REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 Papi11 59
2 cypek1910 56
3 abel55 54
4 kris64 54
5 wiesia 52
6 sebalat... 52
7 przemyk79 52
8 rs333 49
9 mario74... 49
10 rexsar 48
REKLAMA
 
Kosakiewicz: "Takie mecze nas budują"
 
Niedziela, 8. września 2019, godz. 11:00

Łukasz Kosakiewicz jest jednym z dziesięciu piłkarzy, którzy debiutowali w Widzewie w nowym sezonie (wliczając w to powrót po latach do klubu Marcina Robaka). Oto refleksje nowego obrońcy łodzian po meczu w Legionowie: 

- To był mój siódmy mecz w Widzewie. O tyle szczególny, że nie grałem w pierwszej kolejce i dlatego wygrana z Legionovią jest moim pierwszym wyjazdowym zwycięstwem w łódzkim klubie. Już to cieszy. Ale nie tylko to. Przecież ten komplet punktów był nawet trudniejszy do wywalczenia niż w poprzedniej kolejce w meczu z rzeszowskim liderem. Gospodarze desperacko walczyli do końca choćby o remis i trzeba przyznać, że w pierwszej połowie dominowali. Ważne jest, że nie straciliśmy bramki. Nie da się ukryć, że trener podczas przerwy użył mocniejszych słów, które poskutkowały. W drugiej połowie wyglądało to już inaczej. Takie mecze nas budują i można się spodziewać, że w podobny sposób wygramy jeszcze nie raz w tym sezonie. Jak awansujemy, to nikt nie będzie pamiętać o tym, że w Legionowie w pierwszej połowie mieliśmy problemy – ocenia prawy obrońca łodzian.
REKLAMA

- Liczę, że każde kolejne spotkanie przybliży nas do pierwszej ligi, a później także do powrotu Widzewa do ekstraklasy. Gry na tym szczeblu trochę mi brakuje, choć niesamowita atmosfera meczów na wypełnionym stadionie przy Al. Piłsudskiego rekompensuje mi tę rozłąkę, która nie potrwa długo. Po oczywistym dla mnie wejściu do pierwszej ligi nie można wykluczyć, że z trzema obecnymi klubami ekstraklasy już zagramy za rok. Zresztą już 24 września Widzew zmierzy się w Łodzi ze Śląskiem Wrocław w Pucharze Polski i mogę powiedzieć, że szykujemy się na ten mecz. Wylosowanie tego rywala wcale mnie nie przeraziło, a raczej zmobilizowało – zapowiada Kosakiewicz.

Bogusław Kukuć