REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 Papi11 59
2 cypek1910 56
3 abel55 54
4 kris64 54
5 wiesia 52
6 sebalat... 52
7 przemyk79 52
8 rs333 49
9 mario74... 49
10 rexsar 48
REKLAMA
 
Marcin Kaczmarek zaczął sezon tak samo, jak w dwóch poprzednich klubach
 
Czwartek, 5. września 2019, godz. 09:30

Obecny trener Widzewa przychodził latem do klubu z alei Piłsudskiego reklamowany jako szkoleniowiec z młodszego pokolenia, ale już mogący pochwalić się wymiernymi sukcesami w postaci kilku awansów klubów z niższych klas rozgrywkowych do I ligi oraz ekstraklasy.

Kaczmarek dwa pierwsze awanse wywalczył w latach 2004-2006 jako trener gdańskiej Lechii, a następnie przez pół sezonu prowadził Pogoń Szczecin, mając swój wkład w promocję Portowców z IV do III ligi.

Latem 2008 roku przejął Olimpię Grudziądz, z którą w ciągu trzech sezonów zanotował dwa awanse z III do I ligi. Ten pierwszy był o tyle łatwy, że Olimpia okazała się najmocniejszym zespołem ligi. Już na początku swojej pracy z tą drużyną Marcin Kaczmarek zanotował 6 zwycięstw z rzędu i remis.

Po odejściu z Grudziądza obecny trener Widzewa przejął latem 2012 roku rozbity zespół płockiej Wisły po tym, jak spadł z I do II ligi. Atmosfera u Nafciarzy była wtedy równie gorąca i zarazem przygnębiająca jak po ostatnim sezonie w Widzewie.

Jak Kaczmarek poradził sobie w pierwszych 7 meczach w tym klubie? Zaczął od wyjazdowej porażki 1:2 z Unią Tarnów, potem był remis ze Zniczem u siebie i kolejna porażka, na boisku Radomiaka (1:3) Dopiero w kolejnych meczach zespół zaczął wygrywać i po 7. kolejce miał na koncie 10 punktów.
REKLAMA

Potem było już tylko lepiej. W kolejnych 7 meczach płocczanie pod wodzą Kaczmarka zanotowali 5 zwycięstw i 2 remisy, a na koniec sezonu wygrali II ligę (grupa wschodnia) i wrócili na zaplecze Ekstraklasy. Co ciekawe, po tych pierwszych 7 spotkaniach w 27 następnych Wisła przegrała tylko raz.

Z Wisłą Marcin Kaczmarek awansował jeszcze do Ekstraklasy i utrzymał w niej zespół w pierwszym sezonie. Po niespodziewanym rozstaniu z tym klubem tuż przed startem rozgrywek 2017/2018, obecny szkoleniowiec Widzewa dopiero po ponad roku powrócił na trenerską ławkę, przejmując po Jacku Zielińskim pierwszoligową Bruk-Bet Termalikę, która totalnie dołowała po spadku z Ekstraklasy i zmierzała prosto do II ligi.

Zespół z Niecieczy w 9 pierwszych meczach zanotował tylko 1 zwycięstwo i 2 remisy. Trzeba było szybko ratować sytuację. Kaczmarek zaczął z marszu od wygranej 2:1 w zaległym meczu z Chojniczanką, a w 6 kolejnych grach zanotował po 2 zwycięstwa, remisy i porażki, czyli miał bilans 11 pkt.

Co było dalej? W kolejnych 7 spotkaniach Termalica nie przegrała (4-3-0) i zaczęła piąć się w górę pierwszoligowej tabeli. Sezon skończyła na 8. lokacie, notując pod wodzą Marcina Kaczmarka 11 zwycięstw, 8 remisów i 6 porażek.
REKLAMA

Podsumowując, zarówno w Płocku, jak i w Niecieczy, Kaczmarek przejmował zespół w zbliżonej sytuacji do tej w Widzewie latem tego roku (nerwowa atmosfera  i chaos organizacyjny w klubie, dużo ruchów kadrowych w drużynie). I podobnie zaczynał w nich ligowe zmagania w pierwszych 7 meczach sezonu (Wisła Płock 10 pkt., Termalica 11 pkt.). Teraz z drużyną Widzewa ma również 11 pkt. na koncie po 7 kolejkach.

Jeśli historia lubi się powtarzać, to teraz powinniśmy czekać na serię meczów, w których Widzew będzie regualarnie punktował pod wodzą Marcina Kaczmarka. Może nie zawsze wygrywał, ale też niezbyt często tracił punkty w kuriozalnych okolicznościach. 

Zatem z niecierpliwością wyczekujemy kolejnej siódemki spotkań Widzewa, który zagra kolejno z Legionovią (wyjazd), Garbarnią (dom), rezerwami Lecha (w), Górnikiem Polkowice (d), Elaną (w), Pogonią Siedlce (d) i GKS Katowice (d).

Kamil Wójkowski