lp login pkt
1 abel55 126
2 rs333 122
3 przemyk79 120
4 siwy071910 119
5 mario74... 119
6 wirgiliusz 118
7 sebalat... 116
8 RTSAdri... 116
9 robert77u 116
10 wiesia 114
 
Odliczanie dni do hitu z Legią w Łodzi
 
Wtorek, 8. października 2019, godz. 09:30

W październiku czeka nas sporo ciekawych wydarzeń na czele z dwoma meczami, które mają umocnić reprezentację Polski jako lidera grupy G eliminacji mistrzostw Europy 2020. Chodzi o spotkania z Łotwą (w najbliższy czwartek w Rydze) i Macedonią Północną (w niedzielę na Narodowym w Warszawie).

Kibice z trudem przyzwyczaili się już do tego, że nie ma polskich klubów w fazie grupowej rozgrywek o europejskie puchary. Szukają ujścia emocji w śledzeniu rywalizacji drużyn, w których występują polskie gwiazdy. Także polska ekstraklasa, pierwsza i druga liga dostarcza ostatnio dużo niespodziewanych rozstrzygnięć. Dawne wieloletnie podziały na czołówkę tabel na tych szczeblach zacierają się. Pod tym względem następuje „wymiana elit”, czego symbolem jest choćby fakt, że tytułu mistrza broni Piast Gliwice. Nazywanie czegoś sensacją staje się przesadą (choćby ostatnio wygraną beniaminka Rakowa Częstochowa w Szczecinie z liderem Pogonią 2:1).

Nic dziwnego, że wielu fanów futbolu ostrzy zęby na coś wyjątkowego. I wskazuje na rozgrywki Totolotek Pucharu Polski. Doskonałym pomysłem była rezygnacja PZPN z meczów rewanżowych oraz udział klubów ekstraklasy od I rundy rozgrywek. To regulaminowe odświeżenie otwiera jakby nowe szanse klubom niżej notowanym w bojach z „potentatami”.

Na szczeblu 1/16 finału PP takim pierwszoplanowym wydarzeniem będzie mecz Widzew – Legia, który rozegrany zostanie w środę 30 października o godz. 20.30 wobec kompletu widzów na stadionie przy Al. Piłsudskiego. Rozpoczyna się odliczanie dni dzielących nas od tego hitu.

Będzie czas na przypomnienie „podtekstów” tej konfrontacji. Dość wspomnieć, że na stulecie Legii jej sympatycy wybrali właśnie Widzew jako rywala nr 1. Jest nadzieja na solidny poziom sportowy październikowej konfrontacji. Zwłaszcza, że łodzianie w pierwszej rundzie wyeliminowali Śląsk Wrocław, który jest w aktualnej tabeli ekstraklasy wyżej od ulubieńców stolicy, wygrywając 2:0.

Legia przeżywa zawirowania kadrowe i zajmuje obecnie dziewiątą lokatę w ekstraklasie. Pozycja trenera Aleksandara Vukovicia po 4 porażkach w 11 meczach słabnie. Sternicy stołecznego klubu uważają, że do meczu pucharowego to się zmieni, bo Legia wygra obydwa poprzedzające występ w Łodzi mecze ligowe przy Łazienkowskiej z Lechem Poznań (19 października) oraz Wisłą Kraków (27 października). Awans w Pucharze Polski ma być zapowiedzią zdecydowanego marszu w górę. 

Widzew jest faworytem nr 1 do zdobycia miana pierwszoligowca w tym sezonie. Łodzianie do końca października też będą gospodarzami dwóch z rzędu spotkań w sobotę z Pogonią Siedlce oraz 19 października z GKS Katowice. Utrudnieniem dla trenera Marcina Kaczmarka będzie wyjazd do Boguchwały na mecz ze Stalą Stalowa Wola (26 października o godz. 14). Tam właśnie w poprzednim sezonie łodzianie przegrali najwyżej (ze Stalówką, bo 0:3). Pełna koncentracja na meczu pucharowym z Legią jest więc utrudniona. Zwłaszcza przy uznaniu zrozumiałych priorytetów klubowych w postaci powrotu do ekstraklasy już w 2021 roku.

Największym optymistom marzy się jednak prezent w roku jubileuszowym 110-lecia legendarnego klubu w postaci nie tylko pierwszej lokaty wiosną na zakończenie II ligi, ale także awansu do finału Pucharu Polski na Narodowym 2 maja 2020. A przecież marzenia wolno mieć. Nawet o pociągu specjalnym Pendolino na taki mecz.

Bogusław Kukuć