REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Były właściciel Widzewa domaga się prawie 200 tysięcy zł zadośćuczynienia
 
Środa, 23. października 2019, godz. 18:44; źródło: pilkarskamafia.blogspot.com

Ta historia zdaje się nie mieć końca, a dotyczy głośnej sprawy związanej z byłymi właścicielami i działaczami Widzewa oraz byłymi władzami Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Przypomnijmy ją w skrócie. W marcu 2012 roku do sądu w Łodzi trafił akt oskarżenia w sprawie nieprawidłowości w PZPN. Chodziło o działania w latach 2000-2005 na szkodę wierzycieli klubu piłkarskiego Widzew Łódź. Pieniądze (m.in. ze sprzedaży praw medialnych), które miały z PZPN trafić prosto na klubowe konto objętę egzekucją, były przekazywane na inne rachunki bankowe, które nie podlegały egzekucji. Łącznie to było 17 milionów zł.
REKLAMA

W tej sprawie w marcu 2009 roku został zatrzymany Andrzej Grajewski, były właściciel Widzewa. Sąd zastosował wtedy wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące. Po rozpatrzeniu zażalenia sąd uchylił areszt, ale w tym czasie Grajewski spędził w areszcie 26 dni.

Teraz Andrzej Grajewski, jak możemy przeczytać na blogu Piłkarska Mafia, pozwał skarb państwa i domaga się ponad 14 tsięcy zł odszkodowania oraz ponad 180 tysięcy zł zadośćuczynienia za niesłuszne aresztowanie.

Proces rozpoczął się we wrześniu przed wrocławskim Sądem Okręgowym. Na początku października w tej sprawie przesłuchano już dwóch świadków - Jana Tomaszewskiego i... Zdzisława Kręcinę. Dzisiaj miała zeznawać żona Andrzeja Grajewskiego, ale rozprawa została odwołana z powodu choroby referenta.

Kamil Wójkowski