REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 sebalat... 79
2 abel55 79
3 cypek1910 77
4 mario74... 77
5 wiesia 76
6 Bogdan 72
7 przemyk79 71
8 rexsar 71
9 Motylan... 71
10 robert77u 70
REKLAMA
 
Elana Toruń - Widzew Łódź 0:1 (0:1)
 
Niedziela, 6. października 2019, godz. 13:01

W słonecznym Toruniu w "meczu przyjaźni" Widzew pokonał Elanę Toruń 1:0. Gola, który zapewnił zwycięstwo gościom zdobył Marcin Robak, wykorzystując rzut karny.
REKLAMA

Łodzianie podchodzili do starcia z Elaną podbudowani dobrą serią z minionego tygodnia. Piłkarze RTS zagrali w jego trakcie trzy spotkania i wszystkie z nich wygrali, dzięki czemu podskoczyli do czołówki tabeli i zanotowali awans w Pucharze Polski. Po 11. mecze Widzew zajmował 3. miejsce z 21 punktami na koncie i stratą dwóch "oczek" do liderującej Resovii.

Trener Kaczmarek potwierdził tezę, że zwycieskiego składu się nie zmienia i przeciwko torunianom wybiegła taka sama jedenastka co przeciwko Górnikowi Polkowice. Elana w ostatniej kolejce pokonała na swoim stadionie Pogoń Siedlce 2:1 i po średnio udanym początku sezonu chciała podtrzymać dobrą passę. 

Po pierwszym gwizdku sędziego mecz toczył się w spokojny tempie, a żaden z zespołów nie zdominował wyraźnie przeciwników. W kolejnych fragmentach goście starali się zastosować wyższy pressing i częściej znajdowali się na połowie Elany, ale nie przyniosło to skutku w postaci strzałów. Do przełamania doszło w 26. minucie kiedy w polu karnym faulowany był Przemysław Kita. Do piłki podszedł Marcin Robak, zamieniając "jedenastkę" na bramkę i wyprowadzając Widzew na prowadzenie. 

Elanowcy mogli szybko wyrównać, a przed szansą stanął Filip Kozłowski. W sytuacji sam na sam górą był jednak Wojciech Pawłowski. Szansę na podwyższenie wyniku mieli też łodzianie. Na induwidualną akcję zdecydował się aktywny Przemysław Kita, ale jego strzał odbił Knut.Pod koniec pierwszej połowy przeważać zaczęła Elana. W 44. minucie z piłką wzdłuż pola karnego podprowadził sobie Kościelniak, ale na szczęście dla gości, jego strzał minął prawy słupek bramki Pawłowskiego.

Po pierwszy 45 minutach Widzew wygrywał z Elana Toruń 1:0. Po przerwie oba zespoły wróciły na boisko bez zmian. Od początku drugiej części gry widzewiacy cofnęli się na własną połowę, czekająć na okazje do kontrataków. Elana starałą się prowadzić atak pozycyjny, ale bez wyraźnych efektów. 

W 65. minucie mogło być 2:0 dla Widzewa. Kita wykorzystał błąd obrońców, stanął sam na sam z bramkarzem, ale strzelił obok bramki. W 69. trener Kaczmarek zdecydował się na zdjęcie z boiska Konrada Gutowskiego, którego zastąpił Michael Ameyaw. Kilka minut później na boisko pojawił się też Adam Radwański, w miejsce Mateusza Możdżenia. Na zmiany decydował się też szkoleniowiec gospodarzy, Ariel Jakubowski.

Oba zespoły szukały swoich okazji bramkowych. Blisko zamknięcia akcji po miękkiej wrzutce Kity był Ameyaw, a po drugiej stronie murawy okazję do pokonania Pawłowskiego miał Kryszak, ale przestrzelił. W doliczonym czasie, którego sędzia podyktował aż 8 minut, było blisko by któraś ze stron cieszyła się z gola. Najpierw kiks zanotował Pawłowski wychodząc daleko z bramki i nie trafiając czysto w piłkę. Na szczęście, akcję zaasekurował Sebastian Zieleniecki. Minutę później futbolówkę w pole karne Elany dorzucił Wolsztyński, a Patryk Urbański tak niefortunnie próbował ją wybić, że prawie pokonał swojego bramkarze. 

W końcówce doszło do małego oblężenia bramki Widzewa,a w ostatniej akcji meczu Wojciech Pwłowski popisał się interwencją na wagę zwycięstwa! Finalnie widzewiacy wywieźli z Torunia trzy punkty, ale gra pozostawiała wiele do życzenia.

Elana Toruń - Widzew Łódź 0:1 (0:1)
Bramki:
0:1
 Marcin Robak (27)

Składy:
Elana: Knut - Onsroge, Dobosz, Urbański, Zagórski (60, Kołodziej) (77, Kołodziej), Stryjewski, Kozłowski, Kościelniak, Kryszak, Kisiel (69, Kisiel), Anrzejewski (69, Górka),
Widzew: Pawłowski - Kosakiewicz, Zieleniecki, Tanżyna, Kordas - Mąka (90, Pięczek), Możdżeń (75, Radwański), Poczobut, Gutowski (69, Ameyaw) - Kita (89, Wolsztyński), Robak.

Kartki:
Stryjewski, (Elana), Kita, Zieleniecki, Możdżeń, Kosakiewicz (Widzew).
Sędzia: Sebastian Tarnowski
Widzów:

Jakub Dyktyński