REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Fotel lidera II ligi wyjątkowo gorący
 
Niedziela, 27. października 2019, godz. 15:03

Co najlepiej świadczy o zaciętości batalii w czołówce II ligi? Moim zdaniem fakt, że od siódmej kolejki, po której na czoło tabeli wyszedł Znicz Pruszków, nigdy liderowi nie udało się utrzymać pierwszej lokaty. Jak widać, to wyjątkowo gorący fotel.

Potwierdziło się to szczególnie mocno w piętnastej kolejce. Łęczna spadła z pierwszego aż na czwarte miejsce. Do tego nie potrzeba było wcale porażki, ale wystarczył remis 1:1 ze Skrą.
REKLAMA

To największa niespodzianka minionej kolejki, bo wydawało się, że po wygranej w Siedlcach 4:3, u siebie drużyna trenera Kamila Kieresia zwycięży bez problemów. Tym bardziej, że zespół z Częstochowy jako jedyny nie wygrał na wyjeździe i dotąd tylko raz zremisował. Goście byli bliscy jeszcze większej sensacji, bo prowadzili do 81 min po golu Konrada Andrzejczaka. Dopiero wtedy pierwsza w tym sezonie bramka mierzącego 190 cm wzrostu stopera Piotra Baranowskiego (pozyskanego latem z Odry Opole, z przeszłością w ekstraklasie w Bełchatowie i Bielsku-Białej) pozwoliła gospodarzom uniknąć pełnego blamażu.

Zresztą w tej kolejce wszyscy pretendenci do miejsc w pierwszej dwójce zdobywali decydujące o wygranych bramki w końcowych minutach. To też wiele mówi, że czołówka była w opałach. Wtedy padły zwycięskie gola dla: Widzewa w Boguchwale ze Stalówką (Rafał Wolsztyński w 88 min), Resovii w Rzeszowie z Elaną (na 2:1 Szymon Feret w 87 min) oraz dla GKS w Katowicach z Pogonią Siedlce (na 2:1 Arkadiusz Jędrych w 85 min).

Mecz przy Bukowej był wyjątkowo dramatyczny i Gieksa uratowała się cudem. Gości prowadził Marcin Płuska, który zastępował trenera Daniela Purzyckiego, wyrzuconego na trybuny przez arbitra przed tygodniem. Pogoń zaczęła z czterema byłymi widzewiakami w wyjściowym składzie (Kozłowski, Brodziński, Falon, Wełna). Przegrywała od 18. min, po golu Dawida Rogalskiego, zdobywcy bramki w Łodzi. Ale drużyna z Siedlec „poczuła krew” po usunięciu z boiska Jakuba Habusty w 29 min i wykorzystaniu karnego przez Adama Mójtę. Było 1:1. Grając ponad godzinę z przewagą zawodnika goście walczyli o wygraną. Dali się jednak skontrować i obrońca Jędrych, pozyskany z Sosnowca latem, przesądził o wygranej Gieksy, która awansowała na trzecie miejsce. 
REKLAMA

Łodzianie zachowali szanse na zdobycie tytułu mistrza półmetka, z taką samą zdobyczą punktową jak przed rokiem (37 pkt). Pod warunkiem, że pokonają w najbliższą niedzielę w Łodzi Resovię, a w ostatniej kolejce rundy wygrają w Pruszkowie. 

Wyraźnie dorastają beniaminki. Tym razem wyjazdowe wygrane odnotowały Polkowice (4:2 w Pruszkowie) oraz rezerwy Lecha (2:1 w Wejherowie).

W ostatnim tzw. telewizyjnym niedzielnym meczu w Elblągu grały kluby z aspiracjami awansu. Tamtejsza Olimpia pokonała Stal Rzeszów 1:0. Bramkę zdobył w 19 minucie Ukrainiec Oleksij Prytuliak zaskakując płaskim strzałem z ponad 20 m  18-letniego bramkarza gości Wiktora Kaczorowskiego. 

To pierwszy mecz, w którym rzeszowski beniaminek nie strzelił żadnego gola. Olimpia potwierdziła, że miano najlepiej broniącej drużyny (tylko 11 goli straconych) słusznie jej się należy. W tym ciekawym spotkaniu wystąpili byli widzewiacy: Damian Kostkowski i Radosław Sylwestrzak w Stali oraz Michał Miller w Olimpii.

Wyniki meczów 15. kolejki:
Bytovia Bytów – Garbarnia Kraków 2:1
Znicz Pruszków – Górnik Polkowice 2:4
Błękitni Stargard – Legionovia Legionowo 2:1
Resovia  – Elana Toruń 2:1
Stal Stalowa Wola  – Widzew Łódź 0:1
Gryf Wejherowo – Lech II Poznań 1:2
Górnik Łęczna – Skra Częstochowa 1:1
GKS Katowice ­– Pogoń Siedlce 2:1
Olimpia Elbląg – Stal Rzeszów 1:0


Bogusław Kukuć