REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 sebalat... 79
2 abel55 79
3 cypek1910 77
4 mario74... 77
5 wiesia 76
6 Bogdan 72
7 przemyk79 71
8 rexsar 71
9 Motylan... 71
10 robert77u 70
REKLAMA
 
Widzew Łódź - Pogoń Siedlce 7:3 (4:0)
 
Sobota, 12. października 2019, godz. 19:09

Piłkarze Widzewa po niezwykle widowiskowym spotkaniu pokonali Pogoń Siedlce aż 7:3. Zwycięstwo było efektowne, ale trzeba pamietać, że łodzianie pozwolili przeciętnym gościom wbić sobie aż 3 bramki.

Istnieje płkarskie porzekładko mówiące, że zwycięskiego składu się nie zmienia. Tej linii lubi trzymać się trener Marcin Kaczmarek, który zdecydował się trzeci raz z rzędu wystawić identyczną jedenastkę. Stawką sobotniego starcia były nie tylko trzy punkty, ale też kwestia ponownego wskoczenia do strefy premiowanej bezpośrednim awansem do I ligi. Swoje mecze wygrały Resovia i GKS Katowice, więc łodzianie nie mogli pozwolić sobie na potknięcie. Rywale podchodzili do meczu z dorobkiem 15 punktów i z nowym szkoleniowcem.
REKLAMA

Mecz rozpoczął się od prawdziwych grzmotów, a Widzew mógł prowadzić już od 1. minuty. Marcin Robak wykorzystał błąd defensywy gości, wbiegł w pole karne i wyłożył piłkę piłkę Przemysławowi Kicie, Ten miał przed sobą jedynie bramkarza, ale stracił równowagę i Smołuch odbił jego słabe uderzenie. Chwilę póżniej kibice podskoczyli z radości, bo po strzale głową Możdżenia golkiper gości wyciągał piłkę z siatki, ale sędzia Kawałko zasygnalizował pozycję spaloną wrzucajacego Robaka.

3 minuty później arbiter podjął decyzję na korzyść gospodarzyi i podyktował rzut karny za zagranie ręką jednego z obrońców Pogoni. Do piłki podszedł oczywiście Marcin Robak, a to oznaczało, że przyjdzie nam cieszyć się z bramki. Tak też się stało, a na zegarze widniał wynik 1:0 dla Widzewa.

Goście starali się odpowiedzieć na ciągły napór widzewiaków, ale w pierwszych 15 minutach oddali jedynie 2 silne, ale niecelne strzały z dystansu. Na niewiele się to zdało, bo zamiast doprowadzić do remisu... stracili kolejną bramkę. Przemysław Kita świetnie uciekł prawą stroną, płasko dośrodkował wprost do wybiegającego Robaka, a ten bez problemu strzelił swojego drugiego gola.
REKLAMA

Kolejne minuty pierwszej połowy nie budowały zbyt dobrej opinii na temat siedlczan, którzy sprawiali wrażenie, jakby na boisko wyszli wprost z autokaru. Przyjezdni chcieli kreować swoje sytuacje, kilka razy nawet zapędzili się w pole karne Pawłowskiego, ale popełniali proste błędy techniczne. A łodzianie robili swoje i zdobywali kolejne bramki... Ponownie w pole karne z prawej strony płasko dorzucił Kita, a dośrodkowanie zamknął z najbliższej odległości Konrad Gutowski. Następnie po rzucie rożnym w zamieszaniu najlepiej odnalazł się Sebastian Zieleniecki, który podwyższył stan rywalziacji na 4:0 dla Widzewa. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa.

Po przerwie oba zespoł wróciły na boisko bez zmian. Po zmianie stron widzewiacy cofneli się na własną połowę. Z grubsza kontrolowali sytuację, ale w 52. minucie refleksem musiał popisać się Wojciech Pawłowski, który obronił strzał Walkowa.

Trudy gości zostały im wynagrodzone w 65. minucie, kiedy sędzia Kowałko podyktował "jedenastkę" za faul jednego z widzewiaków. Honorowego gola zdobył Adam Mójta, ale to tylko rozdrażniło podopiecznych trenera Marcina Kaczmarka, którzy w ciągu dwóch minut zapakowali Pogoni dwie kolejne bramki, a wynik brzmiał już 6:1. Na listę strzelców wpisali się Bartosz Brodziński, który zdobył bramkę samobójczą i Christopher Mandiangu. 
REKLAMA

Nie był to koniec emocji, bo siedlczanie zdobyli się na kolejny zryw, efektem którego na listę strzelców dwukrotnie wpisał się Kamil Walków i Widzew wygrywał już tylko już tylko'gongów 6:3. Na szczęście łódzcy piłkarze zdołali otrząsnąć się z tych dwóch szybkich "gongów", a to za sprawą Konrada Gutowskiego, który dopełnił formalności po podaniu Mandiangu. W końcówce piłkarze RTS mogli zdobyć jeszcze kilka bramek, ale zabrakło im dokładności. Ostatecznie wygrali z Pogonią Siedlce 7:3, zapewniając kibicom dużo rozrywki.

Widzew Łódź - Pogoń Siedlce 7:3 (4:0)

Bramki:
1:0
Robak (7)
2:0 Robak (23)
3:0 Gutowski (38)
4:0 Zieleniecki (42)
4:1 Mójta (65)
5:1 Brodziński (66) (sam.)
6:1 Mandiangu (67)
6:2 Walków (72)
6:3 Walków (77)
7:3 Gutowski (83)

Składy:
Widzew
: Pawłowski - Kosakiewicz, Tanżyna, Zieleniecki, Kordas - Mąka (60,Mandiangu), Możdżeń, Poczobut (69, Gąsior), Gutowski (86, Ameyaw), Robak, Kita (74, Radwański).
Pogoń: Smołuch - Diouf (57, Kozłowski), Mójta, Margol, Walków, Wiktoruk. Olszewski, Firlej (55, Falon), Skibicki (71, Barej), Mosiejko, Brodzinski.

Kartki:
Radwański (Widzew), Margol, Brodziński, Wiktoruk (Pogoń).

Sędzia: Grzegorz Kawałko
Widzów: 16 525 

Jakub Dyktyński