. Tym samym obu niedzielnym rywalom pozostał w rozgrywkach 2019/2020 już tylko jeden sportowy cel: utrzymanie miejsca w pierwszej dwójce, co zapewni w maju status pierwszoligowca bez potrzeby rozgrywania loteryjnych baraży.
 
Można się spodziewać, że drużyna trenera Marcina Kaczmarka będzie starała się w tym sezonie zachować miano jedynego drugoligowca bez porażki w roli gospodarza. Tego faktu nie należy jednak demonizować. Choćby dlatego, że aż w pięciu z siedmiu meczów u siebie łodzianie stracili gole, dwukrotnie musieli gonić wynik, a także dwa razy pozwolili gościom wyrównać. 

By Widzew zdobył komplet punktów w najbliższym spotkaniu potrzebna jest koncentracja nie tylko piłkarzy ofensywnych, ale także bloku obronnego. O ile bowiem 3 gole stracone w Łodzi z Legią dadzą się wytłumaczyć klasą rywala, o tyle 3 trafienia np. Pogoni Siedlce, czy nawet wyrównująca bramka Gieksy, były powodem do wstydliwego spuszczenia głów.

Bogusław Kukuć